Wiek dwudziesty przyniósł wydarzenia, które wywarły nieodwracalne piętno na ludzkości. Żyjemy w wieku, który przez nasze dzieci będzie określany jako najbardziej okrutny i odhumanizmowany w dotychczasowej historii. Zbrodnie, które zostały już dokonane, nie są niczym nowym w dziejach ludzkości, ale ich wymiar jakościowy, środki, jakie temu towarzyszyły wzbudzają przerażenie w człowieku z końca wieku, człowieku o wysokiej świadomości „siebie” i świata go otaczającego. Ta świadomość jest jednak zdominowana przez nastroje katastroficzne, tak silne, jak nigdy dotąd. Przyczyn trzeba szukać w zmianach, które dokonały się na przestrzeni naszego wieku i wieku go poprzedzającego.
Zmiany te dotyczyły płaszczyzny ekonomicznej, technicznej, a także najważniejszej z nich – płaszczyzny światopoglądowej i psychologicznej. Zmiany mentalności polegały przede wszystkim na wzroście nihilizmu we wszystkich dziedzinach życia. Układ interacyjny, jaki stanowi nasz świat, wydaje się dążyć do coraz większego napięcia wewnętrznego, którego punktem kulminacyjnym będzie apokalipsa. Najbardziej zastanawia świadomość tego zagrożenia u człowieka, który jest głównym czynnikiem sprawczym, przyspieszającym zagładę Ziemi, jej śmierć fizyczną jako ciała niebieskiego. Dopiero wymiar kosmiczny uświadamia nam dystans, jaki powinniśmy żywić do milionowej części sekundy, jaką jest nasze życie na zegarze ziemi, jak i do jego absolutnej relatywności.
Pisarz dwudziestego wieku żyje w absurdalnej rzeczywistości, wśród nie ustających konfliktów, pociągających za sobą tysiące istnień ludzkich co dnia. Żyje w świecie kreującym skrajny materializm i zniewolenie jednostki w imię idei, które opierają się na zaprzeczeniu naturalnych wartości etycznych i praw. Pisarz nie może pozostać obojętnym, musi przypominać, podkreślać oczywiste prawdy życia, które zatarły się w trybach historii, musi tworzyć optymistyczną wizję świata, rozumianą nie jako utopia, wizję, w której obok absurdu znajdują się cele, znajdzie się sens życia.
Już w starożytności istniała doktryna sceptycznego ujmowania świata. Życia w świecie „sprzeczności”, do których należy podchodzić z dystansem i żyć dalej, starając się samemu zrealizować.
Pisarze tacy jak: George Orewll, Gustaw Herling- Grudziński, Zofia Nałkowska, Albert Camus, Aleksander Wat, Tadeusz Konwicki czy poeta- moralista Zbigniew Herbert ostro zareagowali na degradację człowieka, pisząc utwory, których celem stało się zachowanie prawd życia w naszej świadomości i ocalenie ich od pogrążenia się w bezkresnym oceanie nihilizmu.
George Orwell w swoich powieściach zdemaskował ustrój totalitarny, zarówno komunistyczny, jak i faszystowski. Opisał i zanalizował ustrój komunistyczny w „Folwarku zwierzęcym”, budując świat zwierzęcej rewolucji, czerpiąc pomysł z antyku, z bajek Ezopa. Świat przedstawiony zyskuje dzięki zwierzęcej masce wymiar odrealniony, bliższy absurdowi Związku Sowieckiego. Doskonale podkreśla mechanizm działania rewolucji, który można ująć w słowa Gombrowicza: „antyforma rodzi formę”. Z tym, że koszty tego eksperymentu ponoszą zwierzęta, dla których i przez które jest realizowany.
Bieg wypadków zatacza koło, sytuacja zwierząt pozornie się nie zmienia, lecz autorytety, które zostały przy okazji obalone, są zastępowane przez antyautorytety. Prawdziwe wartości, jak na przykład życie, przestają się liczyć. Największym paradoksem jest odchodzenie od idei, w imię których dokonała się rewolucja. Jest to proces o największej szkodliwości, proces, w wyniku którego rodzi się poczucie bezsensu życia. Uniwersalny charakter „Folwarku zwierzęcego” jest ostrzeżeniem dla ludzkości przed bezsensowną ideą rewolucji proponującą zniewolenie zamiast wolności.
„Rok 1984” Georga Orwella wybiega bardziej w przyszłość, prezentując wizję ostrzegającą przyszłe pokolenia przed wszelkimi formami totalitarnego zniewolenia. Przedstawia społeczeństwo całkowicie zdominowane przez Wielkiego Brata, społeczeństwo, w którym nie ma miejsca dla jednostki, w którym istnieje tylko szara masa dająca sobą sterować bez ograniczeń. Możliwe jest to dzięki całkowitemu pozbawieniu człowieka sfery intymnej, obserwowaniu z monitora każdej sekundy jego życia. Zmieniana jest historia, aby utrwalić fałszywą rzeczywistość. Całą struktura państwa jest podporządkowana jednej idei, idei państwa dla samego państwa.
Państwo w ustroju totalitarnym staje się celem, a przestaje być środkiem dla realizacji człowieka. Posuwa się nawet dalej, wszystkie ministerstwa państwa mają na celu niszczyć istotę życia. Apoteoza przywódcy, właściwa wszystkim systemom totalitarnym, staje się celem nadrzędnym, który w dużej mierze bywa wykorzystywany, aby usprawiedliwić swoje czyny, staje się motorem wszelkich działań i przekracza sferę fizyczną, stając się samoistnym symbolem, fetyszem psychologicznym.
Historia bohatera, żyjącego w tym systemie, tworzącego jego skomplikowany mechanizm, jako jeden z jego trybików, kończy się całkowitą klęską. Zarzuceniem wszystkich wartości, jakie zdołał w sobie odrodzić, pisząc dziennik i znajdują okruch intymności. Miłość do kobiety, wartość, która dawała nadzieję na wyrwanie się z systemu, okazała się wątłym kwiatem, który z łatwością zniszczony ręką totalitarnego ogrodnika. Pozwolił on cebulce rozwinąć się, nie dając żadnych szans na zapylenie kwiatu. Bohater odkrył, że wszystko, co robił, było prowokacją od samego początku, że ten system nie robi wyjątków dla nikogo.
Zniszczył jego miłość do kobiety, używając jego lęku wewnętrznego przed szczurami. Spustoszenie, jakie się dokonało w jego psychice, było tak wielkie, że idąc na śmierć, uwierzył w Wielkiego Brata.
Orwell, tworząc fikcję literacką, oparł się na realiach istniejących systemów, zawarł w niej absurdalną prawdę, będącą ostrzeżeniem dla ludzkości przed przyjmowaniem totalitaryzmu. Jego powieść przez ukazanie niszczącego wpływu totalitaryzmu na człowieka, przez ukazanie, że człowiek nie ma szans w walce, wskazuje jedyną drogę ocalenia, jaką jest całkowite odrzucenie tego systemu.
Gustaw Herling- Gudziński w powieści „Inny świat” podjął próbę zdemaskowania prawdziwego oblicza ustroju komunistycznego. Jego powieść jest tym cenniejsza, że zawarł w analizę opartą na własnych doświadczeniach z więzień sowieckich i łagrów. Rozdział po rozdziale opisuje mechanizm degradacji człowieczeństwa u obywateli „Republiki Łagrowej”.
Człowiek zaprzęgnięty do pracy ponad siły przy wyrębie lasu w Jercewie podporządkowuje się w coraz większym stopniu swojej fizjologii i regułom władzy obozowej. Człowiek staje się zwierzęciem, traci wymiar ludzki w tak nieludzkich warunkach. Są jednak wyjątki, jak na przykład Kostylew, który sam się okalecza, aby nie pracować dla systemu. Skazuje sam siebie na pewną śmierć w trupiarni, po to jednak, by zachować „siebie”.
Gustaw opuścił łagier z przeświadczeniem, że trzeba ratować swoje człowieczeństwo. Nie można jednak oceniać człowieka z tak nieludzkich czasów kategoriami czasów normalności. Ta parafraza zadania z „Innego świata” pozostawia czytelnikowi nadzieję.
Aleksander Wat w książce „Mój wiek” zawarł podobne przemyślenia, wpływające także z zetknięcia się z systemem łagrów. Rodzina, która została rozbita w trakcie zsyłki, po przebyciu wieloletniej rozłąki spotyka się powtórnie pomimo wszelkich okrucieństw totalitaryzmu, przez które przeszła.
Dwugłos Alberta Camusa, który możemy znaleźć w dwóch jego powieściach „Obcy” i „Dżuma” można rozszerzyć na cały charakter naszej epoki. W „Obcym” pisarz zanegował sens życia , ukazując jego absurd. Bohater odnajduje siebie, swoja wolność, zabijając drugiego człowieka. Zaprzeczając sensowi życia w najjaskrawszy z możliwych sposobów, nie widział żadnego wyjścia z absurdu tego świata.
Camus odszedł jednak od takiego spojrzenia na świat w drugiej powieści, w „Dżumie”. Przesłanie tej powieści oddają słowa Camusa: „W człowieku więcej zasługuje na podziw niźli na pogardę”.
Parabola opisująca zarazę w Oranie zawieszona w „bezczasie” podkreśla sens życia. Człowiek może zrealizować się w pomocy jak Torrau czy dr Rieux, dla którego praca stanowi jedyną drogę ocalenia. Postać Cottarda stanowi dla nas przestrogę, antywzór. Pozytywny wydźwięk tej powieścistanowi latarnię dla ludzi wśród takich powieści jak: „Speranza” Svena Deblanca czy „Palcie ryż każdego dnia” Marka Hłaski.
Sven Deblanc używa maski historycznej, aby wyrazić całkowite zwątpienie w istotę ludzką. Mortiz, główny bohater, porzuca ideały rewolucji francuskiej, wpojone mu w rodzinnym mieście na statku niewolniczym „Speranza”. Początkowy bunt zostaje stłumiony przez nieuchronność zdarzeń i przez miłość do czarnej kobiety Ewy. Traci swoje dotychczasowe, całe dzieciństwo, w miarę jak przekracza kolejne granice etyczne. Stacza się w zwierzęcą namiętność i zbrodnię. Po buncie, który miał dać wolność niewolnikom, a w którego stłumieniu wziął udział, zatraca się całkowicie. Wszystko, co robi, robi w imię „Speranzy”, pozostawiając wszystkie wartości w zapomnianym dzieciństwie.
Naturalizm tej powieści i głęboka analiza psychologiczna człowieka dążącego do samozniszczenia nadają jej szczególnego wydźwięku. Sven Deblanc zmusza nas swą kreacją powieściową do zadumy nad drogą i sensem życia, jakie obieramy w wieku młodzieńczym.
Marek Hłasko tworzy świat, który całkowicie pozbawiony jest celów, wyższej płaszczyzny naszego istnienia. Jest to przekaz całkowicie zdominowany przez naturalizm, pozbawiony refleksji nad życiem. Jest to kreacja charakterystyczna nie tylko dla powieści „Palcie ryż każdego dnia”, ale dla wszystkich jego utworów. Świat, który kreuje, powinien nam uświadomić grożącą nam pustkę. Nie proponuje nam rozwiązania w swoich utworach. Pozostawia świat niepełny, nie komentuje jego istoty i zagrożeń.
Literatura XX wieku pełna jest utworów ostrzegających przed samozagładą, zatraceniem tradycyjnych wartości moralnych i i praw. Ukazują one prawdę o życiu, któremu nie przyświeca żaden cel lub cel ten jest świadomie niszczony przez ustrój. Oprócz tej prawdy literatura proponuje drogi prowadzące do odkrycia sensu życia i ocalenia, jak „Dżuma” czy „Przesłanie Pana Cogito” Z. Herberta. „Literatura prawdy, pamięci i ocalenia” jest reakcją na naszą rzeczywistość, reakcją na ogólny nihilizm i absurd; jest propozycją, by ocalić siebie, innych i w ten sposób się zrealizować.