Archiwa miesięczne: Styczeń 2020

Fascynacja, czy poczucie obcości? Człowiek współczesny wobec dzieł literatury staropolskiej


Polacy na przestrzeni dziejów zawsze i w każdych okolicznościach przywiązywali ogromne znaczenie do historii. Była ona dla nas niczym matka-opiekunka, u której szukaliśmy pokrzepienia w chwilach trwogi, rzadziej mądrości w momentach przełomowych dla naszego kraju, zarówno na arenie międzynarodowej jak i w sprawach wewnętrznych.

Jednym z najistotniejszych elementów naszych dziejów jest literatura. Pisarstwo, jako czynnik kulturotwórczy, jest świadectwem naszej przynależności do europejskiego kręgu cywilizacyjnego, a naszym znakiem identyfikacyjnym. To wszystko sprowadza się do twierdzenia, że literatura jest najistotniejszym elementem duchowego życia każdego narodu, a my – Polacy nie stanowimy wyjątku. Naszym obowiązkiem jest poznanie najważniejszych dzieł literatury i czerpania z niej tego wszystkiego, co najwspanialsze, co może upiększyć nasze życie i dopomóc w zrozumieniu otaczającego nas świata. Dlatego też powinniśmy być otwarci na uniwersalne, ponadczasowe walory sztuki, także tej z najdawniejszych okresów historyczno-literackich. Literatura staropolska, a więc ta obejmująca swoim zakresem pierwsze dzieła pisane w naszym ojczystym języku, aż do tych z końca XVIII wieku, jest dla młodych odbiorców szczególnie fascynująca, gdyż z jednej strony przypomina najświetniejsze lata państwa – złoty wiek kultury polskiej, a z drugiej opisuje chwile tragicznego, acz w pełni zasłużonego, upadku. To wszystko ukazane jest na tle barwnych epok i niezwykłych ludzi tamtych czasów. Człowiek współczesny poznając dzieła literackie z dawnych epok świetności i upadku naszego państwa, staje przed najwspanialszą księgą narodu i tylko od jego inwencji i pragnień zależy, czy stanie się ona źródłem wspaniałych doznań natury estetycznej z elementami dydaktyczno-umoralniającymi, czy też pozostanie nieznaną, przesłoniętą zapomnieniem historią bez znaczenia dla losów ojczyzny, nas samych i przyszłych pokoleń. Pragnienie poznania, czym byliśmy, przezwycięża poczucie obcości i staje się fascynującą przygodą dla nas wszystkich. „Szczęśliwy naród, który ma poetę” – parafrazując tę złotą myśl pragnę powiedzieć, że szczęśliwym może uważać się naród, który jest świadomy swej przeszłości, posiada własną kulturę i literaturę. Jestem dumny, że jako Polak mogę uczyć się ojczystej mowy na przykładach zabytków piśmiennictwa z okresu staropolskiego i czerpać z tej skarbnicy mądrości. Niezwykle fascynujące dla współczesnego czytelnika jest to, jak ogromną wiedzę o świecie i człowieku posiadali nasi przodkowie. Na przestrzeni wieków powstał pewien wzorzec „człowieka poczciwego”, który obowiązuje do dnia dzisiejszego. Już wtedy największą mądrością człowieka była umiejętność nazywania dobra dobrem, a zła złem.

W jednym z najdawniejszych zabytków literatury polskiej – religijnej pieśni „Bogurodzica” człowiek zwraca się do Boga, za pośrednictwem Matki Bożej o „zbożny pobyt, a po żywocie rajski przebyt”. W ten sposób zostało wyrażone pragnienie życia uczciwego, spokojnego, bez konieczności wojowania, w zgodzie z chrześcijańskimi zasadami moralnymi. W średniowieczu ludzkie czyny, w większym lub mniejszym stopniu, determinowane były pragnieniem życia wiecznego, a więc wiara stanowiła zasadniczy element świadomości. Ówczesny wizerunek Boga różnił się od tego, który funkcjonuje w naszych myślach. Był to surowy Pan, któremu winno się służyć jak wasal swemu seniorowi. Ascezę, często posuniętą do samozniszczenia, traktowano jako najmilszą Bogu ofiarę i pokutę. Było to typowo średniowieczne pojmowanie wiary. Poglądy te przez wieki przeszły ewolucję aż do dzisiejszej formy, jednak przełomowa zmiana dokonała się w renesansie.

Możemy to zaobserwować na przykładzie twórczości Jana z Czarnolasu, w szczególności w pieśniach. Jest to oblicze Boga kochającego i opiekującego się człowiekiem, który zawierza Stwórcy wszystkie swoje troski. Między istotą ludzką a Bogiem panuje harmonia. Takie spojrzenie zawdzięczamy ideom humanizmu, nawrotowi do kultury antyku, pragnieniu poznania i zgłębienia istoty ludzkiej. Mikołaj Rej, jeden z największych twórców tamtego okresu, pisał o człowieku poczciwym, ukazując taką postać istniejącą w harmonii z otoczeniem, przyrodą, a także pogodzonego z samym sobą. Taka koncepcja człowieka i jego miejsca w świecie odpowiada także mnie, bo choć minęło tyle czasu, dobro, sprawiedliwość i prawda nadal pozostają nadrzędnymi wartościami kształtującymi świat.

Z kart literatury staropolskiej poznaję także postawy naszych przodków wobec spraw ojczyzny. Nadrzędną cechę wyróżniającą rycerza, szlachcica, czy wreszcie ziemianina, jest patriotyzm, pojmowany jako szczególne umiłowanie Polski z gotowością do największych poświęceń. Pisali o tym Kochanowski i Rej, ale także wybitni twórcy innych epok, m.in. Wacław Potocki, Ignacy Krasicki, Julian Ursyn Niemcewicz. Oni z zapałem godnym sprawy pisali o potrzebie naprawy Rzeczypospolitej, krytykowali konserwatywnie nastawioną część społeczeństwa, ukazywali właściwe dla tamtego okresu postawy obywatelskie. Geneza polskiego oświecenia związana jest z ruchem reform, który inspirowany przez filozofów i twórców, miał oddalić grożące nam niebezpieczeństwo. Próba się nie powiodła. Polska popadła w niewolę w 1795 roku, na wiele dziesiątków lat zniknęła z map Europy. Z tamtego okresu pozostała jednak ogromna spuścizna literacka. Z niej płyną nauki dla przyszłych pokoleń, jakie skutki powoduje anarchia i samowola w państwie.

Dla mnie szczególnie interesująca jest wnikliwa ocena społeczeństwa. Należy docenić odwagę biskupa Krasickiego za ostry atak na stan duchowny. Uczynił to w wykwintnej formie utworu literackiego, lecz pomimo tego krytyka była bardzo celna. Spowodowało to oburzenie w szeregach duchowieństwa. W klimacie oświeceniowego niepokoju narodziło się najwspanialsze świadectwo polityczno-społecznej rozwagi – Konstytucja 3 maja. Przynosiła ona unowocześnienie organizacji państwowej, polityczny awans mieszczaństwa i opiekę dla chłopów. Oświeceniowi twórcy literatury, którzy jednocześnie bardzo często angażowali się w sprawy społeczne, imponują mi umiejętnością obiektywnej oceny własnych czasów. Mają świadomość błędów i pomyłek właściwych epoce i ludziom. Wznoszą się ponad wszelkie podziały i interes partykularny grupy, aby jednoczyć podzielony naród i ratować ojczyznę. Jak wielka jest mądrość i roztropność ludzi z „Kuźnicy Kołłątajowskiej”, ocenić możemy my – współcześni odbiorcy tamtych wydarzeń przez historię i literaturę, obserwując „społeczeństwo cywilizowane końca XX wieku”. Na pytanie postawione w temacie pracy pragnę odpowiedzieć jednoznacznie, ze jako czytelnik literatury staropolskiej jestem nią zafascynowany. Poczucie obcości powodowane świadomością różnic czasowych i językowych mija, gdy pojmuję, że mentalność człowieka na przestrzeni wieków zmieniła się bardzo niewiele. Literatura najdawniejsza, średniowieczna, to przede wszystkim skarbnica wiadomości historycznych. Z niej dowiadujemy się o początkach i kształtowaniu się naszego państwa. Piśmiennictwo z epoki renesansu to źródło doznań estetycznych. Poznałem pierwsze utwory napisane w języku ojczystym, podziwiałem artyzm pieśni i utworów żałobnych Kochanowskiego. Barokowe koncepty poetyczne bawiły mnie, a twórcy czasów oświecenia uczyli mnie odpowiedzialności i patriotyzmu. Dlatego też literaturę staropolską uważam za szczególnie mi bliską i mam nadzieję, że nauczę się czerpać z niej to, co najlepsze i najcenniejsze.

Antygona, Hektor, Leonidas, Roland, Zawisza Czarny… – wcielenie wierności


Człowiek jako istota ludzka od wieków był głównym tematem rozważań w literaturze. Zastanawiano się nad jego celem i sensem istnienia. Już w starożytności możemy zauważyć utwory opisujące życie człowieka, jego motywację postępowania, jego wartości moralne. Tak wielcy pisarze antyczni jak Sofokles, Homer, Wergiliusz ukazują typowe wzorce osobowościowe. „Iliada” Homera przedstawia dzieje Hektora jako człowieka wiernego swoim ideałom. Hektor był odważny, dzielny i honorowy. Te właśnie cechy jego osobowości sprawiły, że mimo znanej prawdy o jego klęsce w boju z Achillesem przystąpił do niej. Ten fakt świadczy o wierności Hektora wobec ojczyzny, narodu i własnych wartości.

Sofokles natomiast w „Antygonie” ukazuje konflikt pomiędzy prawami boskimi a ziemnymi. Antygona jako osoba mądra, wierna Bogu i w pełni mu oddana grzebie swojego brata Polineikesa wbrew prawu ziemskiemu ustalonym przez władcę Teb – Kreona. Za ten czyn czeka ją kara śmierci, ale mimo to Antygona się nie boi, jest wierna swoim ideałom.

Postacią tragiczną w tym utworze jest również Kreon, który pomimo tego, że ma władzę, to cierpi gdyż na skutek skazania Antygony zabija się jego syn i żona. Jest wzorcem nieugiętego władcy, u którego raz podjęte decyzje są nieodwracalne.

Inną postawą doskonałego władcy jest Leonidas król Sparty, który poległ w walce z Persami. Jest wzorcem odwagi i męstwa oraz króla-rycerza walczącego na czele swoich wojsk dając im przykład heroicznej walki.

Innym przykładem wielkiego rycerza jest Roland z „Pieśni o Rolandzie”, który był wodzem Karola Wielkiego. Wykazuje się honorem i wiernością wobec Boga, króla walcząc do ostatniej kropli krwi w czasie zasadzki na tylną straż.

Mitologia przekazuje szereg wzorców osobowościowych. Bohaterowie, herosi i ludzie pełni są heroizmu i wypełniają swoje przeznaczenia życiowe. Postawą godną w tym dziele jest postać Prometeusza, twórcy człowieka. Elementami, które służyły mu do powstania jednostki ludzkiej, były łzy i ziemia. Tak ubogi materiał nie mógł dać szczęścia istocie żyjącej na ziemi. Prometeusz, przyjaciel bogów, obserwując nędzną wegetację postanowił pomóc tej biednej istocie. Skradł iskrę z rydwanu słońca po to by człowiek ziemski mógł żyć godnie. Wyboru swojego istnienia dokonał sam. Z całą świadomością poświęcił się za ludzką sprawę. Za to bogowie przykuli go do skały Kałkazu i znosił niekończące się cierpienia. Do historii przeszła jego postawa zwana prometejską. Jest ona szczególnie bliska naszemu narodowi, który w przeszłości historycznej skazany był na męki. Taką filozofię życiową przyjął bohater Mickiewiczowski – Konrad z III cz. „Dziadów”.

Epoka średniowiecza realizowała hasło „Bóg, honor, władca”. To obligowało doskonałych rycerzy do wierności wobec rycerskiej przysięgi. Takim argumentem jest postawa Zawiszy Czarnego, którego słowo rycerskie było niepodważalne.

Obraz doskonałego władcy-rycerza który był wcieleniem wierności wobec własnego narodu i Boga prezentuje literatura historiograficzna w „Kronikach” Galla Anonima. Bolesław Chrobry był monarchą bezwzględnie zdyscyplinowanym, znakomitym strategiem, obdarzony był umiejętnością sprawiedliwego osądzania poddanych. Ceniony był za rozum i rozwagę.

Zastanawiając się nad pojęciem wierności doszedłem do wniosku, że jest to dar umiejętności poświęcania dla innych w tym dla narodu, Boga, ojczyzny chociaż ten termin w okresie średniowiecza nie funkcjonował ze względu na istnienie pojęcia uniwersalizmu średniowiecznego. W pracy swojej usiłowałem zaprezentować bohaterów, dla których honor jest najwyższą wartością moralną. Fakt ten dowodzi o tym, że zarówno twórcy antyczni i średniowieczni wytworzyli model bohatera-człowieka, który godny jest naśladowania we współczesności wyzbytej zasad moralnych. Myśl, że poznawanie literatur wymienionych epok stwarza szansę współczesnemu pokoleniu na uszlachetnienie własnej egzystencji.

Analiza i interpretacja wybranych wierszy Leśmiana


 BOLESŁAW LEŚMIAN: ur. 22 stycznia 1877 w Warszawie, zm.5 listopada 1937 roku tamże, poeta, prozaik, eseista, tłumacz. Dzieciństwo i wczesną młodość spędził na Ukrainie; w Kijowie ukończył studia prawnicze. W czasie I w.  św. mieszkał w Łodzi, gdzie był kierownikiem literackim Teatru Polskiego. Autor zbiorów wierszy: Sad rozstajny, Łąka, Napój cienisty, Dziejba leśna. Nie należał do żadnego z ugrupowań poetyckich dwudziestolecia międzywojennego.

„DZIEWCZYNA” – to ballada ukazująca metaforyczny obraz ludzkiego życia, marzeń, wysiłków i dążeń człowieka do celów, które nie są w stanie zapewnić satysfakcji. W optymistycznej interpretacji utworu na plan pierwszy wysuwa się czyn, działanie, które stanowi zasadniczy sens ludzkiego życia.

„DUSIOŁEK” – to stylizowana ballada w duchu romantycznym:                                                   

analogie między utworem Leśmiana, a balladą romantyczną

      1-fantastyka oparta na motywach ludowych,

      2-gwarowe słownictwo),                    

  • odrębność ballady Leśmiana

            1-dystans autora wobec przedstawionych wydarzeń,

            2-humorystyczne potraktowanie treści,

            3-komizm słowny np.: „zmajstrować Dusiołka„                       

  • filozoficzny sens utworu stanowi myśl, że za zło i brzydotę świata odpowiedzialny jest Bóg,       

„W MALINOWYM CHRUŚNIAKU” – cykl erotyków stanowiący przykład zainteresowania mikropejzażem i wprowadzenia do poezji zjawisk niekonwencjonalnych („rdzawe guzy na liściu”) oraz ukazania miłości jako doznania zmysłowego,  – „ ZMORY WIOSENNE „ – jest to wiersz, który aż kipi radością życia, aż tętni gorącym, rozgrzanym oddechem wiosny. Utwór pisany jest dystychem, strofą dwuwersową, każda zwrotka zawiera po dwa – trzy zdania wykrzyknikowe lub rozkazujące. Sprawia to, że całość jest niezwykle dynamiczna, zarówno od strony formy jak i treści. W wierszu bezustannie przeplata się marzenie senne z jawą, nierealność z rzeczywistością. Jest maj, cały las aż faluje od gorąca. Jest również pora budzenia się uczuć, powietrze pełne jest zapowiedzi miłości, kochania, rozkoszy.