Między krzykiem a milczeniem; moje rozważania i refleksje po lekturze „Inny Świat”


 „Wiek XIX zabił Boga, wiek XX zabił człowieka” to słowa Alberta Camusa autora „Dżumy”, w której ukazuje czujność wobec wszechogarniającego zła którym jest totalitaryzm. Ten system wprowadził łagry przeciwko człowiekowi. Najnowsze ustalenia historyków ostatniej Wojny Światowej mówią o liczbie ponad dwóch milionach Polaków poddanych w Związku Radzieckim różnym formom opresji. W 1939r. z terenów polskich przejętych przez ZSRR zesłano na Syberię jeden milion sto czterdzieści mieszkańców cywilnych. W latach następnych do więzień i obozów ZSSR zesłano dwieście pięćdziesiąt tysięcy osób. W 1939r. wywieziono dziesięć tysięcy oficerów polskich do Katynia i tam bestialsko zamordowano. Cyfry, które przytoczyłem jeszcze parę lat temu okryte były milczeniem, ponieważ Polska w czasach komunizmu była sojusznikiem Związku Radzieckiego. Po odzyskaniu niepodległości 1989r. mogliśmy uzyskać wiadomości z tekstów literackich jakie miały miejsce w łagrach sowieckich. Wiedzę taką uzyskaliśmy dzięki tekstom Józefa Czapskiego „Wspomnienia starobielskie”  a także Gustawa Herlinga-Grudzińskiego „Inny Świat”. Wiedzą taką prezentował również Aleksander Sołnieżycyn w utworze „Archipelag Gułak”.

Z przeżyć i doświadczeń więziennych i obozowych wyrasta „Inny Świat” G. Herlinga-Grudzińskiego. Akcja obejmuje dwa lata i trwa do stycznia 1942r. kiedy po dramatycznej głodówce protestacyjnej zostaje zwolniony. Zwolnienie z obozu było możliwe dzięki przywróceniu stosunków dyplomatycznych między Polską a Związkiem Radzieckim. Autor „Innego Świata” uwolnienie zawdzięcza w znacznej mierze swojej determinacji: rozpoczął głodówkę i wygrał.

Utwór poprzedził mottem: „Tu otwiera się inny, odrębny świat, do niczego niepodobny; tu panowały inne, odrębne prawa, inne obyczaje, inne nawyki i odruchy; tu trwał martwy za życia dom, a w nim życie jak nigdzie i ludzie niezwykli. Ten oto zapomniany zakątek zamierzam tutaj opisać.”

W motcie tym autor zawarł wniosek: aby zrozumieć świat gułagów należy zapomnieć o przedobozowych normach moralnych. Świat ten stworzył swój własny system etyczny którego więźniowie zmuszeni byli przestrzegać jeżeli chcieli przetrwać. Cytat ten należy  do F. Dostojewskiego, który również przebywał w łagrze i wspomnienia o nim umieścił w książce „zapiski z martwego domu”. G. Herling-Grudzińskiemu udało się pożyczyć ten utwór w czasie pobytu w łagrze i przeczytać. W jednej ze swoich wypowiedzi stwierdził, że utwór ten go bardzo fascynował i dostrzegł w nim podobieństwo między losem własnym a autora. „Zbrodni i kary”. Dzieło G.Herlinga-Grudzińskiego zawiera przeżycia, które wstrząsają czytelnika, powodują jego milczenie gdyż mowa ludzka nie jest w stanie wyrażać tej tragedii.

Na samym początku autor ukazuje sowieckie więzienia w których przesiadują ludzie bezpodstawnie uwięzieni. Przykładem tego jest on sam, gdyż został oskarżony na podstawie butów i źle przeczytanego nazwiska:

„Pierwsza hipoteza oskarżenia opierała się na dwóch dowodach rzeczowych: wysokie buty z cholewami, w których młodsza siostra wyprawiła mnie po klęsce wrześniowej w świat, miały świadczyć, że jestem „majorem wojsk polskich”, a pierwsza część nazwiska w brzmieniu rosyjskim (Gerling) kojarzyła mnie niespodzianie z pewnym marszałkiem lotnictwa niemieckiego. Logiczna konkluzja brzmiała: „jestem oficerem polskim na usługach wrogiego wywiadu niemieckiego”

Nocne budzenia na przestrzeni długich miesięcy, długotrwałe śledztwa, trzymanie godzinami na twardym krześle, oślepianie prosto w oczy żarówką sprawiały u więźnia rozpad jego osobowości na drobne części składowe. Te wszystkie formy przesłuchań również należały do sposobów prowadzenia śledztwa sprawiając, że człowiek niewinny chciał przyznać się do nieistniejącej winy:

„Gdyby chodziło tylko o przyznanie się do abstrakcyjnej winy, był już w zasadzie gotów …”

Jak widzimy nawet przyznanie się do winy nie satysfakcjonowało śledczego. Słowa te dają dowód na to, że w więzieniach sowieckich była przyjęta teoria prawa opierająca się na założeniu, że nie ma ludzi niewinnych. Po wszystkich przesłuchaniach, władze sowieckie na niemożność wydobycia jakichkolwiek informacji od więźnia wysyłali go do gułagów rozmieszczonych na całym terytorium ZSRR. Po przybyciu byli przydzielani do poszczególnych kotłów żywnościowych. Do pierwszego z nich (jedna rzadka łyżka kaszy dziennie) przydzielano ludzi starych, chorych i umierających nie mających siły pracować. Za drugim kotłem (jedna gęsta łyżka) ustawiali się ludzie o wydajności pracy 100% , a za trzecim kotłem (łyżka kaszy i śledź) tzw. stachanowcy pracujący powyżej normy. W łagrach ludzie byli skazani na wieczną, morderczą pracę, która samoczynnie gasiła w nich iskierkę życia. Ta bydlęca praca niszczyła w nich wszelkie wartości moralne doprowadzając ich do prób popełnienia samobójstwa.

Na kartach „Innego Świata” autor nie stara się oddać wiernie nieszczęść, nie krzyczy o śmierci, tragedii, nie używa patosu ale wyraża to wszystko co przeżyli ludzie., dlatego że los ten zgotowali im inni ludzie. Taka egzystencja przerasta ludzką miarę. Pisarz, który sam przeżył to wszystko widział cierpienie ludzkie zachowuje dystans do tych przeżyć. Przytoczone przez niego fakty opisywane są w sposób prosty, bez emocji. Pisząc o prawdzie życia obozowego, o obojętności ludzkiej na cierpienie drugiego człowieka, o nie narażaniu się, o nie mówieniu głośnym na temat stanu swojego ducha stara się milczeć i nie komentować tych zachowań.

Cechą charakterystyczną „Innego Świata” jest spokój w relacjonowaniu zachowań, które przeczą zasadom człowieczeństwa. W utworze swoim pisze o egzystencji w łagrze i o ludziach dla których samobójstwo było aktem wolności, którzy nie mogli krzyczeć o swoim losie i umierali z głodu, zamarzali w czasie wyrębu lasu. Po ich śmierci życie obozowe toczyło się dalej.

Czytając ten utwór zrozumiałem jaką tragedię przeżyli tamci ludzie. Co musiał czuć więzień w czasie wielogodzinnego śledztwa gdzie nie otrzymywał jedzenia, picia ani możliwości załatwiania potrzeb fizjologicznych. Zrozumiałem czym były tortury i żal żyjących do dnia dzisiejszego byłych Sybiraków o to, że nie otrzymują odszkodowań za utracone zdrowie, że żyją często na pograniczu nędzy z minimalnych rent i emerytur.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.