Archiwa miesięczne: Czerwiec 2021

Młodzież, jej zadania i postawy w literaturze różnych epok


Człowiek rodzi się, przeżywa dzieciństwo, dorasta i starzeje się . Ważnym etapem w życiu jednostki ludzkiej jest wiek młodzieńczy. Wtedy to kształtuje swoje poglądy, które są zgodne lub przeciwstawiają się opiniom wcześniejszych pokoleń, obiera drogę postępowania, chce stać się lepszy od swoich przodków lub iść za ich przykładem . Każdy z nas przeżywa takie dylematy i sądzę, że sto czy tysiąc lat temu młodzież myślała podobnie. W różnych epokach idee, które przyświecały młodzieży były różne – wynikały z ich osobistej sytuacji, z sytuacji społecznej, politycznej i gospodarczej kraju, w którym żyli. Od Starożytności do czasów nam współczesnych zmieniały się motywy postępowania młodych ludzi, niektóre postawy młodzieży wyprzedzały epokę, inne były daleko w tyle za nią.

O postawach młodzieży antycznej możemy dowiedzieć się czytając mity , w których jednymi z głównych bohaterów są młodzi ludzie. W „Antygonie” Sofoklesa tytułowa bohaterka jest osobą młodą, która wchodzi w konflikt z władcą państwa – Kreonem. Mimo zakazu tytułowa bohaterka wyświadcza ostatnią posługę zmarłemu bratu. Antygona kieruje się miłością do brata, szacunkiem dla tradycji. Bohaterka dramatu Sofoklesa za swoje postępowanie musi ponieść karę – jest nią śmierć .Postawa Antygony zasługuje na szacunek, ponieważ broni najbliższych oraz swobody postępowania jednostki. Tytułowa bohaterka dramatu jest przykładem na to, że zawsze należy bronić swoich przekonań i swojego systemu wartości.

Kolejnym mitem, z którego możemy dowiedzieć się o postępowaniu młodzieży jest mit o „Dedalu i Ikarze”. Ikar jest młodym człowiekiem, który przez swoje postępowanie stał się archetypem marzyciela. Podczas ucieczki z Dedalem, Ikar uniesiony potęgą wynalazku zapomniał o przestrogach ojca, wzbił się za wysoko w powietrze i wosk, którym zlepione były pióra w skrzydłach stopił się. Młody bohater mitu spadł jak kamień na ziemię i zabił się na miejscu. Ikar w swoim postępowaniu nie kierował się rozumem – dał się ponieść marzeniom.

W średniowieczu umysły ludzkie były zdominowane potrzebą umartwiania się i okupienia przez to grzechów. W literaturze tego okresu młodzi ludzie byli zmuszeni do brania przykładu ze starszych, którzy dążyli do świętości. Wzorem do naśladowania dla młodych ludzi był Św. Aleksy, który za nic miał dobra tego świata. Aleksy jest przykładem człowieka średniowiecza, który gotów jest poświęcić wszystko, byleby tylko Bóg po śmierci dopuścił go do „radości życia wiecznego”. Za jego przykładem miała iść średniowieczna młodzież.

Kolejnym przykładem postawy młodego pokolenia jest Roland z „Pieśni o Rolandzie”. Roland – rycerz średniowieczny, który gotów jest poświęcić wszystko dla ojczyzny. Wydaje mi się, że jego postawa jest charakterystyczna dla epoki średniowiecza. Stanowiła przykład dla młodzieży tamtego okresu.

W epoce renesansu postawę młodego pokolenia scharakteryzował Kochanowski w „Odprawie posłów greckich”. W wypowiedzi Ulissesa wyraził krytykę postępowania młodych ludzi. Kochanowski zarzuca młodzieży życie w zbytku, próżniactwo, lenistwo, że nie jest zdolna do podjęcia walki w obronie ojczyzny. Pogardliwie nazywa ich „złotą młodzieżą szlachecką”.

Epoka baroku wykształciła nowy styl życia szlachty. Tym nowym stylem był sarmatyzm – preferowany głównie przez w pełni dojrzałe, dorosłe pokolenie, które swoim postępowaniem dawało zły przykład młodemu pokoleniu. Młodzież tej i następnej epoki, tak jak i ich rodzice, była zapatrzona w siebie, nie troszczyła się o losy kraju, dbała tylko o własny interes. Krytykę takiego postępowania zawarł Krasicki w „Bajkach”. Próbą wytknięcia błędów w wychowaniu młodzieży jest powieść Krasickiego pt.: „Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki”. Tytułowy bohater będąc młodym człowiekiem nie przejmuje się swoją przyszłością, jest hulaką, hazardzistą nękanym przez wierzycieli. Życie na wyspie Nipu spowodowało radykalną zmianę stylu życia Mikołaja. Po powrocie do ojczyzny zaprowadza zmiany w swoim gospodarstwie i okazuje się, że jego chłopi pracują lepiej, ziemia daje lepsze plony. Postawa Mikołaja uwidacznia nam, że każdy może się zmienić – stać się lepszym.

Romantyzm przyniósł rewolucję stylu życia młodego pokolenia. Ukształtował się nowy typ bohatera, który był przeciwieństwem postawy bohaterów z poprzednich epok. Młode pokolenie było motorem przemian świadomości społecznej. W III części „Dziadów” Mickiewicz ukazuje młodych ludzi, którzy są zrzeszeni w kręgach Towarzystwa Filomatów i Filaretów. Między tymi przedstawicielami młodego pokolenia istniały bardzo silne więzy przyjaźni. Jeden z bohaterów dramatu – Tomasz gotów jest poświęcić swoje życie, czuje się odpowiedzialny jako stojący na czele organizacji. Młodzież zrzeszona w tym związku miała głęboką świadomość narodową. Niepodległość kraju była dla nich najważniejsza, gotowi byli poświęcić dla niej własne szczęście.

Tytułowy bohater dramatu J. Słowackiego – Kordian jest także przedstawicielem młodego pokolenia. Kordian szuka jasnej, wielkiej idei, którą mógłby realizować w życiu:

„Na twarzy ją pokażę, popchnę serca biciem,

Rozdzwonię wyrazami i dokończę życiem”.

Kordian jest poetą, który interpretuje rzeczywistość przez pryzmat poezji, doświadczenia życiowe demaskują niektóre złudzenia. Tytułowy bohater dramatu Słowackiego ma wielkie ambicje, ale są one niewspółmierne do jego siły psychicznej. Kordian przekonuje się o swojej słabości w chwili , gdy może zmienić bieg historii. Słowacki zdecydowanie zaakcentował wartości moralne w postawie swego bohatera, zwycięstwo szlachetności nad małością.

Do młodego pokolenia zaliczyć także możemy bohatera powieści poetyckiej Mickiewicza pt.: „Konrad Wallenrod”. Zasadniczym celem Konrada z utworu Mickiewicza jest wyzwolenie Litwy. Dążenie to jest tak ważne dla tytułowego bohatera, że nie waha się poświęcić osobistego szczęścia i życia za ojczyznę:

„Słodszy wyraz nad wszystko, wyraz miłości, któremu

Nie masz równego na ziemi, oprócz wyrazu – ojczyzna”

Konrad jest postacią tragiczną ponieważ jako człowiek ceniący honor musi walczyć nieuczciwie, podstępnie. Tytułowy bohater dokonuje zemsty na Krzyżakach i popełnia samobójstwo, gdyż tak nakazuje mu poczucie honoru.

Sztandarowym przykładem roli młodzieży w literaturze jest „Oda do młodości” Mickiewicza. Poeta pisze, że świat, który stworzą ludzie młodzi będzie odpowiadał założeniom romantyzmu. Będzie on doskonały. Podstawą do stworzenia takiego świata będzie wiara w zwycięstwo, chęć poświęcenia się dla przyjaciół, doskonalenie własnego charakteru, wspólne realizowanie wspólnych celów:

„Razem, młodzi przyjaciele !…..

W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;”

Poeta pisze, że stary świat, świat ludzi egoistycznych, samolubnych, zainteresowanych wyłącznie sobą, obojętnych musi ustąpić. Zastąpi go świat odrzucający przesądy, kierujący się uczuciem, wiarą, intuicją, zapewniający szczęście powszechne.

W epoce pozytywizmu samotny bohater walczący o wyzwolenie ojczyzny przekształcił się w człowieka, którego celem jest uświadomienie najniższych warstw społecznych. Bohater epoki pozytywizmu musiał stać się nauczycielem.

W wierszu „Do młodych” Asnyk mówi o tym, co jest dla młodzieży najistotniejsze. Proponuje młodemu pokoleniu odkrywanie nowych dróg i rozwiązań. Jednocześnie autor wiersza domaga się poszanowania przeszłości, oddawania jej czci:

„Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,

Choć macie sami doskonalsze wznieść;”

Asnyk wskazuje, aby młodzi przejęli z dorobku poprzednich pokoleń to, co najważniejsze i wzbogaciwszy to o swoje dokonania pozostawili potomnym. Wiersz mówi o konieczności kształcenia najniższych warstw społecznych. Wiersz „Do młodych” jest wskazówką dla młodego pokolenia pozytywistów. Jest w nim zawarta prośba o odrobinę tolerancji i o „niesienie pochodni wiedzy” najuboższym. W wierszu pt.: „Daremne żale” poeta ukazuje młodym, jak należy postępować – trzeba iść z postępem, odkrywać nowe strony życia. W „Karmelkowym wierszu ” Asnyk zwraca uwagę młodym, że we współczesnym świecie nie ma miejsca na prawdziwe uczucie, chce zaoszczędzić młodzieży rozczarowań.

Kolejnym przedstawicielem młodzieży jest Eugeniusz de Rastignac z „Ojca Goriot” Balzaca. Eugeniusz pochodzi z dość ubogiej rodziny szlacheckiej. Przybywa do Paryża na studia i pobyt w nowym środowisku doprowadza do zmiany dążeń i marzeń. Spostrzega, że karierę może zrobić tylko dzięki bezwzględności, cynizmowi i egoizmowi i protekcji kobiet. W powieści Balzaca ukazany jest młodzieniec ,którego postawa jest amoralna.

Fiodor Dostojewski w „Zbrodni i Karze” ukazał młodzież, której postępowanie jest różne. Student Raskolnikow, chcąc ratować się przed nędzną wegetacją rozważa możliwość zamordowania starej lichwiarki, która jest nikomu niepotrzebną bogatą osobą. Raskolnikow jest przekonany, że pieniądze Iwanownej mogłyby uszczęśliwić wielu wybitnych i uczciwych ludzi, do których zalicza siebie. Po dokonaniu morderstwa Raskolnikow toczy walkę ze sobą. Duży wpływ na niego ma ukochana – Sonia, pod której wpływem Raskolnikow przyznaje się do winy. Sonia jest przykładem poświęcenia się dla rodziny – zarabia na utrzymanie rodziny na ulicy. Była osobą głęboko wierzącą w Boga i miała nadzieję, że Bóg wybaczy jej postępowanie.

Postępowanie młodego pokolenia w epoce Młodej Polski możemy rozpatrzyć na podstawie powieści Żeromskiego pt.: „Ludzie bezdomni” i Conrada pt: „Lord Jim”.

Bohaterem powieści Żeromskiego jest Judym. Wychodzi on z założenia, że celem jego życia powinna być spłata długu najuboższym, a więc tej klasie społecznej, z której sam się wywodzi.

Bohater powieści jest postacią o bardzo bogatej psychice. Judym uparcie dąży do poprawienia warunków życia najuboższych. Postać Judyma pokazuje nam, że jednostka może być równie skuteczna w działaniu co zbiorowość. Judym wierzy, że w imię dobra tych wszystkich, którym pomoże może poświęcić miłość swoją i Joasi.

Innym przedstawicielem młodego pokolenia jest Jim z powieści Conrada. Jim będąc młodym człowiekiem marzy o sławie, nie wykorzystuje jednak okazji do wybicia się. Po wypadku na statku bohater powieści Conrada jako jedyny pojawia się na procesie. Uwidacznia to jego chęć okupienia winy i odzyskania honoru. Tytułowy bohater powieści Conrada ucieka od przeszłości, w końcu znajduje kraj, w którym może poświęcić się dla ogółu. Jim jest typem marzyciela, człowieka niedostatecznie liczącego się z rzeczywistością. To powoduje, że zostaje zabity w tak okrutny sposób z rąk Doramina.W literaturze różnych epok zadania i postępowanie młodzieży było różne – wszystko zależało od sytuacji kraju rodzinnego, od wieku, w którym młodym ludziom przyszło żyć. Młody człowiek epoki średniowiecza różnił się zdecydowanie od młodzieży epoki pozytywizmu. Istniały jednak pewne zbieżności w życiu i zachowaniu tych ludzi. Łączył ich wiek, potrzeba poznania świata, czasami potrzeba miłości, zrozumienia. Młodzież dojrzewała, starzała się, część z nich zachowała swoje przekonania, system wartości, inni zmienili je na bardziej odpowiadające potrzebom chwili. Jedni poświęcili wszystko dla idei, drudzy zrezygnowali ze światłych celów na rzecz własnego szczęścia, dostatku.

Pan Tadeusz – epopeja, historia, bohaterowie


Rola przyrody w Inwokacji:

  • malarskie wskazanie miejsca akcji
  • kolor pagórków nie jest wymieniony, gdyż rozpościera się w dalszej odległości. Płaszczyzna rzeki i łąki ukazana jest z dużą dokładnością (impresjonizm). Mimo pozornej różnobarwności pól dominują dwa: złoty i biały (żyto się srebrzy, gryka jak śnieg biała). Wszystkie barwy obrysowane są kolorem zielonym
  • troska o plastyczność wizji poetyckiej wynika z założeń romantyzmu: jak najwszechstronniej ukazać świat aby działać na wyobraźnię odbiorcy

epopeja – jeden z głównych gatunków epiki, podstawowy i dominujący aż do powstania powieści. Obejmuje rozbudowane utwory, zazwyczaj wierszowane, ukazujące dzieje historycznych lub legendarnych bohaterów, rzucone na tło wydarzeń przełomowych dla danej społeczności, narodu.

Cechy epopei w Panu Tadeuszu:

  • obszerny utwór podzielony na księgi
  • przełomowy moment historyczny
  • szerokie tło obyczajowe
  • istnienie narratora snującego opowieść, ukrywającego się za opisywanymi wydarzeniami

Romantyczne cechy utworu:

  1. Synkretyzm
  2. liryka (inwokacja)
  3. epika (opowieści o Jacku i Horeszce)
  4. dramat (spowiedź, karczma)
  5. Duża rola przyrody
  6. Jacek Soplica kreowany na bohatera romantycznego
  7. Wielowątkowa akcja

Oryginalność:

  • chronologia w przedstawianiu wydarzeń
  • naturalna kompozycja
  • realizm obyczajowy
  • wzbogacenie bohatera romantycznego o nowe cechy

Cechy stylu:

  • trzynastozgłoskowiec
  • różnorodność środków stylistycznych (apostrofy, personifikacja, przenośnie, epitety)
  • używanie różnych czasów – dynamizacja wypowiedzi
  • indywidualizacja języka (Horeszko, Gerwazy)
  • nawiązanie do tradycji antycznej
  • rozbudowane porównania homeryckie

Bohaterowie

Stolnik Horeszko – magnat, zwolennik Konstytucji 3 maja i Unii Brzeskiej; chciwy władzy i pieniędzy; nie przebierał w środkach a czym świadczy sposób potraktowania Jacka Soplicy; zazdrosny; odważny i oddany ojczyźnie. Dobry dla chłopów, głosił postępowe hasła; z natury spokojny i opanowany

Hrabia Horeszko – kosmopolita, przedstawiciel zamożnej szlachty, typowy romantyk, modniś, chciwiec, kochliwy ignorant; twarz pociągła, oczy mądre, łagodne, długie włosy; ubierał się w angielski surdut, „uśpiony patriota”

Sędzia Soplica – wzorowy gospodarz, dobry dla poddanych, potrafił ocenić człowieka, tradycjonalista ale otwarty na nowoczesność; zachłanny i chciwy; wielki patriota i bojownik o niepodległość; cenił rozwagę, sprawiedliwy wobec innych

Podkomorzy – urzędnik szlachecki; rozjemca; patriota; staroświecki, „prawdziwy Polak”; przeciwny francuszczyźnie; sprawiedliwy

Gerwazy – mściwy, były sługa Horeszków, zaślepiony miłością do nich; nienawidził Sopliców, bitny, odważny; szanował tradycję; bezpośredni

Woźny – ostatni woźny trybunału; oddany Sędziemu; sprytny, uparty; dobrze znał prawo i zwyczaje; tradycjonalista

Jacek Soplica jest bardzo skomplikowaną postacią. Historię jego osobowości można podzielić na dwa etapy: pierwszy, Jacek jako szlachcic – hulaka, i drugi, Jacek jako bojownik o niepodległość ojczyzny. Jeżeli chodzi o pierwszy okres życia, to rzucającą się w oczy cechą jest duma. Duma pokazuje dwie skrajności w Soplicy.  Z jednej strony ambicja i dążenie do celu a z drugiej buńczuczność i zaczepność. Nie można zapominać o mściwości. Jeżeli chodzi o dobre cechy, to Jackowi nie brakowało ogłady i towarzyskiego wyobcowania. Siła jego charakteru powodowała, że był przywódcą szlachty zaściankowej.

Drugi okres życia Soplicy, to przeważają cechy pozytywne. Ksiądz Robak był zrównoważonym, skromnym i pokornym lwem, który jednak w chwilach zagrożenia potrafił pokazać pazury Wtedy to na światło dzienne wychodziły takie przymioty jak odwaga i energiczność w działaniu. Jako żołnierz ks. Robak kierował się honorem. Był oddanym i ofiarnym patriotą. Z jego opowieści możemy wywnioskować, że spełniał także rolę unikającego rozgłosu dyplomaty.

Historia

Wydarzenia opisane w „Panu Tadeuszu” rozgrywają się w latach 1811-1812, w dobie wojen napoleońskich, które dla Mickiewicza są już historią. A zatem główne wydarzenie historyczne utworu to ekspansja Napoleona, ze szczególnym uwzględnieniem roli wojsk polskich. Bezpośrednio występują w utworze postacie historyczne (gen. Dąbrowski, Kniaziewicz) wspominani są Napoleon, Kościuszko, Rejtan, Książę Józef Poniatowski…

Tło historyczne tworzy jednak teraźniejszość utworu, natomiast historia jeszcze wcześniejsza znajduje odbicie w monumentalnym koncercie Jankiela, który zawarł w swojej grze dzieje Polski:

  • Konstytucja 3 Maja
  • rzeź Pragi w czasie powstania kościuszkowskiego
  • utworzenie legionów polskich we Włoszech

Każdy z epizodów wyrażony jest w muzyce, to gra Jankiela jest osią konstrukcyjna opowieści o losach kraju. Fakty, które przywołuje i zarazem interpretuje, mają przypomnieć czytelnikowi zdarzenia doniosłe i tragiczne w historii Polski.

Holocaust jako wyzwanie człowieczeństwa. Postawy Polaków w znanych utworach


„Czy jest moją winą

 że urodziłem się Żydem?”

(Andrzej Szczypiorski: „Początek”)

Temat żydowski w literaturze powojennej to przede wszystkim martyrologia „narodu wybranego”. W epoce krematoryjnych pieców, w czasie bezprawia i pogardy dla człowieka rasistowska nienawiść skierowana głównie była przeciwko Semitom, jako „podludziom”. Hitlerowcy po dojściu do władzy w Niemczech zaczęli realizować pan systematycznej zagłady Żydów. Ideologiczną podstawą do działania był rasizm,  faszystowscy przywódcy wyrażali poglądy o niższości rasy Izraelitów („Żydzi to nie ludzie”). Od 1941 do 1945 roku istniały w Europie wielkie obozy śmierci, które były ostatnim etapem „prześladowanych”. Podczas II wojny światowej zamordowano ich około 6 milionów. Ta niespotykana w historii zagłada 85% europejskich Żydów – holocaust, czyli „ofiara całopalna” do dzisiaj wywołuje grozę. Ciągle żywa jest pamięć o Auschwitz, Bergen Belse, Buchenwaldzie, Treblince, Majdanku czy Dachau. Nazwy te na zawsze wpisały się w dzieje ludzkości jako symbol okrucieństwa człowieka wobec człowieka. Prześladowanie zakończone śmiercią milionów ludzi to tragedia, której nikt i nic nie potrafi wymazać ze świadomości narodów, dlatego „motyw”: ten jest tak często obecny w literaturze. Prozaicy, poeci nie ograniczają się jednak tylko do ukazania ludobójstwa, uwieczniają w swych utworach także tych, którzy ludziom torturowanym, ściganym jak zwierzęta udzielali pomocy. Dla niektórych gorsza była postawa biernego przyglądania się śmierci „niewinnych” od  postawy kata, choć zdarzali się i tacy, którzy ten „układ” woleli.

Najlepszym przykładem obrazującym stosunek Polaków (i nie tylko) do Żydów w czasie okupacji jest „Początek” Andrzeja Szczypiorskiego. Pisarz obala twierdzenie, jakoby Polacy byli bierni, nie brali udziału w ratowaniu Semitów. Bohaterowie tego utworu (zdarzały się postacie marginesowe) przyjmują wyzwanie, jakim jest dla nich holocaust. Wspaniała akcja ratowania dwóch Żydówek: małej Joasi Fichtelbaum i Irmy Seidenman z rąk oprawców, jest typowym przykładem. Sędzia Romnicki, matka Pawła Kryńskiego, siosrta Weronika, kolejarz Filipek, profesor Winiar i wielu innych nie potrafi przyglądać się bestialskim mordowaniu ludzi – wiedzą, że Żydzi to też ludzie. Nawet opryszek, wydawałoby się nie posiadający ludzkich uczuć, podejmuje się wywożenia ludzi z warszawskiego getta. Misję wykonuje odpłatnie, lecz po wielu latach Suchwiakowi, człowiekowi staremu, schorowanemu, będzie śnić się wojna i okupacja, ludzie, którym uratował życie. Fakt ten wskazuje na posiadanie sumienia i zdawanie sobie sprawę ze spełnienia „dobrych uczynków”. Drugą, według mnie postacią, która zasłużyła swym poczynaniem na „nagrodę pokoju” jest profesor matematyki, Winiar. Mogłoby się wydawać, że epizod z jego życia niewiele znaczy, lecz właśnie ten „rozdział” bardzo wymownie mówi o postawach Polaków wobec holocaustu. Nauczyciel, stojąc na przystanku, słyszy wystrzały karabinu, ale również dobiega go melodia katarynki i śmiech ludzi kręcących się na karuzeli. Karuzela ta nie po raz pierwszy pojawia się w literaturze polskiej. Kolorowe koniki, powiewające wstążki, muzyka,  śmiech i piski kręcących się dzieci i dorosłych – taki obraz przedstawił również Czesław Miłosz w wierszu „Campo di Fiori”, wierszu wspominającym los Żydów. Wesołość towarzysząca zabawie na drewnianych konikach jest symbolem obojętności ludzkiej, gdy po drugiej stronie muru słychać jęki palonych mieszkańców getta.

„Początek” i „Campo di Fiori” – te utwory kojarzą mi się również z obrazem Breughla „Upadek Ikara” i wierszem Miłosza „Piosenka o końcu świata”. Ludzie giną w płomieniach, mękach, giną niewinnie, bawią się inni, pracują nie zauważają niczego wokół siebie. Tak było właśnie z bohaterem „Początku”. Profesor Winiar nie należał do obojętnych na czyjeś nieszczęście, jego serce nie wytrzymało widoku śmierci, „padł na posterunku”. Szczypiorski, być może, celowo wprowadził kontrastową postać, która w kilka dni po śmierci matematyka powie: „Żydki się smażą aż skwierczy”. Bliskie postawie tego „negatywnego” bohatera jest zachowanie się Pięknego Lola (prawdopodobnie to on wypowiedział wyżej wymienione słowa) i Bronka Blutmana – Żyda. Obydwaj (dla ratowania własnego życia) „pozbawiali go innych”, o semickim pochodzeniu. Nie tylko Polacy ratowali prześladowanych. Johan Muller, „Niemiec z ciała, Polak z duszy” w największym stopniu przyczynił się do uratowania pani Seidenman z rąk gestapowców.

Wyzwanie, jakim był holocaust, podejmuje główny bohater książki „Zdążyć przed Panem Bogiem” Hanny Krall- Marek Edelman. Jego głównym celem było utrzymać przy życiu jak najwięcej Żydów. Pielęgniarki w swoisty sposób „ratowały” dzieci. By nie ginęły w płomieniach pieców krematoryjnych lub od kul esesmanów, podawały im truciznę. Semici dla zachowania swego honoru, godności,  wyskakiwali przez okna, popełniali zbiorowe samobójstwa. Niektórzy, np. Henryczek Fichtelbaum, po ucieczce z getta wracali do niego, „aby przyjąć swoje przeznaczenie z podniesioną głową”. Nie wszyscy świadkowie morderstw hitlerowskich byli tak ofiarni. Bohaterowie „Medalionów” Zofii Nałkowskiej nie podejmowali wyzwania lub, jeżeli to robili, to w ujemnym znaczeniu. W opowiadaniu „Przy torze kolejowym” ukazani są sparaliżowani strachem przed śmiercią ludzie, od których oczekiwała pomocy umierająca Żydówka, zbiegła z transportu. „Leżała jak ranne zwierzę, którego zapomniano dobić”, dopiero młody człowiek zastrzelił kobietę na jej prośbę. Sam „naród wybrany” nie chciał się szybko poddać niezawinionemu cierpieniu. Jedni skakali z okien, drudzy, jak w „Rozmowach z katem” stawiali czynny opór, jeszcze inni żyli tylko po to, by świat dowiedział się ,co Niemcy robili („Dwojra Zielona”).Oznaczeni „gasnącą gwiazdą Dawida” nie chcieli umierać bez walki, choć zdarzali się i tacy, którzy chcieli przeżyć cudzym kosztem. Gustaw Herling- Grudziński pokazuje w epilogu „Innego świata” Żyda, który złożył fałszywe zeznanie, wskutek czego zginęło czterech niewinnych więźniów. Po wojnie ów człowiek prosił autora o wybaczenie i zrozumienie tego faktu, jednak Grudziński nie uczynił tego. Jest tu ukazana psychika człowieka, na której ciąży śmierć innych, człowiek bierny wobec holocaustu lub żyjący czyimś kosztem nie może być spokojny, potrzebne jest mu katharsis. Holocaust, jako wyzwanie człowieczeństwa, pisarze ukazują jako różne postawy ludzkie wobec nieszczęścia. Niedola, zagrożenie życia powinny jednoczyć narody, jednostki będące w środku kręcącej się maszyny śmierci. Jednak nie każdego było stać na ryzykowanie swego dobra, nie każdy umiał zajrzeć śmierci  oczy.

Najpiękniejszym świadectwem, dowodem na to, że los umęczonych, niewinnych ludzi nie był obojętny innym, jest ekranizacja utworów o tej  tematyce, felietony, programy poruszające wciąż żywy problem żydowski. Około rok temu miała miejsce premiera filmu wyreżyserowanego przez Stevena Spielberga „Lista Schindlera”. Kinowy „hit” opowiada o faktach autentycznych, o Oskarze Schindlerze, Nimcu, który podobnie jak Muller z „Początku”, pomaga Semitom. W każdej chwili mógł utracić pozycję, jaką pełnił (był oficerem), mógł być usunięty ze stanowiska jako zdrajca, lecz on nie dbał o karierę polityczną. Słyszał „niemy” krzyk i płacz Żydów i dlatego też poświęcił się pomagając im, ratując ze szponów nazistów. O. Schindler, jak niewielu spośród Niemców, nie zastanawiał się, czy kobiety, mężczyźni i dzieci niezasłużenie maltretowani, prześladowani i pozbawieni godności w tak bestialski sposób, są rasy białej, czarnej czy żółtej, czy są wyznania chrześcijańskiego czy mahometańskiego. Dla niego byli to „tylko” ludzie i być może robił wszystko by uratować nawet jedno jedyne życiem gdyż „słyszał” rozdzierające serce pytania: „Czy jest moją winą, że urodziłem się Żydem?”.

Niektóre typowe elementy poetyki średniowiecza: alegoria, idealizacja, kontrast


U źródeł poetyki średniowiecza leży teocentryczny system estetyki głoszący prym dóbr duchowych nad materialnymi. Ważniejsza staje się więc materia literacka: temat, problem, idea, natomiast sposób przedstawienia jest drugoplanowy. Albowiem twórca najpierw powziął myśl, a dopiero potem dał jej kształt słowny. Domagano się zatem od literatury doniosłości podjętego problemu oraz zgodności idei z zasadami moralności i z prawdą.

Za główną kategorię poetyki średniowiecznej, konstytutywną wręcz dla całej, zwykło się uważać alegorię. Zgodnie z teocentrycznym przekonaniem wieków średnich wszystko, co zmysłowe i jawne (dostrzegalne, uchwytne, empiryczne) posiada o tyle sens i wartość, o ile wskazuje na to, co pozazmysłowe, ukryte i boskie (a więc leżące poza bezpośrednim doświadczeniem człowieka). O alegorii mówimy wówczas, gdy jakiś znak językowy (np. paw = pycha) stale zastępuje określone pojęcie. Alegoria może być także rozbudowanym zespołem motywów (postać, wydarzenie, fabuła).

W średniowieczu alegoria posiada charakter głęboko dydaktyczny: za pomocą konkretnego obrazu słownego przedstawiano abstrakcyjne prawdy filozoficzne, egzystencjalne i moralne. Przykładem może posłużyć Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią”. Abstrakcyjna treść pojęcia śmierć”, problematyka przemijania, nieruchomości końca żywota ludzkiego, znikomości dóbr doczesnych – te wszystkie idee zostają zawarte w alegorycznym wizerunku kobiety-szkieletu okrywającego resztki ciała w stanie rozkładu prześcieradłem-chustą, trzymającej kosę w dłoni.

Idealizacja określonych elementów struktury dzieła literackiego wynikała z parenetyczno-dydaktycznych założeń kultury artystycznej średniowiecza. Twórcom zależało na pokazywaniu sytuacji wzorcowych, nie pozostawiających wątpliwości, co do stycznego i światopoglądowego sensu literackiej wypowiedzi. Roland, aby móc ucieleśnić wzór rycerza idealnego, został obderzony przez średniowiecznego pisarza zespołem cech, które w takim skupieniu i doskonałości w realnym życiu byłyby nieosiągalne. Bohater średniowiecznej epiki rycerskiej charakteryzuje się nie tylko najgodniejszymi właściwościami ducha, ale również i fizyczna kondycja wyróżnia go spośród wasali Karola Wielkiego; jest bowiem najmężniejszym i najsilniejszym, najsprawniej i najskuteczniej włada bronią

Skupienie cech doskonałych w jednym bohaterze – idealizacja postaci, będzie również charakteryzowała średniowieczne legendy o świętych. Asceta, postać służąca parenezie i celom dydaktycznym, uosabiał zespół tych właściwości duchowych, które były pożądane z punktu widzenia religijnej moralności i światopoglądu. Ośrodkiem kompozycji utworu średniowiecznego bywa także kontrast. No ogół dotyczy on postaci. Dzielnemu, szlachetnemu Rolandowi zostaje przeciwstawiony zdrajca Ganelon, prawości i dobru złotowłosej Izoldy – podstępne knowania jej ciemnowłosej imienniczki. Kontrast może także dotyczyć kondycji bohatera i wybranej przez niego drogi życia. Bogaty, dobrze urodzony Aleksy staje się żebrakiem i wiedzie żywot nędzarza. Niekiedy kontrast pojawia się jako sposób przekazywania tendencji autorskiej. W polskim zabytku językowym z I połowy XV w. Skardze umierającego” śmiertelnie chory bohater uświadamia sobie kontrast pomiędzy własnym grzesznym, pełnym zła życiem, a wieczną chwałą nieśmiertelności, jaką daje Bóg.

Okupacyjna rzeczywistość w świetle opowiadania „Pożegnanie z Marią”


Tadeusz Borowski należy do pokolenia szczególnie tragicznie doświadczonego przez historię. Ludzie urodzeni na początku lat dwudziestych naszego wieku byli pierwszymi po wielu latach Polakami, którzy urodzili się i wychowali w niepodległym kraju. Wybuch drugiej wojny światowej spowodował, że z młodzieńczych ideałów siedemnasto- i osiemnastolatków niewiele pozostało. Od tytułu powieści Romana Bratnego („Kolumbowie, rocznik 20.”) zostali oni określeni mianem Kolumbów. Kolumbowie są nazywani również poetami i pisarzami Apokalipsy spełnionej. Nadchodzący kataklizm, zapowiadany przez drugą awangardę, stał się faktem.

„Pożegnanie z Marią” to cykl opowiadań. Borowski, który spędził kilka lat wojny w hitlerowskich obozach koncentracyjnych, wywołał swoją twórczością ogromny skandal. W opowiadaniach opisujących rzeczywistość obozową zaprzeczył tradycyjnemu, martyrologicznemu sposobowi ukazywania życia w obozie. Został oskarżony o fałszowanie i tendencyjne przedstawianie więźniów hitlerowskich obozów, zaś stworzonego bohatera opowiadań – Tadeusza – zaczęto utożsamiać z autorem.

W opowiadaniu tytułowym pisarz ukazuje jeszcze nie obozy koncentracyjne, ale okupowaną Warszawę. „Pożegnanie z Marią” to wizerunek miasta, w którym żyją ludzie pozbawieni żywności, opału, prawa do normalnej egzystencji. A jednak robią wszystko, aby zachować przynajmniej pozory zwykłej codzienności. Bohater opowiadania, Tadeusz, jest zmuszony handlować, kombinować, a nawet oszukiwać. Robi to, by przeżyć; w ten sam sposób postępują tysiące mieszkańców Warszawy. Próbą ucieczki od tej poniżającej rzeczywistości jest miłość, Tadeusz znalazł to uczucie w swojej narzeczonej, Marii.

Miłość ma spowodować, że człowiek otrzymuje choćby namiastkę normalności, miłość sprawia, że można spojrzeć na świat inaczej, z godnością. Tadeusz jest również poetą.  Poezja stanowi drugą możliwość oderwania się od rzeczywistości okupacyjnej. A jest to rzeczywistość przygnębiająca. Spekulacje i oszustwa są na porządku dziennym. Oszukują w zasadzie wszyscy. Jest to powszechnie akceptowane, bowiem tylko dzięki drobnym kradzieżom można przeżyć. Kradnie sklepikarz, magazynier, kradną robotnicy. Powszechne są łapówki, dzięki nim można wykupywać osadzonych w getcie lub skazanych na wywiezienie do Niemiec na roboty. Łapówki biorą Niemcy, biorą też granatowi policjanci.

Gdy w łapance zostaje zabrana Maria, Tadeusz zostaje sam. Wiadomo jednak, że nawet wiadomość o śmierci ukochanej nie wpłynie na jego postępowanie. Życie w okupowanej Warszawie musi bowiem toczyć się swoim rytmem, nieobecni nie mają po prostu racji bytu, muszą zostać zapomnieni, aby żywi mogli dalej istnieć. Wypowiedź głównego bohatera o przerobieniu Marii na mydło może brzmieć cynicznie, niemniej jednak jest to wyraz czasów, w jakich przyszło mu żyć, czasów degradacji wszelkich wartości.

Motywy patriotyczne w literaturze polskiej


wypracowanie z polskiego

Patriotyzm to wielkie słowo, wielkie a zarazem bliskie sercu każdego człowieka i obywatela. Oznacza umiłowanie kraju ojczystego, rodzinnej ziemi, a także gotowość poświęcenia się dla własnego narodu.

Prawdziwą szkołą patriotycznych uczuć jest literatura polska, która niemal od samego początku wyrażała głęboką troskę o losy ojczyzny, :worzyła wzorce osobowe prawdziwego patrioty i obywatela.

Poczucie odrębności pojawia się w naszej literaturze w czasach wczes­nego renesansu, kiedy to Mikołaj Rej pisze:

A niechaj narodowie wżdy postronni znają, Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają.

Troska o losy kraju pojawia się także w innym utworze Mikołaja Reja, a mianowicie w „Krótkiej rozprawie między trzema osobami Panem, Wójtem a Plebanem”. Autor krytykuje tu szlachtę za przekupstwo panujące w sądach, nieudolność sejmu, w którym „kilka niedziel bają, a ni w czym się nie zgadzają”, wadliwą gospodarkę finansową, życie ponad stan, prywatę i pijaństwo szlachty. Największy niepokój autora budzi waśnie brak troski o losy ojczyzny, egoizm posłów, którzy nie myślą o sprawach publicznych i państwowych, lecz o własnych, prywatnych interesach:

Każdy na swe skrzydło goni, Pewnie Rzeczypospolitej Rzeczy Żadny tam nie ma na pieczy.

Krytyka kleru, zaniedbującego obowiązki duszpasterskie, bezlitosne wyśmiewanie ceremonii kościelnych, a przede wszystkim wiejskich od­pustów, a także współczucie dla niedoli pańszczyźnianego chłopa, to także dowód obywatelskiej troski o losy kraju.

Wybitnym humanistą, a także szczerym patriotą był Jan Kochanowski. Nieodłącznym składnikiem jego światopoglądu był patriotyzm i troska o losy kraju, wówczas jeszcze potężnego choć nękanego przez wrogów. Tym odczuciom daje Jan Kochanowski niejednokrotnie dowód w pieś­niach patriotycznych. Jedną z najbardziej znanych jest pieśń „O dobrej sławie”, w której poeta mówi o powinnościach każdego obywatela wobec własnej ojczyzny, o istocie patriotyzmu. Człowiek tym różni się od zwierząt, że ma rozum, powinien więc uświadomić sobie, że po śmierci nic po nim nie pozostanie, oprócz dobrej sławy i wdzięcznej pamięci potomnych. Toteż człowiek całe życie powinien zabiegać o tę sławę, a jedyną drogą do jej zdobycia jest służba ojczyźnie:

Służmy poczciwej stawie, a jako kto może, Niech ku pożytku dobra wspólnego pomoże.

Stużyć ojczyźnie każdy powinien zgodnie ze swymi predyspozycjami i wrodzonymi talentami. Na przykład człowiek obdarzony darem wymowy powinien uczyć swoich rodaków zasad współżycia społecznego, po­szanowania prawa i sprawiedliwości. Człowiek mniej utalentowany, ale silny i o mężnym sercu powinien walczyć z poganami. Nawet jeśli przyjdzie mu zginąć poeta stwierdza, że lepiej jest zginąć na polu walki młodo, zyskując sobie dobrą sławę, niż żyć długo i umrzeć w zapom­nieniu.

Prawdziwym apelem do narodu jest „Pieśń o spustoszeniu Podola”. Autor na wstępie przedstawia tragiczne skutki napadu Tatarów na Podole. Ziemia polska została spustoszona, zrabowana, a wiele bezbronnych kobiet i dzieci dostało się do niewoli, gdzie czeka je okrutny los:

Córy szlacheckie, żal się mocny Boże! Psom bisurmańskim brzydkie ścielą loże.

Druga część wiersza to pełen patriotycznej troski apel Polaków, aby pomyśleli wreszcie o grożącym im niebezpieczeństwie. Należy przede wszystkim opodatkować się na rzecz zaciężnego wojska, gdyby i ono nie obroniło skutecznie wschodnich granic, samemu należy stanąć do walki:

Skujmy talerze na talary, skujmy,

A Żołnierzowi pieniądze gotujmy (…) Dajmy, a naprzód dajmy! Sami siebie Ku gwałtowniejszej chowajmy potrzebie.

Podobny charakter ma pieśń „O cnocie”. Słowo to pojmował poeta jako zespół pozytywnych cech człowieka i obywatela. Człowiekiem cnotliwym jest przede wszystkim ten, kto wszystkie swe siły poświęca ojczyźnie, nie myśląc przy tym o czekających go zaszczytach. Propagując tę obywatelską postawę poeta stwierdza wprost:

A jeśli komu droga otwarta do nieba, Tym co służą ojczyźnie.

Wzór prawdziwego patrioty-obywatela przedstawił także Jan Kochanow­ski w „Odprawie posłów greckich”. Jest tam Trojańczyk Antenor, który nie daje się przekupić królewiczowi Parysowi – Aleksandrowi, odważnie przeciwstawia się także królowi Priamowi, stwierdzając, że Helenę należy oddać Grekom, gdyż racja jest po ich stronie, unikając w ten sposób niesprawiedliwej wojny. Stara się on przestrzec Trojańczyków przed skutkami zgubnej, niepotrzebnej i niesprawiedliwej wojny, apeluje nawet do sumień swych rodaków. Kiedy jednak rada trojańska podejmuje inną decyzję nie obraża się, lecz natychmiast radzi jak przygotować się do wojny, aby skutecznie odeprzeć wroga. To właśnie jest postawa godna patrioty i obywatela, który zawsze dobro ojczyzny ma na względzie.

Mimo, iż akcja utworu rozgrywa się w starożytnej Troi, możemy przypuszczać, że autor miał na myśli takie współczesne mu społeczeństwo polskie, zwłaszcza gdy w monologu Ulissesa ostro krytykował młodzież trojańską, nazywając ją stadem darmozjadów i próżniaków, którym z powodu obżarstwa trudno się poruszać w cienkich jedwabiach, a cóż dopiero mówić o ciężkiej zbroi.

Troską napawa również autora sytuacja polityczna w skorumpowanym państwie, pozbawionym silnej władzy:

Gdzie ani prawa waż4. ani sprawiedliwość, Ma miejsce, ale wszystko złotem kupić trzeba.

Ta bezkompromisowa krytyka społeczeństwa jest wyrazem głębokiej patriotycznej troski autora o dalsze losy Polski. Postawa taka jest tym bardziej godna podziwu, że Polska za Jagiellonów była państwem potęż­nym, mocarstwem sięgającym od morza do morza. Poeta bezbłędnie dostrzegł jednak istniejące już wówczas zagrożenia, pierwsze oznaki degeneracji szlachty i pragnąc jako prawy obywatel im zaradzić.

Nie tylko literatura piękna, ale również publicystyka tego okresu pełna była obywatelskiej troski o losy kraju.

Szczerym patriotą, człowiekiem wielkiego serca był Piotr Skarga, uwieczniony przez Jana Matejkę na obrazie w chwili wygłaszania swych kazań. W rzeczywistości „Kazania sejmowe” nigdy w sejmie nie były wygłoszone, co wcale nie pomniejsza ich wartości patriotyc2nych. Najczęściej cytowane jest kazanie „O miłości ku ojczyźnie”, gdyż autor wymienia w nim i analizuje sześć chorób, które szkodzą Polsce, a miano­wicie brak miłości do ojczyzny, brak zgody politycznej, anarchię religijną, osłabienie władzy królewskiej, niesprawiedliwe prawa i niekarność grze­chów jawnych. Autor w sposób niezwykle wzruszający mówi o swej własnej miłości do ojczystego kraju, bezinteresownej i szczerej, domaga­jąc się takiej samej postawy od innych obywateli.

Atakuje on przede wszystkim magnatów, którzy zabiegając jedynie o bogactwo i potęgę swych rodów, prowadzą do zguby ojczyzny. W kaza­niu tym odnajdujemy bardzo popularną później alegorię: porównanie ojczyzny do tonącego okrętu. Autor przestrzega, że wówczas nie można myśleć o własnym dobytku, lecz wszystkie siły wytężyć dla ratowania statku, bo tylko wtedy i samych siebie uratujemy przed zgubą.

Przyczyną upadku może też stać się „niezgoda domowa”. Piotr Skarga został przez potomnych uznany za pomroka, gdyż dwa wieki wcześniej przewidział rozbiory Polski i utratę niepodległości, pisząc w kazaniu trzecim „O niezgodzię domowej”:

Nastąpi postronny nieprzyjaciel, jąwszy się za waszą niezgodę i mówić będzie: rozdzieliło się serce ich, teraz pogin4 (…). Będziecie nieprzyjaciołom waszym służyli w głodzie, w pragnieniu, w ob­nażeniu i we wszystkim niedostatku, i właż4jarzmv żelazne na .szyje wasze.

Tak więc „Kazania sejmowe” pełne patriotycznego niepokoju o losy ojczyzny, to najszlachetniejsze dzieło literatury patriotycznej w XVI wieku, wyrażające nieprzeciętną osobowość autora, człowieka wielkiego serca, który całe swe życie służył trzem ideałom: miłości Boga, Kościoła i narodu.

Patriotyczny charakter ma także dzieło Andrzeja Frycza Modrzew­skiego „O poprawie Rzeczypospolitej”. Jedyną troską autora było to, „aby wszyscy obywatele spokojnie i szczęśliwie żyć mogli”. Temu właśnie celowi ma służyć państwo – organizacja powołana dla dobra obywateli. W zamian każdy obywatel winien jest swej ojczyźnie obronę jej granic. Wojen przynoszących człowiekowi cierpienie i śmierć należy unikać. Kiedy jednak nie jest to możliwe, wówczas walka w obronie ojczyzny jest najbardziej zaszczytnym obowiązkiem każdego obywatela. Z żalem trzeba stwierdzić, że ani dzieło Modrzewskiego, ani głos Skargi nie wywarły większego wpływu na kształtowanie się uczuć patriotycznych rodaków, toteż Polska toczyła się w przepaść, aż do rozbiorowej katastrofy. Można jednak stwierdzić, że literatura a także publicystyka towarzyszyła od początku narodowi w jego dziejowej drodze, kształtowała uczucia pat­riotyczne, uczyła miłości do rodzinnego kraju.

Pozornie beztroskie czasy saskie i pogrążona w mrokach kontrrefor­macji epoka baroku wydała jednak i takich twórców, którym nieobca była troska o losy ojczyzny. Do najwybitniejszych z nich zaliczyć należy zapewne Wacława Potockiego, autora epopei pt. „Wojna chocimska”. Obszerne dzieło, w którym autor opisuje dzień po dniu przygotowania do wojny obu stron, a potem jej przebieg, nie pozbawione jest jednak akcentów patriotycznych. Szczególnie wiele odnajdujemy ich we frag­mencie pt. „Przemowa Chodkiewicza do rycerstwa”. Naczelny wódz wojsk polskich i litewskich zwraca się do swych żołnierzy, apeluje do ich sumień, dodaje im otuchy i zachęca do ofiarnej walki. Ojczyznę nazywa Chodkiewicz matką utrapioną stwierdzając, że od postawy rycerzy zależy los pozostawionych w domach ojców, żon i dzieci. Aby dodać odwagi swym żołnierzom odpowiednio charakteryzuje wojsko tureckie, które składa się z rzemieślników, kupców, handlary niewolników, którzy zostali siłą wcieleni przez Osmana do wojska. Nie mają oni żadnej motywacji do walki, myślą tylko o powrocie do swych domów i rodzin. Natomiast Polacy – potomkowie dzielnych i wojowniczych Sarmatów dziedziczą piękne, rycerskie tradycje po swoich przodkach, którzy już za czasów Bolesława Chrobrego rozszerzali granice na Wschodzie, walcząc skutecznie z Rusią Czerwoną, a na zachodzie wbijali słupy graniczne na rzece Łabie.

Nie zawsze jednak Wacław Potocki byk tak pełen podziwu dla swych rodaków. Czcił przodków za ich waleczność, natomiast wśród współczesnych upatrywał upadek rycerskiego ducha. W innym fragmencie „Wojny Chocimskiej” poeta stwierdza:

Patrony też, co za ludzi miały tamte wieki, Którzy nam tę ojczyznę dali do opieki! (…) Przebóg! cóż nas w tak drobne przemienito mrówki? Zbytkami nieszczęsnymi, łakomymi gurty

Samiśmy się w pigmejów postrzygli i karty.

Te słowa ostrej krytyki pod adresem własnego narodu są wyrazem obywatelskiej noski poety o losy zagrożonej ojczyzny. Przekonanie o upadku ducha rycerskiego wśród szlachty wiąże się też z przeświad­czeniem o całkowitej nieprzydatności szlacheckiego pospolitego ruszenia do obrony granic. Pisze o tym Wacław Potocki we flaszce pt. „Pospolite ruszenie”. Szlachta nie nadawała się do walki, nie umiała nawet zdać sobie sprawy z grożącego jej niebezpieczeństwa. Kiedy rotmistrz, dowie­dziawszy się o planowanym nocnym ataku wroga rozkazał, aby wszyscy zajęli wyznaczone stanowiska, nikt nie usłuchał rozkazu. Szlachta uważa­ła, że nikt nie ma prawa przerywać jej pierwszego, błogiego snu. Beztroska, bezmyślność i głupota szlachty oburza poetę. Tylko rotmistrz i dobosz zdawali sobie sprawę z grożącego im niebezpieczeństwa, ale byli przecież bezsilni. Oburzenie na polskie społeczeństwo doszło też do głosu we fraszce Potockiego pt. „Zbytki polskie”. Autor ostro atakuje tu sarmackie zamiłowanie do przepychu i życie ponad stan. Wydaje się, że jedyną troską Polaków jest obwieszenie się perłami, diamentami, otocze­nie się stadem lokajów i pachołków, także bogata i z przesadą ubranych. W pogoni za bogactwem Polacy nie dostrzegają, że nie ma czym opłacić najemnego wojska, a ojczyzna coraz bardziej zwęża się w swych grani­cach. Dziwi Potockiego brak noski o losy ojczyzny – przecież jeśli kraj dostanie się w ręce wroga wszystkie nagromadzone bogactwa przepadną. Głos Potockiego był niestety odosobniony. Zdawał sobie z tego sprawę sam poeta, pisząc we fraszce „Czuj! stary pies szczeka”:

Nikt Rzeczypospolitej usługi nie tyka,

Nikt województwa, póki miarki nie wytyka! (…) Darmo szczeka stary pies, to będzie miał zyskiem, Że mu się wręcz albo też dostanie pociskiem.

Wacław Potocki przeszedł do historii literatury przede wszystkim dzięki swej obywatelskiej postawie, wyrażającej się w głębokiej trosce o losy ojczyzny, w czasach, kiedy zmierzała ona nieuchronnie do rozbiorowej katastrofy.

Wiek oświecenia także wydał wybitnych patriotów. Poeci i publicyści dawali wielokrotnie wyraz swej obywatelskiej troski o losy ojczyzny, uczyli patriotyzmu. Najwybitniejszym spośród nich jest niewątpliwie Ignacy Krasicki, który swą twórczość poetycką rozpoczyna „Hymnem do miłości ojczyzny”. Jest to jeden z najpiękniejszych utworów patriotycz­nych, w którym autor nakazuje nam czcić i kochać swoją ojczyznę. Miłość ta powinna się wyrażać najwyższymi ofiarami i gotowością do bezgranicz­nych poświęceń. Tak naprawdę odczuwać miłość do ojczyzny potrafią tylko ludzie wielkiego serca, szlachetni, uczciwi, dla których uczucie to jest rzeczą świętą:

Święta miłości kochanej ojczyzny, CZUJĄ cię tylko umysły poczciwe (…) Byle cię można wspomóc, byle wspierać; Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.

„Satyry” Ignacego Krasickiego są także przejawem obywatelskiej postawy poety. Nie przedstawiają co prawda wzajemnych stosunków obywatel-państwo, ale ostro piętnują najbardziej groźne wady społeczne, takie jak marnotrawstwo, lenistwo, pijaństwo, karciarstwo, naśladowanie cudzoziemskich wzorców. To wrośnie te wady doprowadziły do degenera­cji społeczeństwa, a w konsekwencji do upadku kraju.

Podsumowaniem krytycznego obrazu świata zawartego w satyrach jest utwór pt. „Świat zepsuty”. Poetę oburza panujące bezprawie, rozpusta, egoizm szlachty, brak troski o losy kraju. Społeczeństwo zapomniało o dobrych obyczajach, nie wie, co to uczciwość i prawda, wszędzie panuje „nieżąd, rozpusta, występki szkaradne”. W zakończeniu utworu poeta przedstawia, znany już z „Kazań sejmowych” Piotra Skargi obraz ojczyz­ny, jako tonącego okrętu, który należy ocalić lub razem zginąć:

…okręt nie zaranie,

Majtki zgodnie z żeglarzem, gdy staną w obronie, A choć bezpieczniej okręt opuścić i plynqe, Podściewiej być w okręcie, ocalić lub zginie.

Także niektóre bajki Krasickiego można interpretować jako utwory o charakterze politycznym i patriotycznym. Są wśród nich zapewne „Ptaszki w klatce” i „Wilczki”. W pierwszej z nich młody czyżyk nie może zrozumieć rozpaczy starego czyżyka, który kiedyś żył na wolności. Młody nigdy nie zaznał smaku wolności, toteż woli wygody, które mu zapewniono w klatce. Czyżby podobnie było wśród ludzi? Czyżby urodzeni w niewoli godzili się z nią! Dalsze dzieje naszego narodu dowodzą, że tak jednak nie było – Polacy nigdy nie pogodzili się z niewolą.

Natomiast bajka „Wilczki” to swoiste ostrzeżenie dla skłóconych ze sobą Polaków. Wewnętrzną niezgodę i panującą w kraju anarchię zapewne

wykorzystają państwa sąsiednie. Polakom grozi takie samo niebezpieczeń­stwo, jak tym małym wilczkom, kłócącym się między sobą, który z nich piękniejszy.

Jeśli będziecie tak w kupie dysputować się głupie, Wiecie kto nie zbłądzi. Oto strzelec was pozwie

A kuśnierz osądzi.

Także komedia doby oświecenia starała się kształtować postawy pat­riotyczne i obywatelskie. Podjął taką próbę Julian Ursyn Niemcewicz w „Powrocie posła”. Kontrastując obóz patriotyczny reprezentowany przez rodzinę Podkomorzych z obozem konserwatywnym, którego przed­stawicielem był przede wszystkim starosta Gadulski i modny kawaler Szarmancki. Podkomorzy to prawy obywatel, szczery patriota, który dobro ojczyzny ma na względzie. W podobnym duchu wychował swych synów, z posłem Walerym na czele. Natomiast starosta Gadulski to człowiek zacofany, myślący tylko o gromadzeniu i pomnażaniu majątku, podczas gdy kawaler Szarmancki bezmyślnie trwoni ojcowską schedę. Obaj jednak pozbawieni są uczuć patriotycznych, losy ojczyzny są im zupełnie obojętne.

Tak więc literatura oświeceniowa była szkołą życia dla ówczesnych Polaków, gdyż krytykowała negatywne przejawy życia społecznego i uka­zywała pozytywne wzory. Niektóre wartości tej literatury są uniwersalne, ponadczasowe, ponieważ uczy ona umiłowania ojczystego kraju, obywatel­skiej troski o kraj rodzinny, szlachetności, uczciwości, godności, mądrości i wielu innych cnót, piętnując jednocześnie ludzką głupotę, pychę, ciemnotę, zarozumialstwo, chciwość, przebiegłość, bezmyślne naśladowa­nie cudzoziemskich wzorów, pijaństwo, obłudę i wiele innych wad, przypisanych rodzajowi ludzkiemu.

Od wielu lat przewidywana przez patriotów katastrofa dziejowa w koń­cu nadeszła. Przedstawił ją Franciszek Karpiński w słowach pełnych rozpaczy i patriotycznego bólu:

Ojczyzno moja, na końcuś upadta! Zamożna kiedyś i w sławę, i w silę! Ta, co ad morza aż do morza władała. Kawałka ziemi nie ma na mogiłę

W takiej właśnie sytuacji politycznej rozwijała się polska literatura romantyczna. Jej tematyka była całkowicie zdeterminowana sytuacją zniewolonego narodu. Toteż polski bohater romantyczny to nie tylko człowiek czułego serca, ale przede wszystkim patriota, bojownik o wol­ność ojczyzny.

Tę galerię polskich bohaterów romantycznych, wyznających zasadę „ja i ojczyzna to jedno” otwiera tytułowa bohaterka poematu Adama Mic­kiewicza Grażyna, która nie mogąc znieść myśli o zdradzie swego męża Litawora paktującego z Krzyżakami, przywdziewa jego zbroję i staje na czele wojska, aby zaatakować znienawidzonego wroga. Dopiero po bohaterskiej śmierci żony Litawor pojmuje ohydę własnego postępowania. Rzuca się w wir walki, aby pomścić ukochaną.

Natomiast drogą podstępu i zdrady zmuszony jest kroczyć inny Mic­kiewiczowski bohater – Konrad Wallenrod. Żyjąc wiele lat wśród Krzyża­ków wie, że Litwini nie mogą pokonać ich w otwartej walce. Tak więc zdeterminowany sytuacją działa podstępnie i zdradliwie, morduje nawet prawdziwego Konrada Wallenroda. Nie potępiamy go jednak, ponieważ bohaterowi przyświeca cel najszlachetniejszy – ratowanie Ojczyzny. Przeciwnie stał się on wzorem osobowym dla uczestników powstań narodowych i wielu pokoleń spiskowców, może stanowić wzór osobowy także i dla nas.

Wzorem prawdziwego patrioty jest także bohater I)I części „Dziadów” Konrad. Tak jak mityczny Prometeusz jest gotów poświęcić się i cierpieć, a także zginąć za swój naród:

Ja kocham taty naród (…) Chcę go dźwignąć, uszczęśliwić; Chcę nim taty świat zadziwić

Narodowi pogrążonemu w niewoli, prześladowanemu przez zaborcę, narodowi, którego najszlachetniejsi synowie po upadku powstania lis­topadowego przemierzali syberyjskie szlaki i ginęli w syberyjskich lasach i kopalniach przynosił jednak Mickiewicz słowa pełne nadziei i otuchy. Oto w widzeniu księdza Piotra z syberyjskiego transportu ucieka „Jedno dziecię”, z którego wyrośnie przyszły wskrzesiciel narodu:

Z matki obcej, krew jego dawne bohatery, A imię jego czterdzieści i cztery.

Także Jacek Soplica, bohater „Pana Tadeusza” pozostanie na zawsze w świadomości Polaków prawdziwym patriotą, który podobnie jak Konrad Wallenrod wszystko poświęci ojczyźnie. Służba ojczyźnie i w tym wypadku uświęca wszystko. Dlatego przebaczamy Jackowi wszystkie

grzechy jego młodości, ponieważ odkupił je ofiarną służbą dla kraju. Walczył w legionach, a potem przybył na Litwę ze specjalną misją, aby zorganizować; powstanie. Jacka należy umieścić w rzędzie tych bohaterów, którzy stanowią dla nas wzory osobowe. Dzięki nim uczymy się jak kochać swoją ojczyznę. „Pan Tadeusz” był i jest dla Polaków szkołą prawdziwego patriotyzmu, a dowodem na to mogą być dzieje starego Skawińskiego, bohatera noweli Henryka Sienkiewicza „Latarnik”.

Nurt patriotyczny w polskiej literaturze romantycznej reprezentuje także Juliusz Słowacki, autor dramatu pod tytułem „Kordian”. Główny bohater po okresie młodzieńczych poszukiwań, wahań i rozterek przeobraża się z romantycznego kochanka w bojownika o wolność narodu. Podczas gdy Mickiewicz kreował oraz sławił bohaterów narodowych, Juliusz Słowacki miał bardziej krytyczny stosunek do własnego narodu. Oczywiście należy docenić patriotyzm Kordiana, gotowość poświęcenia własnego życia dla narodu nawet wbrew większości uczestników zebrania w podziemiach katedry świętego Jana. Niemniej jednak Kordian zamierzonego celu nie osiąga. Okazało się, że był zbyt słaby psychicznie, aby dokonać tego czynu. Wiara, że samo zabicie cara rozwiąże problem niepodległości dowodzi również naiwności politycznej bohatera.

Równie krytyczny stosunek do własnego narodu prezentuje Juliusz Słowacki w wiers2u „Grób Agamemnona”. Polacy po klęsce powstania listopadowego nie mają prawa stanąć nad mogiłą Spartan w Termopilach, gdyż nie stanęli tak konsekwentnie w obronie swej ojczyzny, nie złożyli ofiary ze swego życia, pozwolili sobie nałożyć kajdany. Natomiast Leonidas ze swymi żołnierzami wolał wybrać śmierć niż hańbę. Zdaniem poety winę za utratę niepodległości ponosi polska szlachta, która jak „czerep rubaszny” więzi duszę anielską narodu. Oddziaływanie szlachty na naród zostało porównane do działania koszuli Dejaniry. Słowacki zarzuca swym rodakom zamiłowanie do zbytku i skłonność naśladowania cudzoziemskich wzorów, nazywając ich „pawiem i papugą narodów”. Marzy jednak o nowej, wyzwolonej i odrodzonej ojczyźnie, tak potężnej, że „ludy przelęknie”, jednolitej i spójnej wewnętrznie jak „posąg z jednej bryły”.

Literatura romantyczna przepojona jest patriotyzmem, wyraża bunt przeciw niewoli narodowej, kreuje bohaterów – prawdziwych patriotów, gotowych własne życie poświęcić dla ojczyzny.

Tak jak literatura romantyczna naznaczona została klęską powstania listopadowego, tak literatura pozytywizmu rozwijała się pod wpływem kolejnej narodowej tragedii, jaką było krwawo stłumione powstanie styczniowe, na długo przekreślające nadzieję na odzyskanie niepodległo­ści w drodze walki zbrojnej. Wraz z upadkiem tego powstania klęskę poniosła także romantyczna ideologia walki. Pozostała gorycz i wzmaga­jący się terror zaborców, ale też i pamięć o bohaterach narodowych i wielkim, patriotycznym czynie.

Powstanie styczniowe, bohaterowie powstańcy są jednak stale obecni w literaturze epoki pozytywizmu.

Pełna sentymentu do narodowych świętości jest nowela Elizy Orzesz­kowej pod tytułem „Gloria victis”. Wśród poleskiego Lasu znajduje się zbiorowa mogiła powstańców. Drzewa szumiące nad mogiłą opowiadają tragiczną historię młodego przyrodnika Marysia Tarłowskiego, który przybył w te strony ze swoją siostrą Anielą. Oboje zaprzyjaźnili się z Jagminem, któremu Maryś w jednej z potyczek uratował życie. Niestety w ostatniej bitwie Tarłowski zostaje ranny, a Kozacy zaatakowali polowy szpital, w którym się znajdował. Wtedy Jagmin ze swoją jazdą pospieszył bezbronnym, rannym powstańcom na pomoc. Niestety obaj przyjaciele zginęli. Aniela na ich wspólnym grobie postawiła krzyż i tylko wiatr niesie w przestrzeń, w ludzkie serca okrzyk „Gloria victis” (chwała zwyciężo­nym). Autorka składa hołd poległym i wyraża przekonanie, że poniesione ofiary nie były daremne, a przyszłe pokolenia docenią ich wielkość.

Tragiczne akcenty zawarte zostały w noweli Bolesława Prusa pt. „Omyłka”. Na tle wspomnień z dzieciństwa narrator przedstawia atmo­sferę poprzedzającą powstanie styczniowe, konspiracyjną działalność pana Leona. Małomiasteczkowa elita ogranicza swój patriotyczny zapał do cichego śpiewania zakazanych piosenek. W miasteczku mieszka też tajemniczy człowiek, którego posądza się o szpiegostwo, chociaż uratował życie młodemu powstańcowi, sam także walczył w powstaniu listopado­wym. Może właśnie dlatego ze sceptycyzmem odnosił się do walki, z góry skazanej na klęskę i przynoszącej jedynie kolejne ofiary.

Problematyka związana z powstaniem styczniowym jest stale obecna w powieści Elizy Orzeszkowej”Nad Niemnem”. Przede wszystkim jed­nym z najważniejszych kryteriów oceny wartości człowieka w tej powieści jest stosunek bohaterów do powstania. Jego symbolem jest zbiorowa powstańcza mogiła w korczyńskim lesie. W tej mogile spoczywa jeden z taech braci Korczyńskich Andrzej oraz Jerzy Bohatyrowicz, brat Anzelma. Pamięć o poległym mężu zachowuje wciąż na czarno ubrana pani Andrzejowa traktując go jako narodowego bohatera.

Tych patriotycznych uczuć nie podziela niestety syn Zygmunt, który wyrósł na egoistę i kosmopolitę, określającego patriotyczny czyn ojca „romantycznymi mrzonkami”

Pamięć o powstańcach jest wciąż żywa w zaścianku Boharyrowiczów. Anzelm i syn Jerzego Janek odwiedzają czasem mogiłę. Tu właśnie pewnego razu Janek opowiada Justynie -jak ostatni raz w życiu – w tym właśnie miejscu – widział swego ojca, odchodzącego do boju. W miesiąc później ranny Anzelm, wracający prosto z pola walki, przyniósł tragiczną wiadomość o śmierci Andrzeja Korczyńskiego i Jerzego Bohatyrowicza.

Rok 1863 jest centralnym punktem w biografii głównych bohaterów. Dla braci Korczyńskich, wychowanych przez ojca, byłego legionistę, w tradycjach demokracji i walki o wolność, powstanie było ucieleś­nieniem marzeń o odzyskaniu niepodległości. Niestety marzenia roz­wiały się bardzo szybko, Andrzej zginął, Dominik zesłany na Sybir uległ rusyfikacji, a Benedykt nękany represjami rządu carskiego z tru­dem utrzymywał rodzinną ziemię. Pamięta jednak o powstańcach, dlate­go z takim oburzeniem odrzuca propozycję szwagra Darzeckiego, aby sprzedać las, bo przecież tam właśnie znajduje się zbiorowa mogiła. Dziwi go też propozycja brata Dominika, aby sprzedać Korczyn i wy­emigrować do Rosji, gdyż utrzymanie rodzimej ziemi traktuje on jako patriotyczny obowiązek.

Wątek mogiły jest jednym z najważniejszych w powieści, staje się płaszczyzną nowego porozumienia między Korczyńskimi i Bohatyrowi­czami. Powstanie otacza pisarka największą czcią, uważając je za wyra2 najszlachetniejszych cech, dążeń polskiego narodu. Klęska powstania wcale nie jest dowodem błędności idei walki narodowowyzwoleńczej, nie usprawiedliwia ani wygodnictwa, ani ugodowości. Idee wolności i równo­ści pozostają nadal aktualne, zaś rzecznikiem poglądów autorki jest syn Benedykta Witold, który łączy patriotyzm ze zrozumieniem konieczności rzetelnej pracy i demokratyzmem.

Powstanie styczniowe kształtuje także losy głównego bohatera „Lalki” – Stanisława Wokulskiego. Prus ukazuje narastanie fali nastrojów niepod­ległościowych na początku lat sześćdziesiątych. Byty to dyskusje studen­tów, którym przewodził Leon, a także konspiracyjna działalność Wokul­skiego, prowadząca do przerwania wymarzonych studiów w Szkole Głównej i wzięcia udziału w powstaniu. Po klęsce powstania Wokulski został zesłany na Syberię, w okolice Irkucka, a do Warszawy powrócił w roku 1870, Gorąco wierzy w odzyskanie niepodległości syn byłego legionisty stary subiekt Rzecki, uczestnik powstania na Węgrzech i powstania stycz­niowego, człowiek, który do końca tycia pozostał wierny sobie i własnym ideałom. W jego osobie Frus zgromadził najważniejsze wartości moralne: uczciwość, patriotyzm i optymistyczną wiarę w nadejście czasów wolności i sprawiedliwości.

Poetka czasów niepoetyckich Maria Konopnicka jest autorką „Roty” jednego z najpiękniejszych wierszy patriotycznych w polskiej literaturze. Podmiot liryczny wiersza wypowiada się w pierwszej osobie liczby mnogiej, co nadaje utworowi charakter uroczystego apelu czy przy­rzeczenia. Autorka stwierdza więc, że Polacy nie opuszczą rodzimej ziemi, ani nie zapomną ojczystej mowy, nie pozwolą na poniżanie przez zaborców i germanizację swych dzieci. Dla podkreślenia ciągłości histo­rycznej narodu wspomina o pochodzeniu piastowskim, zaś aby podkreślić, że stosunki polsko-niemieckie zawsze były wrogie pisze o krzyżackiej zawierusze, która musi się rozsypać w proch i pył.

Nawiązując do symbolu złotego rogu, autorka wyraża nadzieję, że naród polski stanie jeszcze do zwycięskiej walki z wrogiem.

Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg Tak nam dopomóż Bóg!

Klęska powstania styczniowego przekreśliła romantyczną ideologię powstańczą. Literatura Młodej Polski była bardzo zróżnicowana zarówno pod względem treści jak i zawartości ideowej. Poeci młodopolscy owład­nięci poczuciem bezcelowości istnienia, na ogół rzadko powracali do tematyki patriotycznej. Jednak wśród liryków „Księgi ubogich” Jana Kasprowicza, odnajdujemy piękny patriotyczny wiersz, w którym poeta wyraża przekonanie, że ojczyzna to rzecz święta, to słowo najdroższe, choć krwią przepojone:

Rzadko na moich wargach ­Niech duś to warga ma wyzna Jawi się  krwią przepojony, Najdroższy wyraz: Ojczyzna.

Poeta atakuje ostro tych ludzi, którzy nadużywają słowa patriotyzm, ojczyzna, mając na uwadze prywatne, osobiste korzyści:

Widziałem, jak między Ludźmi Ten się urządzą najtaniej, Jak poklask zdobywa i rentę, Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.

Prawdziwymi patriotami są jednak ci ludzie, którzy swą miłość do rodzinnego kraju chowają głęboko w sercu, a na dnie tego serca żyje wciąż nad2ieja na odzyskanie niepodległości.

Najlepsze, niepodległościowe tradycje reprezentuje w swych dramatach Stanisław Wyspiański. W „Weselu” poeta głęboko przeżywający niewolę swego narodu ostro krytykuje społeczeństwo, które nie jest zdolne do podjęcia walki narodowowyzwoleńczej. Aby ukazać ten problem poeta wprowadza różne przedmioty symboliczne, które stały się wręcz sym­bolami narodowymi. Najistotniejszym z nich jest „złoty róg”, który wręcza Gospodarzowi Wemyhora, ludowy pieśniarz i wróżbita ukraiński, znany zresztą ogółowi Polaków z obrazu lana Matejki. Złoty róg ma czarodziejską moc, na jego dźwięk cały zjednoczony naród ma stanąć do zwycięskiej walki z wrogiem. Niestety Gospodarz – mimo złożonej przysięgi – przekazuje beztrosko złoty róg drużbie Jaśkowi, ten zaś gubi go na rozstajnych drogach, schylając się po czapkę z pawimi piórami. Można więc powiedzieć, że ani szlachta, którą reprezentuje Gospodarz, ani chłopi – mimo zapewnień Czepca – nie są gotowi do zrealizowania wielkiej, dziejowej misji, do podjęcia walki o wolność. Na próżno Jasiek w momencie, gdy pieje kur, przypomina sobie o swym dziejowym posłannictwie i wota dramatycznym głosem:

chyćcie koni, chyćcie broni

Nikt go nie słyszy, wszyscy poruszają się ospale, bezmyślnie w rytm muzyki Chochoła, który śpiewa:

Miałeś, chamie, złoty róg Miałeś, chamie, czapkę z piór czapkę wicher niesie,

róg huka po lesie ostał ci się  ino sznur.

Całe społeczeństwo pogrążone jest w marazmie, w letargu, uśpione, tak jak ta róża pod słomianym chochołem. Czy Stanisław Wyspiański nie pozostawił zniewolonemu narodowi żadnej nadziei? Otóż niekoniecznie interpretacja symbolu Chochoła musi być tak pesymistyczna. Przecież na wiosnę spod słomianego Chochola wyrosną młode pędy róży. Być może i w polskim społeczeństwie pojawią się nowe siły, które poprowadzą naród do zwycięskiej walki z wrogiem.

W roku 1918 ziściło się wreszcie marzenie kilku pokoleń rodaków – Polska po ponad stuletniej niewoli odzyskała upragnioną wolność. Reakcja młodych poetów na ten fakt była zgoła nieoczekiwana. Tematyka patriotyczna, a przede wszystkim narodowowyzwoleńcza stała się nagle nieaktualna. Antoni Słonimski, jeden z członków ugrupowania poetyc­kiego „Skamander” w wierszu „Czarna wiosna” pisał:

Ojczyzna moja wolna, wolna…

Więc zrzucam z ramion płaszcz Konrada

Również Jan Lechoń w wierszu „Herostrates” wyraża znamienne życzenie:

A wiosną – niechaj wiosnę, nie Polskę zobaczę

Okazało się, że ten czołowy skamandryta bardzo krótko wytrwał w swym postanowieniu, Literatura nie może być bezprogramowa i bez­ideowa, nie może odrzucać tematyki narodowej. Jest przecież nierozerwal­nie związana z narodem, wyrasta z ducha narodu, a w narodzie wciąż żywe są symbole narodowej martyrologii, na trwałe związane z tradycją roman­tyczną. Uświadamiając sobie jakby te sytuacje Jan Lechoń pisze piękny, pełen patriotycznych symboli wiersz pod tytułem „Mochnacki”. Są w nim odwołania do pełnej dramatycznych wydarzeń przeszłości historycznej naszego narodu, w poetyckiej formie wyrażają jego uczucia. Forma poetycka wiersza nawiązuje wyraźnie do wzorów minionych epok, a w szczególności do romantyzmu. Jan Lechoń, podobnie jak Adam Mickiewicz w „Reducie Ordona” i Cyprian Kamil Norwid w „Fortepianie Szopena” nawiązuje do autentycznego wydarzenia. Maurycy Mochnacki, romantyczny krytyk literacki był także doskonałym pianistą. Poeta w ro­mantycznej wizji opisał koncert Mochnackiego, jaki odbył się już po klęsce powstania listopadowego, w 1832 r. na emigracji w Metzu. Jego muzyka, podobnie jak koncert Jankiela w „Panu Tadeuszu” wyrażała uczucia patriotyczne narodu, odzwierciedlała całą jego dramatyczną histo­rię, stanowi alegoryczny skrót zmagań Polaków o odzyskanie niepodległo­ści. Poszczególne obrazy tego wiersza są tak charakterystyczne dla polskiego krajobrazu, a także łatwo czytelne dla polskiego odbiorcy. Tak

więc odnajdujemy w wierszu obrazy z przeszłości historycznej Polski, echa walk napoleońskich, przygotowania do powstania, ostatnie pożeg­nanie z ukochaną, w starym szlacheckim dworku i wreszcie pełne dramatycznego napięcia zakończenie wiersza:

Citoyens! (obywatele) Uciekać! Krew pachnie w tej sali

Wiersz jest tak sugestywny, że nam czytelnikom długo jeszcze dźwię­czą w uszach tony tej muzyki, stanowiącej ilustrację historii narodu, a nad wszystkim góruje głuchy huk zatrzaśniętego przez muzyka wieka for­tepianu.

Ten sam nurt poezji patriotycznej reprezentuje w okresie międzywojen­nym także Władysław Broniewski, poeta, który związał swą twórczość z ruchem rewolucyjnym. Nawiązywał jednak ezęsm w swej poezji do tradycji romantycznej. Jest autorem pięknego patriotycznego wiersza pod tytułem „Mój pogrzeb”. Przeminą wieki, zmienią się rządy i ich ideologie, a słowa wypowiedziane przez poetę pozostaną nadal aktualne:

Mnie ta ziemia od innych droższa, ani chcę ani umiem stąd odejść, tutaj Wisłę, wiatrami Mazowsza przeszumiało mi dzieciństwo i młodość.

Natomiast zbliżającą się katastrofę wrześniową poeta rozpoczynał wielkim patriotycznym apelem do narodu, zawartym w wierszu „Bagnet na broń”. W momencie zagrożenia każdy Polak powinien stanąć do walki z wrogiem:

Kiedy przyjdą Podpalić dom, len, w ń7óry mieszkasz – Polskę Kiedy rzucą przed siebie grom, Kiedy runą żelaznym wojskiem i pod drzwiami staną, i nocą kolbami w drzwi załomocą ­

ty ze snu podnosząc skroń, stań u drzwi.

Bagnet na broń! Trzeba krwi!

Obowiązek podjęcia walki dotyczy wszystkich obywateli – nawet poeta powinien porzucić pióro i chwycić za broń.

Ten apel Władysława Broniewskiego realizował nie tylko on sam, ale takie wielu poetów młodego pokolenia, którzy ginęli na barykadach powstańczej Warszawy.

W czasie powstania był wśród nich także młody Krzysztof Baczyński, wielka nadzieja polskiej poezji, który niestety zginął 4 sierpnia, w okoli­cach pałacu Blanka. On także w swojej twórczości pozostawił przyszłym pokoleniom bezwzględny nakaz służby ojczyźnie, a sam z kolei przyjął postawę patriotyczną od swych rodziców.

Dzień czy noc – matko, ojcze – jeszcze ustoję

w trzaskawicach palb, ja żołnierz, poeta, czasu kurz. pójdę dalej – to od was mam: śmierci się nie boję!

W tym samym patriotycznym nurcie mieszczą się inne znane wiersze K. K. Baczyńskiego, a wśród nich utwór pod tytutem „Mazowsze”. Poeta używa tu wyrazów o charakterze symbolicznym. Mazowsze, Wisła będą kojarzyć się każdemu Polakowi z ojczyzną, a las to tradycyjne miejsce walk powstańczych. Los jego oraz jego rówieśników to powtórzenie losów powstańców z roku 1830 i 1863. Jedynym marzeniem młodego poety, przewidującego swój tragiczny Los jest pragnienie, aby jego mogiła, gdy padnie w boju nie pozostała bezimienna.

W obliczu szalejącej wojny, w dobie zaniku wszelkich norm moralnych jedyną szansę ocalenia człowieczeństwa upatrywał poeta właśnie w po­stawie patriotycznej. Mówi o tym wyraźnie w wierszu „Wiatr”.

„Wolam cię, obcy człowieku, co kości odkopiesz białe. Kiedy wystygną już boje, Szkielet mój będzie miął w ręku sztandar ojczyzny mojej.

Krzysztof Kamil Baczyński to jeden z najpiękniejszych „diamentów” w polskiej literaturze, poeta który czynem potwierdził słuszność idei, które głosił.

W latach powojennych, w jakże skomplikowanym okresie politycznym powstają jednak utwory, które uczą miłości do ojczyzny. Do takich arcydzieł poezji patriotycznej należy wiersz „Gawęda o miłości ziemi ojczystej” Wiesławy Szymborskiej. Poetka już w pierwszych słowach wiersza stwierdza:

Bez tej miłości można żyć, mieć serce suche jak orzeszek

Jakimże jednak się jest człowiekiem, kiedy się nie kocha swej ojczyzny. Serce takiego człowieka jest „suche jak orzeszek”, ludzie pozbawieni ojczyzny są jak „okna wypalone”, jak „powalone drzewa”.

Poetka zdecydowanie propaguje postawę patriotyczną, gdyż tylko mi­łość do rodzinnego kraju czyni z człowieka jednostkę w pełni wartoś­ciową, a także szczęśliwą poprzez poczucie więzi z rodakami, poprzez czynne uczestnictwo w dziejach narodu.

Nie będę jak zerwana nić. Odrzucam pusto brzmiące słowa (…) Pierścienie świetlnych dat nad nami” ziemia ojczysta pod stopami.

Nie będę ptakiem wypłoszonym anijak puste gniazdo po nim.

Ten przegląd literatury o tematyce patriotycznej nie jest oczywiście kompletny, niemniej jednak uświadamia nam, że ukochanie rodzinnego kraju to główne źródło natchnienia poetyckiego.

Między fotograficznym obrazem świata a kreowaniem nowych rzeczywistości


Między fotograficznym obrazem świata a kreowaniem nowych rzeczywistości – który rodzaj literatury bardziej ci odpowiada.

Literatura jest częścią sztuki, ta zaś ma kreować nową rzeczywistość lub opisywać już istniejącą. Człowiek jest istotą z gruntu szczęśliwą, jednak cały czas szukającą idealnych warunków życia. Stworzenie nowego, lepszego świata z którym Homo Sapiens mógłby się identyfikować, znacznie uprościłoby jego szarą, ziemską egzystencję. Z drugiej strony oderwanie od realności jest swego rodzaju ucieczką przed problemami i odpowiedzialnością. W literaturze ideały i założenia różnych epok literackich układały się niczym sinusoida tzn. gdy jedna opisywała świat realny, następna , odcinając się od dorobku poprzednich, wzywała do uduchowienia i  mistyki, poszukiwania lepszej rzeczywistości lub związków pomiędzy tym, co mamy na co dzień, a tym, co możemy mieć.

W polskiej literaturze charakterystykę tych dwóch nurtów można przedstawić na przykładzie czterech epok: romantyzmu, pozytywizmu, Młodej Polski i dwudziestolecia międzywojennego. Przedstawiciele pierwszego okresu tworzyli zaraz po utracie niepodległości przez Polskę. Musieli oni “uciekać” od rzeczywistego świata niewoli, topiąc swoje ideały i smutki w najdalszych zakamarkach umysłu i duszy. W tym samym czasie identyczną podróż w ramiona mistycyzmu przeżywała cała Europa, a szczególnie Niemcy. Na czele tego prądu stali twórcy tacy jak J.W.Goethe, F.Schiller czy H.Heine.

Goethe jest swego rodzaju przewodnikiem polskich romantyków. Zasłynął on jako twórca fantastycznego świata, pełnego mistyki i wieloznaczności. Taką wizję rzeczywistości reprezentuje “Król Olszyn”. W utworze śmierć łączy Boga i człowieka, jest czymś tragicznym i radosnym zarazem, odebraniem pewnego daru ale i wprowadzeniem duszy w nowe, nie poznane do tej pory rejony. Ową dwoistość teraźniejszości najlepiej oddaje dzieło pod tytułem “Cierpienia młodego Wertera”. Bohater nie może zrealizować swoich ideałów w otaczającym go szarym świecie, ucieka więc w pierwotne uczucia, takie jak miłość do kobiety i kontemplacja przyrody. Jego bunt kończy się tragicznie: Werter popełnia samobójstwo wybierając świadomie inny wymiar swojej egzystencji. Inaczej zachowuje się tytułowy bohater “Giaura” George`a Byrona, otoczony tajemniczością rycerz, pragnący pomścić śmierć swojej ukochanej. Zemsta kieruje jego losem, czyni go niewolnikiem własnych przekonań. Samotność jest rzeczą wymuszoną, ma potwierdzać wielkość uczuć i oddanie kobiecie. Giaur jest wyzwaniem dla współczesnych, staje się typowym romantycznym bohaterem, walczącym przeciwko całemu światu, w imię ideałów, które tylko jemu wydają się realne.

Odwołanie do wartości tkwiących we wnętrzu ludzkiej duszy zawiera też “Nowa Heloiza” Jana Jakuba Rousseau. Utwór ten krytykuje wiedzę książkową, empiryczną. Tylko słuchając własnego serca można poznać świat i spróbować go zrozumieć. Miłość jest uczuciem, które buduje nową, lepszą przestrzeń.

Polski romantyzm ma swoje korzenie na zachodzie. Założenia programowe nowej literatury zawarte są w balladach “Romantyczność” i “Świteź”. Zawierały one podstawy filozofii świata, powstałego z połączenia naszych wierzeń i naszych przekonań. Stąd wywodzące się z ludowych podań postacie duchów. Obok pojawia się obraz ludzi, którzy swoją głębię duchową chcą wyrazić w świecie realnym. Nie udaje się to, natrafiają oni na ścianę niezrozumienia i śmieszności. W empirycznej rzeczywistości nie ma miejsca na coś wywodzącego się z duszy. Celem poety staje się “tłumaczenie” świata metafizyki na nasz język, powszechnie zrozumiały nawet dla pospolitych mieszczuchów. Olbrzymią  rolę odgrywa przyroda, która rodzi w nas wszelkie uczucia, stając się łącznikiem pomiędzy duszą i umysłem. Relacjonowanie rzeczywistości nie służy niczemu, ukazuje tylko nasze zepsucie i odejście od ideałów człowieczeństwa.

Kontynuacją tej filozofii są “Dziadów część II”. To, czym się kierujemy w życiu, nie może nas ograniczać, musi umożliwić poznanie chociaż cząstki samego siebie. Musimy doświadczyć wszystkiego co ludzkie, niekoniecznie w wymiarze rzeczywistym, także w duchowym. Świat fantastyczny też posiada swój porządek, który jest niszczony dopiero pojawieniem się milczącego Widma. Postać ta przemienia się w Gustawa w “Dziadów część IV”. Utwór ten jest jednym wielkim monologiem człowieka, który jest całkowicie wyobcowany z otaczającej rzeczywistości. Miłość, a później strata ukochanej, ukazała mu zło tego świata, uczyniła go samotnym , ale i jednocześnie wywyższyła spośród innych. Gustaw zna tajemnicę innej rzeczywistości i jego zadaniem jest jej objawienie. Samo przypomnienie biografii bohatera, jest spowiedzią, ukazaniem łączności pomiędzy światem rzeczywistym a tym tajemniczym, nie do końca zrozumiałym, światem naszych uczuć.

Ostateczną transformację przechodzi Gustaw w “Dziadów część III”, gdzie zmienia się w Konrada, romantycznego patriotę a nie kochanka. Jest on samotnym człowiekiem, uwięzionym w klaustrofobicznej  przestrzeni celi,  który posiada wyjątkową wrażliwość poetycka, co z kolei czyni go wyższym, lepszym od  innych. Ten indywidualista utożsamia się z całym narodem. Abstrakcja jest możliwa tylko dzięki temu, że Konrad jako poeta jest równy Bogu, i może, a nawet musi, kierować postępowaniem innych. Niestety nie jest w stanie zrealizować swoich wizji, przegrywa z teraźniejszością. Tzw. Wielka Improwizacja jest niczym innym jak pragnieniem przekazania ideałów świata ducha do przestrzeni rozumu. To skazane jest z góry na niepowodzenie dlatego, że rzeczywistość jest wypaczona i pomóc jej może tylko samounicestwienie. Jest to prometejski bunt przeciwko fałszywej sprawiedliwości rządzącej naszą planetą. Zbawicielem ma być osoba o imieniu “Czterdzieści i cztery”. Kim ona jest? Nie wiem, ale wydaje mi się, że każdy nosi ją we własnym sercu, jest naszą ostatnią deską ratunku, naszym ideałem, o którym nigdy nie zapomnimy.

Przykładem kreacji rzeczywistości fałszywej, podwójnego życia, jest “Konrad Wallenrod”. Odwołuje się on do historii, czyli czegoś co nie można już zmienić. Przeszłość kreuje przyszłość, a ta jest już niewiadoma. Tytułowy bohater jest w normalnym życiu “lwem”, czyli wielkim mistrzem zakonu Krzyżaków, zaś w drugim, “lisim”, Litwinem o imieniu Alf. W tym momencie nie wiadomo jaki świat opisuje utwór: rzeczywisty czy fikcyjny. Tak naprawdę nikt nie wie jak czuje się Konrad, który musi cały czas oszukiwać, walczyć niezgodnie z ideałami. Jest to analogia do sytuacji pierwszych spiskowców w Rosji, którzy nie wiedzieli jak walczyć, jak lis czy jak lew. To pierwsze niszczyło ich dumę ale dawało szansę na zwycięstwo, której była zupełnie pozbawiona walka z otwartą przyłbicą.

Ważną rolę w prezentacji świata romantycznego niepokoju odgrywa “Nie-boska komedia” Zygmunta Krasickiego. Nieokreślona czasoprzestrzeń uniwersalizuje dramat, przyporządkowuje go dowolnemu okresowi historycznemu. Kreowanie nowej rzeczywistości zbudowało świat, w którym fantastyka miesza się z empiryka, gdzie walczą anioły z diabłami, a ludzie z ludźmi. Najważniejszą rolę odgrywają stosunki pomiędzy bóstwem a człowiekiem, co potwierdza metafizyczną wymowę utworu.

Na powyższych przykładach można zauważyć z łatwością, że romantyzm opowiadał się za istnieniem drugiego, fantastycznego świata. Odtwarzanie rzeczywistości było tylko kopiowaniem błędów, których raczej trzeba było unikać. Nowa filozofia stworzona przez i dla uduchowionego człowieka, łączyła zmarłych z żywymi a  uczucia traktowała jako coś wyższego, metafizycznego.

Drastycznie inną filozofię prezentowania świata stworzył pozytywizm. Wpływy tego okresu w literaturze rozciągają się na lata końca XIX stulecia, “wieku pary i elektryczności”. Ustalony do tej pory porządek świata, oparty na prawach przyrody, zmienił się w brutalne zasady rządzące miastem. Natura przestaje dawać natchnienie, jest tylko wykorzystywana jak źródło budulca dla człowieka. Cios metafizyce zadaje scjentyzm, zakładający wiarę tylko w to co jest udowodnione empirycznie. W sztuce zaczyna rozwijać się prąd zwany realizmem, zakładający wierne odtwarzanie rzeczywistości. Połączenie tego nurtu z najszerzej uprawianym gatunkiem literackim pozytywizmu stworzyło powieść realistyczną. Była ona praktycznie dziełem naukowym, pogłębioną analizą psychologiczno-społeczną świata. Cechą charakterystyczną była szczególna rola narratora, ukrytego za akcją i bohaterami, który ma swoje zdanie o opisywanych wydarzeniach, ale ukrywa je, pozostawiając nam wysnuwanie wniosków.

Utwór, który nosi miano arcydzieła gatunku to “Komedia ludzka” Balzaca. Jest to właściwie olbrzymi cykl obejmujący 97 utworów, opisujący Paryż lat 20-tych XIX wieku. Jest to dogłębna analiza, fotograficzne oddanie realiów życia z najdrobniejszymi detalami. Akcja rozgrywa się w wielkim mieście, co wraz z osamotnieniem głównego bohatera, wprowadza ponurą atmosferę, szarą rzeczywistość rynsztoka. Paryż ukazany jest jako potwór, żyjąca istota, która kieruje się sobie tylko znanymi prawami. Nieprzestrzeganie zasad wywołuje klęskę, pozbawia egzystencję sensu, zabija. Najwyższą wartością jest pieniądz, na inne ideały nie ma miejsca.

“Komedia ludzka” to bardzo dokładna “kalka” opisywanego świata. Oddanie realiów umożliwiło czytelnikowi lepsze zrozumienie bohaterów, ale jednocześnie np. ja osobiście, nie mogę przyjąć teorii o braku ideałów metafizycznych w jakimkolwiek wymiarze. Suche opisy mają wywołać refleksje u czytelnika, sprowokować go do przemyśleń.

Polskim przykładem powieści realistycznej jest niewątpliwie  “Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej. Utwór jest rozległym studium społeczeństwa, nacechowanym  uniwersalizacją postaci, to znaczy nadaniem postaciom cech osobowych, charakterystycznych dla poszczególnych grup społecznych. Przyroda zastępowana jest przez narratora, obdarzonego wszechwiedzą i autorytetem moralnym.

Oprócz tego mamy szereg utworów, których autorzy należeli już do następnego pokolenia, ale ich twórczość korzeniami nawiązywała do realizmu. Wymienić tu można przede wszystkim “Chłopów” Reymonta, powieść opisującą wieś polską początków XX wieku. Jest to kompendium wiedzy na ten temat, zabranie kompletnego obrazu rzeczywistości tamtych czasów. Można zauważyć pierwsze oznaki powrotu do nurtu romantycznego: np. symbolizm oraz rolę przyrody, podkreśloną dodatkowo naturalizmem.

Innym utworem tego rodzaju jest “Dzika kaczka” Henryka Ibsena. Jest to dramat o prawdzie i kłamstwie, w którym iluzja staje się sensem życia, a realność wywołuje chaos. Realizm utworu przejawia się w postaciach bohaterów, zwykłych ludzi, nie odbiegających zbytnio od przeciętnych mieszkańców ówczesnej Europy. Przewrotność utworu polega na tym, że projekcja fałszywego świata odbywa się w dobrej wierze,  zaś realność zabija i oślepia. Ślepota staje się symbolem zależności jednego człowieka od drugiego. Wolność jest zabijana jak dzika kaczka, staje się obiektem polowań. Realność niszczy, fantastyka tworzy.

Pozytywizm unicestwił człowieka. Poświęcił go w imię rozwoju techniki i utylitaryzmu. Następna epoka literacka już w założeniu to zmieniała. Młoda Polska to okres przemian moralnych, zdania sobie sprawy, że istota ludzka musi w coś wierzyć, w coś niematerialnego, bo inaczej zagubi się w nicości.

Twórcą, który za cel postawił sobie ukazanie mistycyzmu i wieloznaczności świata, był niewątpliwie Stanisław Wyspiański. W jego życiowym dziele, dramacie pod tytułem “Wesele”, zawarta jest filozofia nowej epoki. Zakładała ona, że człowiek żyje duszą, jej rozwój, nauka czucia świata, jest najważniejsza. Świat przedstawiony w dramacie jest połączeniem realiów ciała i duszy, empiryki i fantastyki. Chochoł wywodzący się z wierzeń ludowych spełnia olbrzymia rolę w utworze, jest symbolem różnic w psychice pomiędzy chłopami a inteligencją. Goście na weselu chcą tworzyć nową, lepszą teraźniejszość, ale niestety nigdy się to nie uda. Pesymizm dzieła podkreśla dodatkowo zgubienie złotego rogu, symbolu walki o niepodległość. Świat fantastyczny opowiada się za patriotyzmem, ale ludzie nie chcą poparcia, ich buta prowadzi do upadku. Inteligencja, a szczególnie poeci, nie kierują narodem, ich związki z warstwami niższymi są tylko elementami snobizmu.

Następną epoką literacką było dwudziestolecie międzywojenne. Był to okres gdy Polska była już wolna, a z poety zdjęty został ciążący mu przez ponad 100 lat obowiązek szerzenia patriotyzmu i ducha narodowego. Twórca mógł zająć się wnętrzem człowieka, jego problemami, kruchością jego psychiki. Wybitnymi przedstawicielami tego nurtu byli Schulz, Gombrowicz i Witkacy.

“Sklepy cynamonowe” to zbiór opowiadań autorstwa Brunona Schulza. W utworze nie można wyróżnić tradycyjnego modelu akcji, czasu i przestrzeni, który jest zastępowany przez opis przeżyć psychicznych bohatera, prezentację jego podświadomości, rozrzucone w wielowymiarowej rzeczywistości doznania metafizyczne. Świat przedstawiony to wymysł narratora i kreowany tylko przez niego. Poruszamy się w nim kierowani niewidzialną ręką przewodnika, który pokazuje nam kolejne etapy podróży przez duszę. Nowa rzeczywistość rodzi dylematy, nie da się jej opowiedzieć językiem umysłu, może być tylko zrozumiana przez tych, którzy wierzą w coś niedotykalnego, mistycznego, coś stworzonego przez uczucia.

Podobne przesłanie zawarł Gombrowicz w “Ferdydurke”. Utwór charakteryzuje chaos formy, będący jednocześnie zerwaniem z kanonem gatunku. Świat przedstawiony to mieszanka kpiny, żartu i powagi. Tragizm miesza się z groteską. Wszystko budowane jest na nowo poprzez uwypuklenie cech charakterystycznych dla naszego normalnego wymiaru i odbicie ich w krzywym zwierciadle. Kreowana rzeczywistość leży gdzieś miedzy duszą a umysłem, jest trudno definiowalnym stadium chorego lub genialnego umysłu. Człowiek zatraca swą indywidualność, staje się powoli taki jakim chcą go widzieć inni. Duma zanika, w jej miejsce pojawia się strach przed brakiem akceptacji. Świat realny nie istnieje, ponieważ swoją realnością zabija misternie splecioną tajemniczość snu, wizji innej rzeczywistości. Gombrowicz zburzył istniejące zasady a w ich miejsce stworzył nowe. “Ferdydurke” miała pokazać bezsens egzystencji bez uczuć, pozbawionego celu czekania na śmierć.

Autorem propagującym takie same, katastroficzne wizje był Witkacy. Wierzył on, że cywilizacja zmierza do upadku, co jest spowodowane odejściem od metafizycznej strony życia. Bał się tłumu, rewolucji i po prostu końca kultury. Jego dramat pod tytułem “Szewcy” to właśnie groteskowy obraz świata przyszłości, gdzie maszyny i chory ludzki rozum zastąpiły przyrodę i duszę. Teraźniejszość kreowana jest przez przyszłość tzn. znamy już tragiczne następstwa swoich obecnych czynów, zdajemy sobie sprawę co nas czeka, a mimo tego nic nie robimy. Projekcja rzeczywistości zbliża utwór do “Ferdydurke”: chaos miesza się z kontrastowo rozumianym “normalnym” wymiarem.

Moim zdaniem nigdy nie można powiedzieć, że coś mi się podoba lub niepodobna. Jeśli chciałbym coś takiego stwierdzić o jakimś tekście, musiałbym sam go napisać. Po prostu, nigdy nie mogę być pewny co autor ma na myśli. Mnie osobiście odpowiada model literatury łączący w jednym dwa światy: ten realny i ten fantastyczny. Nie można całkowicie polegać na fotograficznym odwzorowaniu problemu, trzeba się zastanowić nad jego źródłem, zbadać, czy nie odnosi się on do psychiki, do duszy i może do wiary bohatera. Poeta powinien być kimś wyższym, jego twórczość powinna podpowiadać innym jak sobie radzić w życiu. Niedopuszczalna jest oczywiście druga skrajność czyli uciekanie od realnego świata. Topienia swoich smutków w iluzji, nie można traktować jako sposobu na egzystencję, ponieważ nie przynosi to pożytku nikomu. O egoizmie własnego postępowania nie można zapomnieć w żaden sposób. I w tym miejscu to Ja popadam w skrajność. Zaczynam martwić się o innych a nie powinienem tego robić. Dlaczego?? Ponieważ świat uznaje to za słabość, piętnuje to z całej siły, zabrania tego czynić w imię kultu jednostki. Według niektórych nie żyjemy i tworzymy dla innych lecz tylko dla siebie. Dla mnie osobiście jest to całkowity bezsens. Kreowanie sztucznej rzeczywistości jest działaniem nie dla siebie lecz właśnie dla innych. Nie wiem czy przemawia przeze mnie jakaś forma mesjanizmu czy może zdrowy rozsądek: jak ja pomogę komuś to ktoś kiedyś pomoże mi. Jest to oczywiście utopia.

Fotograficzne odtwarzanie rzeczywistości… Jest to strach przed tym co nieznane.

Kreowanie nowych rzeczywistości… Jest to strach przed tym co znane.

Czy przestaniemy się kiedyś bać?

Fotograficzne odtwarzanie rzeczywistości… Jest to chęć poznania tego co już znane.

Kreowanie nowych rzeczywistości… Jest to chęć poznania tego, co jeszcze nieznane.

Czy przestaniemy kiedyś szukać?

Oby nie. Bo wtedy umrą dwa światy: empiryczny i metafizyczny… w sumie to i tak obydwa opierają się na poznawaniu nowego. Tylko w innym wymiarze.