Obrona wartości humanistycznych we współczesnej literaturze polskiej i obcej


Wiek dwudziesty przyniósł wydarzenia, które wywarły nieodwracalne piętno na ludzkości. Żyjemy w okresie, który przez nasze dzieci będzie określany jako najbardziej okrutny i odhumanizmowany w dotychczasowej historii w okresie którego wszelkie wartości humanistyczne uległy przewartościowaniu. Zbrodnie, które zostały już dokonane, nie są niczym nowym w dziejach ludzkości, ale ich wymiar jakościowy, środki, które temu służyły wzbudzają przerażenie w człowieku z końca wieku, człowieku o wysokiej świadomości własnych wartości i  świata go otaczającego. Ta świadomość jest jednak zdominowana przez nastroje katastroficzne, tak silne, jak nigdy dotąd. Przyczyn trzeba szukać w zmianach, które dokonały się na przestrzeni naszego wieku i wieku go poprzedzającego.

Wartości humanistyczne, takie jak życie, miłość, godność, honor, prawda, szczęście, stanowią o pełni człowieczeństwa. Kiedy ich zabraknie, mówimy, że ktoś upadł bardzo nisko, gdyż ludzi obowiązują także pewne kanony moralne, według których ich wychowano i które przyjęli.

W wieku XX załamały się tradycyjne systemy wartości, które dotąd obowiązywały, ale w ich obronie stanęła literatura, która wiernie towarzyszy człowiekowi po drogach życia…

Pisarze tacy jak: Zofia Nałkowska, George Orewll, Gustaw Herling- Grudziński, Albert Camus, czy poeta- moralista Zbigniew Herbert ostro zareagowali na degradację człowieka, pisząc utwory, których celem stało się zachowanie prawd życia w naszej świadomości i ocalenie ich od pogrążenia się w bezkresnym oceanie nihilizmu.

          Z.Nałkowska po wojnie była członkiem Komisji do Badań Zbrodni Hitlerowskich. Przesłuchiwała naocznych świadków, uczestników tamtej tragedii. Cykl swoich opowiadań poprzedza mottem „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. W jednym z nich pt. „Profesor Spanner” głównym bohaterem czyni młodego, wykształconego człowieka, tytułowego profesora który pracuje w dawnym Instytucie Anatomii a obecnie składowisku trupów i fabryce mydła. Jest on człowiekiem, u którego wszelkie wartości humanistyczne uległy przewartościowaniu, jest obojętny na krzywdę innych ludzi.

Bohaterami reportaży są przeważnie kobiety. Tak jest w opowiadaniu „Dno”:

„jest siwa, raczej ładna, zaokrąglona i miękka. Jest bardzo zmęczona. Przeszła takie rzeczy, w które nikt by nie uwierzył(…) jest zupełnie sama”

Więźniarki zmuszone do życia w potwornych, nieludzkich warunkach, poddane ostatecznemu cierpieniu zjadały zwłoki wcześnie zmarłych współtowarzyszek. Mówiąca o tym kobieta ze spokojem demaskuje rzeczy Niemców poprzez przytaczane fakty. Te kobiety były dobre, bezbronne, ale obdarzone ogromnym instynktem życia, który zadecydował za nie i nakazał im by dopuściły się kanibalizmu.  

          George Orwell w swoich powieściach zdemaskował ustrój totalitarny, zarówno komunistyczny, jak i faszystowski. Opisał i zanalizował ustrój komunistyczny w „Folwarku zwierzęcym”, budując świat zwierzęcej rewolucji, czerpiąc pomysł z antyku, z bajek Ezopa. Świat przedstawiony zyskuje dzięki zwierzęcej masce wymiar odrealniony, bliższy absurdowi Związku Sowieckiego. Doskonale podkreśla mechanizm działania rewolucji, który można ująć w słowa Gombrowicza: „antyforma rodzi formę”. Z tym, że koszty tego eksperymentu ponoszą zwierzęta, dla których i przez które jest realizowany.

Bieg wypadków zatacza koło, sytuacja zwierząt pozornie się nie zmienia, lecz autorytety, które zostały przy okazji obalone, są zastępowane przez antyautorytety. Prawdziwe wartości, jak na przykład życie, przestają się liczyć. Największym paradoksem jest odchodzenie od idei, w imię których dokonała się rewolucja. Jest to proces o największej szkodliwości, proces, w wyniku którego rodzi się poczucie bezsensu życia. Uniwersalny charakter „Folwarku zwierzęcego” jest ostrzeżeniem dla ludzkości przed bezsensowną ideą rewolucji proponującą zniewolenie zamiast wolności.

„Rok 1984” Georga Orwella wybiega bardziej w przyszłość, prezentując wizję ostrzegającą następne pokolenia przed wszelkimi formami totalitarnego zniewolenia. Przedstawia społeczeństwo całkowicie zdominowane przez Wielkiego Brata, społeczeństwo, w którym nie ma miejsca dla jednostki, w którym istnieje tylko szara masa dająca sobą sterować bez ograniczeń. Możliwe jest to dzięki całkowitemu pozbawieniu człowieka sfery intymnej, obserwowaniu z monitora każdej sekundy jego życia. Zmieniana jest historia, aby utrwalić fałszywą rzeczywistość. Całą struktura państwa jest podporządkowana jednej idei, idei państwa dla samego państwa.

Państwo w ustroju totalitarnym staje się celem, a przestaje być środkiem dla realizacji człowieka. Posuwa się nawet dalej, wszystkie ministerstwa państwa mają na celu niszczyć istotę życia. Apoteoza przywódcy, właściwa wszystkim systemom totalitarnym, staje się celem nadrzędnym, który w dużej mierze bywa wykorzystywany, aby usprawiedliwić swoje czyny, staje się motorem wszelkich działań i przekracza sferę fizyczną, stając się samoistnym symbolem, fetyszem psychologicznym.

Historia bohatera, żyjącego w tym systemie, tworzącego jego skomplikowany mechanizm, jako jeden z jego trybików, kończy się całkowitą klęską. Zarzuceniem wszystkich wartości, jakie zdołał w sobie odrodzić, pisząc dziennik i znajdują okruch intymności. Miłość do kobiety, wartość, która dawała nadzieję na wyrwanie się z systemu, okazała się wątłym kwiatem, który z łatwością zniszczony ręką totalitarnego ogrodnika. Pozwolił on cebulce rozwinąć się, nie dając żadnych szans na zapylenie kwiatu. Bohater odkrył, że wszystko, co robił, było prowokacją od samego początku, że ten system nie robi wyjątków dla nikogo.

Zniszczył jego miłość do kobiety, używając jego lęku wewnętrznego przed szczurami. Spustoszenie, jakie się dokonało w jego psychice, było tak wielkie, że idąc na śmierć, uwierzył w Wielkiego Brata.

Orwell, tworząc fikcję literacką, oparł się na realiach istniejących systemów, zawarł w niej absurdalną prawdę, będącą ostrzeżeniem dla ludzkości przed przyjmowaniem totalitaryzmu. Jego powieść przez ukazanie niszczącego wpływu totalitaryzmu na człowieka, przez ukazanie, że człowiek nie ma szans w walce, wskazuje jedyną drogę ocalenia, jaką jest całkowite odrzucenie tego systemu.

Gustaw Herling- Gudziński w powieści „Inny świat” podjął próbę zdemaskowania prawdziwego oblicza ustroju komunistycznego. Jego powieść jest tym cenniejsza, że zawarł w analizę opartą na własnych doświadczeniach z więzień sowieckich i łagrów. Rozdział po rozdziale opisuje mechanizm degradacji człowieczeństwa u obywateli „Republiki Łagrowej”.

Człowiek zaprzęgnięty do pracy ponad siły przy wyrębie lasu w Jercewie podporządkowuje się w coraz większym stopniu swojej fizjologii i regułom władzy obozowej. Człowiek staje się zwierzęciem, traci wymiar ludzki w tak nieludzkich warunkach. Są jednak wyjątki, jak na przykład Kostylew, który sam się okalecza, aby nie pracować dla systemu. Skazuje sam siebie na pewną śmierć w trupiarni, po to jednak, by zachować „siebie”.

Gustaw opuścił łagier z przeświadczeniem, że trzeba ratować swoje człowieczeństwo. Nie można jednak oceniać człowieka z tak nieludzkich czasów kategoriami czasów normalności. Ta parafraza zadania z „Innego świata” pozostawia czytelnikowi nadzieję.

          Dwugłos Alberta Camusa, który możemy znaleźć w dwóch jego powieściach „Obcy” i „Dżuma” można rozszerzyć na cały charakter naszej epoki. W „Obcym” pisarz zanegował sens życia , ukazując jego absurd. Bohater odnajduje siebie, swoją wolność, zabijając drugiego człowieka. Zaprzeczając sensowi życia w najjaskrawszy z możliwych sposobów, nie widział żadnego wyjścia z absurdu tego świata.

Camus odszedł jednak od takiego spojrzenia w drugiej powieści, w „Dżumie”. Przesłanie tej powieści oddają słowa Camusa:

                „W człowieku więcej zasługuje na podziw niźli na pogardę”.

Parabola opisująca zarazę w Oranie zawieszona w „bezczasie” podkreśla sens życia. Człowiek może zrealizować się w pomocy jak Torrau czy dr Rieux, dla którego praca stanowi jedyną drogę ocalenia. Postać Cottarda stanowi dla nas przestrogę, antywzór. A. Camus w „Dżumie” przeciwstawia się obojętności ludzi na cierpienia drugich.

          Reakcją na powolną degradację człowieka jest również utwór Zbigmiewa Herberta „Przesłanie Pana Cogito”. Sam fakt, iż Pan Cogito formułuje przesłanie zawierające zbiór zasad postępowania, sugeruje, że rzeczywistość, w której funkcjonuje bohater, wymaga koniecznej przebudowy i sensownego uporządkowania. Świat Pana Cogito jest przestrzenią wewnętrznie pękniętą, zamieszkałą przez „katów szpiclów tchórzy” i „poniżonych i bitych”. To rzeczywistość, zagrożonych wartości, w której triumf odnoszą kłamstwo, przemoc, zbrodnia, pogarda, uległość. Nic zatem dziwnego, że ten zachwiany, ludzki ład, stwarzający okazję do zachowań nieetycznych, wymaga jasno sprecyzowanych postaw i jednoznacznych moralnie gestów. Ich rejestr zawiera właśnie monolog Pana Cogito. Zbigniew Herbert daje propozycję dekalogu zbudowanym na fundamencie tradycji chrześcijańskiej i antycznej. Nakazuje abyśmy się zdecydowali, kim naprawdę chcemy być. Tak mówi Biblia: „Nikt nie może dwóm panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował, albo z jednym będzie trzymał a drugim wzgardzi. Nie można służyć Bogu i Mamonie”. Pan Cogito, zwracając się do nas, mówi:

„Ocalałeś nie po to aby żyć

masz mało czasu trzeba dać świadectwo”

Oto każdy z nas powinien świadczyć o wyborze wartości, jakie uznał za swoje, świadczyć własnym postępowaniem, nie tylko słowem.

            Literatura XX wieku pełna jest utworów ostrzegających przed samozagładą, zatraceniem tradycyjnych wartości moralnych i praw. Ukazuje ona prawdę o życiu, któremu nie przyświeca żaden cel lub cel ten jest świadomie niszczony przez ustrój.

Oprócz tej prawdy literatura proponuje drogi prowadzące do odkrycia sensu życia i ocalenia, jak „Dżuma” czy „Przesłanie Pana Cogito” Z. Herberta. Obowiązkiem twórców literatury współczesnej była odbudowa zburzonego ładu moralnego a:

„Szczęśliwy naród, który ma poetę

I w trudach swoich nie kroczy w milczeniu”

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.