Literackie niedyskrecje


Wiele osób w mojej obecnej sytuacji (ukończywszy liceum) bardzo narzeka na potrzebę uczenia się rzeczy bezsensownych po polsku, na ludzi dawno zmarłych, których poglądy już się wyblakły, a które w dodatku są przedstawiane w zawiły sposób. Też tak myślałem, aż moja polonistka kazała mi szukać ukrytych znaczeń w literaturze. Dzięki tej metodzie udało mi się przetrwać nudne czasem lekcje języka ojczystego.

Nawet w filozofii można znaleźć wiele ciekawych faktów. Platon, który stworzył chyba najpiękniejszy mit miłości w całej literaturze, był homoseksualistą; w jego opowieści połówki duszy, które po upadku z nieba grają rolę kobiety i mężczyzny, którzy znajdując miłość, odnajdują swoją drugą połówkę, mogą również wcielić się w rolę dwóch mężczyzn. Sam Sokrates opowiada o dialogu platońskim, że mówiąc z Charmidesem w szkole w Atenach, „stawał się czerwony i blady na przemian widząc, co miał pod tuniką”. Wiele osób często błędnie rozumie pojęcie „miłości platonicznej”: nie jest to tylko bezcielesny związek dusz, ale miłość, która udoskonaliła się poprzez etapy zakochiwania się, której związek dusz jest ostatnim, a seks jest pierwszym krokiem jako nieodzowna jego część.

Osobliwe klejnoty można również znaleźć u filozofów kościelnych. Nawet najsłynniejszy przykład: św. Augustyn. Czytając pierwsze księgi jego Wyznań, „trudno oprzeć się wrażeniu, że konieczność opierania się przyjemnościom zmysłowym dotyczy tylko jednego rodzaju przyjemności. Długoletnia kochanka Augustyna, matka jego porzuconego dziecka, kiedy przyjął wiarę chrześcijańską (historia autentyczna i powszechnie znana), konfrontuje swoje życie z wyrażonymi później poglądami: „(…)
Piszesz o zmysłowej żądzy, odwołując się również do żądzy miłości. A może myślisz, że twoje oczy lub uszy są bardziej dziełem Boga niż twojej płci?

Na przykład, czy twój środkowy palec jest bardziej neutralny niż język?

Ty też użyłeś palca! „W pewnym momencie porównuje go do Ojca Kościoła Orygenesa, który brutalnie pozbawił się możliwości bliższego kontaktu z kobietami. Historia Abelarda jest podobna do historii Orygenesa: wściekły na niego wuj jego kochanki wysłał zbirów jego męskiej dumy. Złamany kochanek został filozofem Kościoła, zamykając ją w klasztorze. Pisał jej traktaty filozoficzne, pisała do niego listy przesiąknięte miłością, a ich korespondencja została opublikowana jako „Listy Abelarda i Heloizy”. A ponieważ był dobrym filozofem, tak dobrym, że w pewnym momencie został ogłoszony heretykiem, na stałe wpisał się do wielkiej księgi.

Patrząc na filozofów od strony wnęki można znaleźć ciekawe szczegóły dotyczące wykorzystania ich darów natury. Platon nie używał go dokładnie zgodnie z przeznaczeniem, Abelard został pozbawiony, Orygenes pozbawił się go, Kant w ogóle go nie używał, Augustyn przestał go używać, hedoniści sugerowali używanie go jak najczęściej.

Jeśli tak jest w przypadku filozofów – ludzi, którzy wydają się niezwykle subtelni, to co możemy znaleźć u „zwykłych” pisarzy? Czytając wiersze Wisławy Szymborskiej natrafiamy na wiersz: „Bo niebo jest wypukłe, anioły są wypukłe, a bóg wypukły” – a gdzie oni są tak wypukłi? ; Prawdopodobnie tam, bo bogiem jest „wąsaty Febus, który wjeżdża do wrzącej wnęki na spoconym koniu”. Mistrzyni gatunku, Safona, była również dobra w wyrażaniu siebie. Kiedy patrzy na „boskiego człowieka”, „płomień przenika jej ciało”, „czuje, że zaraz straci życie i zemdleje” – ten, który nazwał homoseksualistów po siedzibie poety na wyspie Lesbos, musiał być kompletny idiota.

„Pieśń nad Pieśniami” czytają ci, którzy są ode mnie lepsi, ale niezależnie od nadanych jej znaczeń, zawiera ciekawe fragmenty. „moja ukochana jest podobna do jelenia lub młodej gazeli” – gazela (samica) może nie jest najlepszym porównaniem, ale jeleń (nie mylić z jeleniem) sugeruje spore zdolności fizyczne „miłej”. To poeta w stanie erotycznego podniecenia: „czubek twoich bioder jest jak naszyjnik z brylantami, (…) pępek twój jak okrągła miska, twoje łono jak snop pszenicy wśród róż (co za wiedza anatomiczna ), twoje piersi są jak dwa jelenie, jak bliźniaki” (ta dwójka i ten bliźniak, rozumiem, ale po co jeleń? – pewnie z powodu jedwabistej miękkości ich pysków.) Cóż, porównania mogą być trochę odległe – rysuje i wymagają głębszej analizy, ale trzeba mu wybaczyć – był zakochany i wtedy intelekt nie był najmocniejszą stroną. : „Otworzyłem go dla mojej ukochanej.”

Ale może trochę profesjonalizmu – nieśmiertelny Mickiewicz, którego przeżycia na łonie natury Kaczmarski podsumowuje stwierdzeniem: „a Prorok spadł pod najsłodszymi ciężarami”, był głębokim praktykującym. Trzynasta książka „Pana Tadeusza” o przygodach bohatera i Telimeny z mrówkami jest chyba lepiej znana niż sam „Pan Tadeusz”, a miejsce, w którym nastąpiło to zaskakujące skondensowanie czasu, tylko dla tego fragmentu, jest łatwe do odnalezienia.

Na „myśliwym z pobliskiego zagajnika” „z zasłon jej piersi lśnią łabędzie” Świtezianki, która „tak go łaskocze, tak dręczy, roztapia w nim serce – napięcie sięga zenitu), jak wtedy, gdy ( …) młodzieńca przytula nieśmiała kochanka” (w oryginale w miejscu trzech kropek była „ręka” – co włożył mój drogi czytelniku?). Prorokini była estetą: „aniołowie zazdroszczą twojemu charakterowi (kobietom)”. Zacytuję tu jeszcze raz Kaczmarskiego: „kusz ~ usta czerwieńsze niż wino, jeszcze niżej – niebo – wszystko jest potrzebne” – trochę mniej subtelne, ale jednak mniej więcej to samo.

Mickiewicz rozpoznał też miłość duchową: „Umiłowani, po co nam rozmowa, dlaczego chcąc podzielić się z Wami moimi uczuciami, nie mogę wprost w duszę wlać mojej duszy (dusza, nie coś innego?), więc mówcie serce z biciem i z westchnieniem i pocałunkiem (…) na koniec świata i na koniec świata” – tak długo? – co za stan. Nie należy jednak robić z Proroka erotomana: wiedział tylko rzeczy, a fakt, że potrafił to doskonale opisać, jakby pisał o czymś innym, czyni romantyzm jeszcze ciekawszym.

Być może niektórzy ludzie odkryją, że mam do czynienia z niewłaściwymi rzeczami na lekcjach języka ojczystego. Ale to nie tylko ja – inni też czytają Playboya pod biurkiem. Problem w tym, że Playboy pozostawia niewiele miejsca na wyobraźnię, odsłaniając wiele nagich faktów. Dlatego lubię poezję – poza treścią odpowiednią dla danej epoki, zawierają wiele ponadczasowych wartości.

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.