Archiwum kategorii: wypracowania

wypracowania szkolne

Do jakich przemyśleń na temat trudnych wyborów moralnych skłoniła Cię lektura wybranych tekstów?


Wielu bohaterów literackich stanęło przed trudnymi wyborami moralnymi. Wybierając konkretną drogę, kierowali się swoim sumieniem i dobrem całości. Trudnych wyborów dokonali: Tomasz Judym, bohater „Ludzi bezdomnych” Stefana Żeromskiego, tytułowy bohater powieści Josepha Conrada, Lord Jim, a także więźniowie rosyjskich i niemieckich obozów pracy.

Tomasz Judym pochodził z biednej rodziny. Dopiero dzięki własnej woli i poświęceniu udało mu się zdobyć wyższe wykształcenie i zawód lekarza. W ten sposób uratował się od życia głodu i ubóstwa. Postanowił poświęcić całe swoje życie pomocy najbiedniejszym i potrzebującym. Twierdził, że ma „przeklęty dług”, by spłacić swoją klasę społeczną. Jego próba ustanowienia własnej praktyki zakończyła się niepowodzeniem. Nie powiódł się też plan zarażenia jego pomysłem środowiska warszawskich lekarzy. W chwili, gdy poznał Joannę, stanął przed wyborem. Zakochał się w niej z wzajemnością. Judym musiał zdecydować, wybrać między własnym szczęściem, założeniem rodziny lub kontynuowaniem misji humanitarnej. Zdecydował się na drugie rozwiązanie. Według Judyma związek z Joanną byłby sprzeczny z jego powołaniem. Musiałby zatroszczyć się o swoją rodzinę, stałby się obojętny na los innych. Najlepszą życiową dewizą Judyma są słowa:

„Nie mogę mieć ani ojca, ani matki, ani żony, ani jednej rzeczy, którą bym przycisnął
do serca z miłością, dopóki z oblicza ziemi nie znikną te podłe zmory.”

Droga, którą wybrał, skazała go na samotność. Decydując się na to, nie brał jednak pod uwagę szczęścia własnego, ale szczęście najbiedniejszych.

Bohater powieści Josepha Conrada, Lord Jim, stanął przed trudnymi wyborami.
Już jako nastolatek interesował się zagadnieniami związanymi z morzem. Został oficerem marynarki wojennej.

Przed swoim pierwszym wyborem moralnym stał na statku wiozącym pielgrzymów „Patnie”. Podczas rejsu statek został uszkodzony i groziło mu zatonięcie. Jedyną opcją byłaby ewakuacja, ale statek miał tylko siedem szalup ratunkowych. Jim postanowił skoczyć, uciec. Jednak nie można tego nazwać tchórzostwem. W całym tym zamieszaniu nie wiedział, co się wokół niego dzieje. Dopiero gdy znalazł się w łodzi ratunkowej, zdał sobie sprawę ze swojego działania. Wiedział, że zrobił coś złego i dlatego pojawił się na rozprawie sądowej. Chciał zadośćuczynić za swoje wykroczenie. Był jedynym członkiem załogi Patny, który przybył na przesłuchanie, choć wiedział, że gdyby się nie pojawił, nikt nie pomyślałby o szukaniu go. Został ukarany. Według Jima otrzymana kara była niewystarczająca, nie satysfakcjonował go.

Próbował odkupić swoją winę, pracując w miejscach, w których nikt nigdy nie słyszał o incydencie w Patna. Chociaż bardzo się starał, nie mógł zapomnieć swojego czynu.
Wyspa Patusan była dla Jima szansą na rozpoczęcie nowego, lepszego życia. Bardzo szybko zdobył zaufanie ludzi. Wspominając swoją przeszłość, dał Brownowi drugą szansę, uwalniając go. Nie chciał, żeby ktokolwiek został zraniony. Nigdy nie wyobrażał sobie, że kiedy Brown zostanie zwolniony, zaatakuje Patusana. Podczas walk zginął jego najbliższy przyjaciel i syn wodza wyspy Doramin. Jim zdał sobie sprawę, że jedynym sposobem na uratowanie mu życia jest ucieczka. Wiedział, że jeśli zostanie na wyspie, będzie musiał umrzeć. Mimo to pozostał. Wierność swoim ideałom i spokój ducha kosztowały go życie.

Osoby więzione w niemieckich i rosyjskich obozach pracy często stawały także przed trudnymi wyborami moralnymi. Większość z nich była przyziemna. Aby otrzymać większą porcję żywności, więźniowie mogli informować swoich towarzyszy o biedzie. Niektórzy oszukiwali podczas pracy, odcinając ostemplowane kawałki pni lub układając je tak, by sprawiały wrażenie więcej. Zachowanie osób osadzonych w obozach koncentracyjnych jest uzasadnione ekstremalnymi warunkami, w jakich żyją. Chcąc poczekać kolejny dzień, posunęli się nawet do tego, co było w ich etyce.

Tego typu zachowania można odnaleźć w powieści „Inny świat” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, a także w opowiadaniach Tadeusza Borowskiego – „Proszę, panie i panowie” i „U nas w Auschwitzu…”.

W swoich opowiadaniach Borowski przedstawia kobiety, które, aby uniknąć śmierci, mogą porzucić własne dzieci. Główny bohater, Tadeusz, staje przed dylematem, czy skorzystać z okazji i iść do pracy, rozładowując transport ludzi? Jest to sprzeczne z jego etyką, ale ostatecznie decyduje się odejść, bo można zdobyć jedzenie, ubranie i zabezpieczyć się na pewien okres życia w obozie:

„Parę dni obóz będzie żył z tego transportu: zjadał jego szynki i kiełbasy, konfitury i owoce, pił jego wódki i likiery, będzie chodził w jego bieliźnie, handlował jego złotem i tłumoczkami.”

Wspomniani przeze mnie bohaterowie stanęli przed trudnymi wyborami moralnymi. Nie zawsze wybierali najlepsze rozwiązanie, skazując się na samotność. W większości przypadków kierowali się w swoich działaniach dobrem innych ludzi, kierując się czystymi względami moralnymi.

Wybierając takich, a nie innych, działali zgodnie ze swoim sumieniem. Ludzie w obozach koncentracyjnych nie zawsze zachowywali się w sposób nie uwłaczający ich godności. Uzasadniają je warunki życia w obozach. Cytowani w pracy bohaterowie nie są bez skazy, czasem popełniają błędy. Jednak próby, z którymi muszą się zmierzyć, ponoszą porażkę.

Twierdzi się, że antyk i Biblia to korzenie kultury europejskiej – jak to rozumiesz


Istnieje wiele narodów o własnych tradycjach, historii i języku, ale pochodzących z różnych źródeł kulturowych. Narody europejskie wywodzą się z kultury antycznej, a także z kultury chrześcijańskiej, zwłaszcza z Biblii.

Biblia była pisana przez różnych autorów na przestrzeni wieków. Jest to święte dzieło dla Żydów i chrześcijan objawione przez Boga. Współczesny człowiek zawdzięcza Biblii nowoczesne wyczucie czasu i historii. Jako źródło literatury jest niewątpliwie inspiracją i inspiracją dla twórców wszystkich epok, niezależnie od ich indywidualnego światopoglądu. Obowiązujące dzisiaj zasady etyki i moralności również wywodzą się z Biblii. Stąd rozumienie ludzkiej godności i osobistych wzorów do naśladowania, a także pojęcia dobra i zła. Autorzy różnych epok literackich wykorzystywali i przetwarzali wątki, motywy i postacie biblijne oraz posługiwali się gatunkami literackimi wywodzącymi się z Biblii.

To niewątpliwie arcydzieło literackie. Dzieje się tak za sprawą bogactwa wątków, niewyczerpanej skarbnicy wzorców osobistych postaw i tematów, sposobu ich przedstawiania, motywów, anegdot, wątków, symboli, alegorii oraz bogatego w metafory i symbole stylu i języka. Wiele powszechnie używanych wyrażeń biblijnych, takich jak zakazany owoc, Sodoma i Gomora, wieści o najgorszym oraz Wieża Babel, weszło do języka potocznego poprzez literaturę. W kościołach i muzeach możemy podziwiać obrazy i rzeźby wielkich artystów, którzy w tej sztuce oddali hołd licznym świętym. Podobnie jest w literaturze.

Biblia jest wyrazem kultury i religii ludu hebrajskiego, który miał inne poglądy na świat, Boga i człowieka niż starożytni Grecy. Pomimo znacznych różnic między różnymi kulturami starożytności, w dziełach literackich i religijnych epoki starożytności można odnaleźć powracające wątki i wątki, które stały się podstawą rozwoju cywilizacji i kultury europejskiej. Trzeba sobie zdać sprawę, że nasza kultura rozwinęła się w ścisłym i nierozerwalnym związku z chrześcijaństwem. Nasz sposób myślenia, system wartości, w którym dorastamy w rodzinie, utrwalony przez edukację szkolną, historyczną i literacką, wywodzi się z Biblii. Nasze prawa i kodeks karny oparte są na Dekalogu. Myślimy, cenimy i rozumiemy świat poprzez Biblię. Uważana jest za jedno z podstawowych źródeł kultury europejskiej, zarówno w sferze religijno-moralnej, jak iw sferze inspiracji artystycznych. Dla wierzących Biblia jest Świętą Księgą, zbiorem objawionych prawd i przykazań, które uczą jak żyć.

Równie ważnym źródłem kultury europejskiej, obok osiągnięć biblijnych, jest starożytność, która od III tysiąclecia p.n.e. rozwijała się na Morzu Śródziemnym, głównie w Grecji i Rzymie. do V wieku naszej ery …

Za główne źródła kultury europejskiej uważa się kulturę starożytnej Grecji i Rzymu, w tym Biblię.

Starożytna Grecja była kolebką najstarszej bogatej kultury na naszym kontynencie, co miało ogromny wpływ na rozwój całej późniejszej kultury europejskiej. Grecy rozwinęli filozofię, zapoczątkowali wiele dziedzin nauki, m.in. historia, geometria, astronomia, medycyna. Zawdzięczamy im także powstanie i rozwój typów i gatunków literackich, głównych myśli filozoficznych i klasycznych kanonów piękna.

Mieli wielkie osiągnięcia w architekturze, które podziwiamy do dziś: Akropol, Mykeny, Epidauros, rzeźba grecka zadziwia wiedzą o ludzkim ciele, dzieła Fidiasza są symbolem kunsztu w tej dziedzinie, a Wenus z Milo czy Nike Samotraki to modele nieosiągalne.

Hipokrates jest ojcem medycyny. Jego wielką zasługą jest tworzenie etyki lekarskiej – do dziś młodzi lekarze składają przysięgę wierności sformułowanym przez niego zasadom.

Architekci od wieków wzorowali się na dziełach Greków. Uczniowie w szkołach uczyli się geometrii euklidesowej. W okresie renesansu odrodziła się sztuka grecka i od tego czasu budynki zdobiono kopułami i kolumnami, m.in. dziedziniec wawelski czy Kaplica Zygmuntowska. Moda na naśladowanie sztuki antycznej trwała do końca XVIII wieku. Rzeźby Michała Anioła zostały wykonane zgodnie z greckimi kanonami piękna.

Iliada i Odyseja Homera, tragedie Sofoklesa to arcydzieła literatury światowej. Pod względem systemu rządzenia Grecy również zasłużyli na założycieli pierwszych rządów demokratycznych. Do dziś znani są następujący filozofowie: Sokrates, Platon. Weszli w powszechną świadomość i nawet człowiek nieobeznany z filozofią wie, że byli wybitnymi umysłami w swojej dziedzinie. Za przykładem greckich filozofów poszli również Rzymianie, szczególnie doceniali oni stoicyzm.

W literaturze europejskiej i polskiej co jakiś czas odżywały ideały starożytności, a wątki mitologiczne i antyczne pojawiają się do dziś. Wymownym przykładem jest renesans, aw Polsce dzieło Jana Kochanowskiego, który napisał tragedię „Odprawa posłów greckich”, wzorowaną na tragedii antycznej i z tematami zaczerpniętymi z historii trojańskiej, a w pociągach zwraca się do bogini Persefony podziemia. W tym czasie znajomość kultury antycznej była powszechna. Do dziś w literaturze pojawiają się wątki i motywy z kultury antycznej i Biblii. Starożytne utwory wciąż żyją, jak dramaty są odgrywane na scenie, starożytne utwory są filmowane, a nawet modernizowane.

Starożytna Grecja zawdzięcza także wiele tradycji sportowych. Idea olimpijska, igrzyska co cztery lata, wiele dyscyplin, a także spartakiady i znicz olimpijski wywodzą się ze starożytnej Grecji.

W języku potocznym odnajdujemy również wiele słów, wyrażeń i zwrotów o antycznym pochodzeniu, co świadczy o świeżości tych wpływów. Nazwy: Apollo, Pegaz, Mars, Wenus są używane na co dzień, a wyrażeń takich jak pięta achillesowa, stajnie Augiasza itp. używają nawet osoby niezbyt obeznane z mitologią.

Znajomość literatury i sztuki antycznej świadczy o powszechnej świadomości kulturowej Europejczyków. Starożytne wątki i motywy mają nie tylko znaczenie historyczne, ale często służą do wyjaśnienia sytuacji współczesnego człowieka, dzięki czemu nie tracą na aktualności.

Faktem jest więc, że starożytne tradycje żyją, inspirują twórców i wciąż się do nich odwołują. To były początki naszej kultury, ponieważ Grecy stworzyli kulturę głęboko ludzką i uniwersalną. Związek z tradycją biblijną determinuje naszą mentalność, typ myślenia, który odróżnia Europejczyka od przedstawicieli innych kultur.

Analiza i interpretacja sonetu „Czatyrdah”


Wyjątkowym dziełem jest zbiór sonetów krymskich, z których pochodzi „Chatyrdah”. Wyjątkowy zarówno pod względem kunsztu formy, jak i mistrzostwa tworzenia obrazów; Czytelnik słyszy „złowrogie jęki pomp”, widzi „krwawo zachodzi słońce”, boi się zrobić krok nad przepaścią, gdzie uczeń „jak w studni Al-Kahir, nie spada na dno”. Każdy z nas często robi zdjęcia z podróży i wyjazdów, ale bardzo rzadko zdjęcie może oddać tak ogromny ładunek emocjonalny. Można przypuszczać, że „Sonety krymskie” były przygotowaniem Mickiewicza do stworzenia scen opisowych w „Panu Tadeuszu”. Słowa „przygotowanie” nie należy jednak rozumieć w ten sposób, że sonety są rodzajem niedoskonałego szkicu.

Wręcz przeciwnie – to prawdziwe perełki poezji, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. No właśnie – forma. Ma to ogromny wpływ na to, czy obraz pozostanie w naszej pamięci, stając się częścią naszej świadomości, czy też spłynie po nas jak strumyki deszczu. Dlatego pragnę rozpocząć swoją pracę od analizy środków stylistycznych, którymi posługuje się Mickiewicz. Jako przykład posłuży jeden z sonetów „Chatyrdah”. Mickiewicz wybrał sonet jako formę cyklu prac opisujących jego podróż na Krym. Z pewnością nie był to wybór przypadkowy. Myślę, że sonet jako forma zamknięta odpowiadał wymaganiom Mickiewicza pod względem objętości; był wystarczająco długi, by zawierać dużo treści, ale wystarczająco krótki, by myśl i obraz nie zginęły w potoku słów. Petrarka wiedziała, co robi, kiedy komponował swoje wiersze miłosne w formie sonetu. Mickiewicz udoskonalił sonet. Jego utwory pisane są w słynnej trzynastosylabowej, ze środkową nutą po siódmej sylabie; to tutaj naturalnie zawieszamy na chwilę nasz głos, aby złapać oddech.

W wierszu występują rymy żeńskie, półtorasylabowe. Sonety Mickiewicza są poematami sylabicznymi, choć nie trzymają się ściśle reguł wprowadzonych po raz pierwszy w poprzedniej epoce przez Kochanowskiego. Mickiewicz nadaje im nowy wymiar, wykorzystuje dawne formy do stworzenia unikalnego zjawiska, które można naśladować dopiero później. W dwóch powyższych akapitach przedstawiłem kilka ogólnych cech sonetów Mickiewicza. Najwyższy czas przyjrzeć się zabiegom stylistycznym zastosowanym przez Mickiewicza na konkretnym przykładzie: w sonecie zatytułowanym „Czatyrdah”. Jak wiemy, sonet podzielony jest na dwie części: opisową i refleksyjną. Najbardziej różnorodne środki stylistyczne znajdziemy w części opisowej, więc od tego zacznę. Jednocześnie przedstawię wnioski wynikające z zastosowania 100 tego, a nie innego stylu. Świat, który dostrzega wokół siebie Mickiewicz, jest tajemniczy, dziwny i egzotyczny. Chatridah, góra na Krymie, opisuje słowami: „O minarecie świata! Padasz w góry! To połączenie kultury orientalnej z duszą europejskiego romantyka daje obraz niezwykły, pełen barw i kształtów.

Mickiewiczowi Czatyrdah wydaje się niezwykły, ponury i potężny. Stąd liczne nawiązania do Biblii, a także do symboli Wschodu. Mickiewicz na przykład porównuje górę do Archanioła Gabriela strzegącego wejścia do Ogrodu Eden, a porównanie Chatyrdah do minaretu pozwala zrozumieć, jak wyraźnie góra wyróżniała się z otoczenia, jak wznosiła się w górę, jakby chcąc jednoczyć niebo i ziemię. Można odnieść wrażenie, że podróżnik stojący u stóp tej monumentalnej góry odczuwa lęk przed czymś nieznanym i potężnym. Jest jednak cień zazdrości związany z tym lękiem. Ten podróżnik, pielgrzym, wpatrując się w szczyt, czuje, że jego własne życie jest kruche, zależne od podmuchów wiatru, podczas gdy góra ciągnie się dalej, nieczuła na otaczający ją świat. z posługuje się licznymi apostrofami, np.: „Masz statek krymski, wielki Chatyrdah!” czy cytowane wcześniej „Góry Padishahu!” (padyszah oznacza najwyższy władca).

Niepokój czytelnika potęgują dodatkowe elementy opisu, m.in. błyskawice szalejące wokół góry, znane jako janczarowie strachu. Sama błyskawica nie byłaby tak potężna, ale w porównaniu z wybraną armią nagle nabiera siły, staje się straszna i potężna. Kolejnym charakterystycznym elementem tego toru jest wyposażenie. Jego użycie ma ściśle określony cel – służy do zwiększenia napięcia. Gearbox zapobiega wpadaniu czytnika w stały rytm czytania linia po linii. Przełamuje harmonijny system, wprowadzając poczucie niepewności; zmusza do zagłębienia się w tekst. Jak widać z powyższych słów, Mickiewicz z wielką umiejętnością posługiwał się całym wachlarzem rozmaitych środków stylistycznych: od wielorakich metafor, przez apostrofy, po odwołania do znanych symboli i pojęć. Góra wywołuje w podróżniku wiele uczuć.

O niektórych z nich pisałem już wcześniej, ale nie wyczerpałem tego tematu. Ogólnie rzecz biorąc, Chatyrdah jest w pewnym sensie symbolem czegoś niezrozumiałego, metafizycznego. Coś, co istniało na długo przed nami i będzie istnieć długo po nas. Można nawet powiedzieć, że nasze życie i istnienie góry to dwa różne wymiary czasowe. To, co jest dla nas całym życiem, jest tylko ułamkiem chwili dla góry. To właśnie sprawia, że ​​podróżnik jest gotowy do zobaczenia ponad symbolem zjednoczenia nieba i ziemi. Chociaż góra nie jest wieczna w sensie absolutnym, jej istnienie przekracza granice naszej wyobraźni.

W rezultacie zbliża się do nieskończoności, a więc do boskości. Oto, co pisze autor: „Postawiwszy ziemię i ludzi i grzmot u ich stóp, \ Słyszysz tylko to, co Bóg mówi do natury”. Przyszedł czas na podsumowanie. Myślę, że Mickiewicz udowodnił, że właściwie używając słów można przekazać każde odczucie, wrażenie, wizję. W ten sposób można osiągnąć głębię, której nie można odtworzyć za pomocą obrazu lub zdjęcia. Szkoda, że ​​żeby to zrobić, trzeba być chociaż Mickiewiczem…

Jesteśmy poetami dnia dzisiejszego…”. Skamandryckie obrazy poetyckie jako nowa formuła sztuki słowa


Grupa poetycka Skamander wywodzi się z grypy pikadorskiej – organizatorzy słynnych imprez „Pod Pikadorem”, będących satyrą antymieszczańską, głosili przez kilka miesięcy wyrywanie spleśniałych wartości, „sztukę na sprzedaż” i odejście od poetyckiej chwały po jej rozwiązanie, ogłosiła grupa o nazwie Skamander. W skład grupy weszli następujący poeci: Julian Tuwim, Antoni Słonimski, Jan Lechoń, Jarosław Iwaniekiewicz, Kazimierz Wierzyński. Nazwa grypy pochodzi od mitologicznego źródła zwanego Skamander, a poeci zaczerpnęli ją wprost z Akropolis Stanisława Wyspiańskiego: „Skamander lśni, lśniąc na fali wiślanej” – i tak nazywali miesięcznik poetycki. „Skamander” – pismo stało się trybunem Skamander – grupy poetów.

Główne postulaty grupy to:

  • ogłoszenie programu bez programu. Poeci Skamander nie chcą określać wspólnego programu. Dzielą się przyjaźnią i ogólnymi poglądami na poezję, posługują się różnymi technikami twórczymi,
  • prawo do wolności twórczej, ich poezja miała być spontaniczna, niechęć do patosu i kultu talentu,
  • niech poeta będzie rzemieślnikiem i uczciwym pracownikiem, a nie „nadludzką istotą”,
  • cały „program” tej poezji – to „młodość” jako temat i siła twórcza.

Młodzi poeci chcieli położyć kres wątkom patriotycznym, narodowym i wyzwoleńczym w poezji. Nigdy więcej męczeństwa i „wiecznych dusz”. Słynne wypowiedzi w tej sprawie to wiersze Antoniego Słonimskiego „Czarna wiosna”: Moja ojczyzna jest wolna, wolna… Zrzucam więc płaszcz „Herostrats” Konrada i Jana Lechonia: I niech wiosna na wiosnę, nie Polska

Poezja powinna być teraz radosna.

Według poetów poezja powinna być radosna, głosić młodość, miłość i wiosnę, uszlachetniać codzienne i proste ludzkie życie, naturalne ludzkie potrzeby, podkreślać realia i relacje z wielkim miastem. Dla ludzi poezja powinna być łatwa do zrozumienia, zabawna, pozbawiona pomysłów i bez programu nauczania.
Te założenia zostały przedstawione w wierszu Kazimierza Wierzyńskiego „Szalony manifest” – groteska podkreślająca wyzwolenie, nowa sztuka powinna być rozrywką, mieć umiarkowany stosunek do tradycji, być poezją dostosowaną do chwili. Poeta powinien być uczestnikiem życia, należeć do tłumu. Tematyka poezji: codzienność, naturalne potrzeby człowieka, obrazy natury, często odwiedzane miejsca, biologia i witalizm, miasto i jego realia.

Poeci Skamandera udowodnili, że tematem poezji może być wszystko, nawet codzienność:

  • Julian Tuwim „Do krytyków” – poetę do napisania wiersza sprowokowała przejażdżka tramwajem, sytuacja związana z życiem w wielkim mieście, poeta jest sobą, jedną z osób w tramwaju, charakteryzuje się radość życia, indywidualizm, upojony wiosną.
  • Julian Tuwim „Rany Julki” – żartobliwy sposób ukazania motywu tułaczki, wolności, wolności, beztroskiego i radosnego życia.
  • Kazimierz Wierzyński „Laur Olimpijski” – tom wierszy poświęconych sportowi.

W swoich utworach poeci okresu międzywojennego podejmowali także wątki uniwersalne:

  • Julian Tuwim „Przy Okrągłym Stole” – romantyczny, liryczny utwór o uczuciu miłości, niesie w sobie atmosferę tęsknoty i nostalgii.
  • Kazimierz Wierzyński „Zieleń w mojej głowie” – typowa interpretacja pojęcia młodości jako programu poetyckiego.
  • Jan Lechoń „Srebro i Czerń” – problemy życia i śmierci, wartości uniwersalne i motywy tabloidowe w poezji.

Często Skamandryci portretowali także codzienne życie mieszczan, które ich zdaniem było przedmiotem druzgocącej krytyki:

  • Julian Tuwim „Et arceo” – nuda i groza życia mieszczan.
  • Julian Tuwim „Mieszkańcy” – negatywny wizerunek mieszkańców, nuda, szarość, drobnomieszczaństwo, brak inicjatywy i twórczej myśli.

Skamandrytom nie udało się uciec od tematów politycznych:
– Julian Tuwim „Rewizja” – ukazanie prawdziwego oblicza władzy, konfliktu na tle przekonań politycznych.

  • Julian Tuwim „Pogrzeb prezydenta Narutowicza” – żarliwy protest przeciwko zbrodniom sprawców zamachu na pierwszego prezydenta Polski.
  • Julian Tuwim „Prosty człowiek” – demaskujący działania władz, absurdy życia politycznego, żarliwy protest przeciwko wojnie, która jest tragedią wielu ludzi, którzy w dobrej wierze walczą o interesy władz.
  • Julian Tuwim „Prośba o pieśń” – wiersz miał obudzić sumienie władz, bunt szarego obywatela, który ślepo mu ufa.

Można więc z całą pewnością stwierdzić, że Skamandryci byli „dzisiejszymi” poetami. Ich praca obejmowała aktualne tematy, różne sfery ludzkiego życia, zainteresowań i egzystencji.

Symbolizm i naturalizm „Chłopów” Władysława Reymonta


W powieści „Chłopi” Władysław Reymont w niezwykle realistyczny sposób przedstawia polską wieś i jej zróżnicowaną strukturę społeczną. Jednak zarówno bogaci, jak i biedni chłopi rządzą się tymi samymi prawami naturalnymi, konwencjami i tradycjami. Ich życie naznaczone jest świętami kościelnymi i przyrodą, która jest nieodzowną częścią ich życia. To dzięki kolejności pór roku, w której wirują wydarzenia ludzkiej egzystencji, cztery pory roku tworzą krąg, w którym zamyka się cały chłopski świat.

Powieść zaczyna się jesienią – niezwykle smutnym i przygnębiającym sezonem, ale jest to również pora zasiewu wiosennych narodzin. Natura każdego roku przypomina człowiekowi o śmierci i umiera tylko na chwilę. Jednak główną wartością w życiu chłopów jest ziemia. Według niej sytuacja materialna mieszkańców jest zdeterminowana, bo od tego, jak żyją, jak się ubierają, jak świętują, zależy ilość ziemi, inwentarza i hodowli. Posiadanie ziemi determinuje materialną i osobistą niezależność od innych oraz swobodę działania.

Co więcej, o powadze, poczuciu ważności i najważniejszej rzeczy o miejscu w hierarchii społecznej wsi, wejściu w krąg wiejskiej elity społecznej, o miejscu w kościele. Dlatego gdy sąd naruszy majątek chłopski, zaczyna się zaciekły spór. Chłopi gotowi są oddać życie za ziemię, bo dla niej żyją i umierają, zakładają rodziny i prowadzą wielopokoleniowe spory. Nawet relacje rodzinne i wszelkie ludzkie uczucia są podporządkowane własności ziemi. Nawet ubodzy wierzą, że porządek życia na wsi opiera się przede wszystkim na trwałym posiadaniu, nienaruszalnym i zgodnym z wolą Bożą. Dlatego Jagna, która jest niezwykle wrażliwą, kochającą i piękną dziewczyną, tak odmienną od środowiska, w którym żyje, pada jej ofiarą, łamiąc normy moralne tłumu. Jest zupełnie inna iw żaden sposób nie ma cech rodzinnej wieśniaczki.

Przywiązanie do ziemi i tradycji to typowe cechy chłopów – obce Jagnie. Dla niej sama ziemia nie ma wartości. Ceni ją tylko dlatego, że nie przynosi jej to żadnych korzyści materialnych, ale oddanie za nią życia byłoby sprzeczne z jej marzycielską i nierzeczywistą naturą. Jagna zachwyca pięknymi koralikami, wspaniałą muzyką i różnorodnymi dekoracjami. Jest typową marzycielką. Nie jest zmuszona do życia w klastrze i nie potrafi dostosować się do ogólnych norm. Wiadomo jednak, że w grupie żyjesz bez grupy i umierasz.
• realizm (realistyczny obraz stosunków społeczno-gospodarczych na wsi, szczegóły życia na wsi).
• naturalizm (zależność ludzi od zmian w naturze, miłość jako instynkt, opisy – śmierć Kuby)
• symbolika (śmierć Boryny, Jagny, ogień).

Mit i rzeczywistość w Przedwiośniu Stefana Żeromskiego


Stefan Żeromski był rozgoryczony sytuacją w Polsce po odzyskaniu niepodległości. Jego sny były zupełnie inne. Będąc przeciwnikiem rewolucji, która, jego zdaniem, do realizacji swoich celów posługuje się zbyt brutalnymi metodami, starał się znaleźć inne drogi do lepszej przyszłości Polski.

Żeromski uważał, że jednym z nich jest szybki rozwój techniki, który umożliwi rozwój przemysłowy kraju, stworzenie nowych miejsc pracy i radykalną poprawę sytuacji proletariatu. Pisarz zawarł ten pomysł w swojej powieści „Przedwiośnie”, która była realistycznym obrazem ówczesnej Polski. Rozwój technologii ma reprezentować mit „Szklanych Domów”. Cezary nie wierzy zbytnio w historię swojego ojca i wyraża ją z lekką ironią. Oświadczył, że był tuż za granicą, gdy zamiast schludnego osiedla „szklanych domów” zobaczył biedne, upadłe przygraniczne miasteczko, które nie przypominało miast z opowieści jego ojca.

Cezary ma podobną sytuację w całej Polsce. W Nawłoci i okolicach ziemiaństwo jako państwo zamożne cieszy się całym swoim majątkiem, czerpiąc dochody z rozległych gruntów ornych, na których prawie za darmo pracowali biedni chłopi. A w Chłodku, jednym z domów w Nawłocku, oczami Cezarego widzimy poruszające obrazy biedy, głodu i biedoty. Szczególnie drastyczny jest obraz starej kobiety leżącej na snopie i czekającej na śmierć. Ta stara kobieta świadomie odchodzi od życia, aby nie być ciężarem dla swoich bliskich. Proletariat, Żydzi, bezrobotni i biedni robotnicy mieszkają w pomieszczeniach, które nie spełniają nawet podstawowych zasad higieny. Ich życie to roślina oscylująca między głodem a chorobą.

O dramatycznej sytuacji najbiedniejszych dowiadujemy się z fragmentów opisujących spotkania komunistów. W trakcie raportu lekarze otrzymują przerażające dane statystyczne, które świadczą o wysokiej śmiertelności, głodzie i niskim poziomie kulturowym proletariatu. Jednocześnie ukazana jest rola policji jako aparatu przemocy bezpośredniej i działającej na rzecz tych, którzy mają dużo pieniędzy. W ostatniej scenie widzimy Cezarego w demonstracyjnej procesji, z której można wywnioskować, że postanowił jechać szybko, ale zakrwawiony. Zdaniem Cezarego Baryki, a więc i Żeromskiego, Polska powinna odrodzić się jako niepodległe państwo. Burżuazja powinna ustąpić robotnikom, ale nie ustąpiła, a mit o szklanych domach pozostał tylko niespełnionym marzeniem, obrazem starego patrioty.

Omów koncepcje tragizmu i ich wyraz dramaturgiczny w teatrze antycznym, szekspirowskim i romantycznym


Tragizm, tak jak komizm czy groteska jest kategorią estetyczną, określa rodzaj dzieła. Polega na umiejscowieniu bohaterów w sytuacji konfliktu tragicznego, w starciu dwóch równorzędnych racji. Wybór którejkolwiek z nich przynosi klęskę, a nawet śmierć.

Tragizm w teatrze jest chyba jego jedną z najbardziej nieodłącznych cech od czasów jego powstania. Już w antyku towarzyszył większości dramatów, dodając im głębię i zmuszając widzów do refleksji. Właśnie tragizm powodował silne wrażenie wśród widzów, które miało prowadzić do oczyszczenia ze złych emocji poprzez przeżycie uczucia trwogi i litości dla bohatera tragedii, przypominającego każdemu siebie samego. To wrażenie nazywano KATHARSIS – co oznacza właśnie: oczyszczenie.

W teatrze antycznym tragizm bohatera wiąże się nieodłącznie z tym, iż jego los jest zdeterminowany przez niewidzialny świat bogów – fatum, czyli swoistego rodzaju przeznaczenie. Wobec takiej sytuacji człowiek nie może decydować o swoim życiu – wszystko jest już z góry przewidziane i zaplanowane. Tragizm charakteryzuje się również tym, iż spośród dwóch dróg wyboru, przed którymi stoi bohater, żadna z nich nie może przynieść sukcesu – u krańca każdej z nich czeka na niego porażka.

Najbardziej znanym dramatem pochodzącym z czasów antyku jest “Antygona” Sofoklesa. Jego akcja w pełni obrazuje koncepcję umiejscowienia bohatera w świecie i tragizm jego losów. Tytułowa bohaterka, Antygona, staje przed tragicznym wyborem: z jednej strony powinna wypełnić prawo boskie, które nakazuje jej pochować zwłoki swojego nieszczęśliwie zmarłego brata, z drugiej strony – król zabrania jej tego czynić. Po obu stronach tego sporu postawione są bardzo poważne argumenty. Prawo ziemskie, pisane nie może naruszać odwiecznych praw religii, a ocena postępków człowieka, nawet tych niegodnych, jest sprawą bogów a nie człowieka – twierdzi Antygona. Prawo religijne nie może ograniczać zakresu władzy królewskiej i niemożliwym jest, by bogowie sprzyjali zdrajcom, gwałcicielom prawa – ripostuje Antygonie król Kreon. Również on jest postacią tragiczną – każda decyzja, którą podejmie (czy zezwoli na pochowanie zwłok tego chłopca, czy podtrzyma swój zakaz) skończy się dla niego przegraną, gdyż albo straci autorytet w oczach poddanych, pokaże się jako władca słaby, albo będzie musiał skazać na śmierć niewinną przecież dziewczynę.

Każdy z bohaterów podejmuje oczywiście jakąś decyzję, jednak oboje mają (w mniejszym lub większym stopniu) świadomość swojej przegranej, poważnej klęski…

Teatr antyczny nie dysponował zbyt bogatymi środkami wyrazu dramaturgicznego. Według powszechnie przyjętych ówcześnie reguł dramatopisarze musieli trzymać się wielu praw i prawideł. Obowiązywała zasada trzech jedności: czasu, miejsca i akcji, które mówiły, iż dramat musi toczyć się w jednym miejscu, a wydarzenia przedstawione dotyczą tylko jednego wątku i jednej doby.

Pełen wyraz dramaturgiczny ograniczała również zasada decorum traktująca o tym, iż w tragedii przypisany jest styl podniosły, patetyczny, występujące postacie powinny być szlachetnie urodzone, a komedia opowiadająca o życiu plebejuszy prezentować powinna styl lekki, żartobliwy a nawet rubaszny.

Istotnie zubożającą wyraz dramaturgiczny tragizmu była również zasada niezmienności charakteru postaci, która mówiła, iż bohaterowie nie podlegają transformacjom, nie popadają w skrajne stany emocjonalne. Takiej kreacji postaci sprzyjało użycie niezmiennej maski, którą aktor przywdziewał na początku przedstawienia, a zdejmował na końcu sztuki.

W związku z tak wielką liczbą ograniczeń narzucanych przez zasady sztuki dramatopisarskiej sposoby przedstawienia tragizmu bohaterów były bardzo ograniczone. Wielką rolę odgrywał chór, który wyjaśniał i komentował wydarzenia wprowadzając obserwatora w zawikłane problemy, z którymi borykali się bohaterzy.

Dużo bogatszy zasób sposobów wyrażania w dramaturgii tragizmu, rozumianego jednak w trochę inny sposób, prezentuje teatr szekspirowski. Tragizm jego bohaterów opiera się tu głównie na wyborze pomiędzy fantazją, marzeniami i światem idei a brutalną rzeczywistością. Bohater postawiony wobec takiego wyboru jest zarazem zmuszony do podążania jedną z dwóch dróg: pierwszą, która nie mami złudnymi zdobyczami typu władza czy bogactwo, ale za to prowadzi do szczęśliwego zakończenia, lub drugą – która karmi się chciwością i zachłannością bohatera, a w rezultacie prowadzi do jego klęski. Tragizm bohaterów teatru szekspirowskiego polega właśnie na tym, że zawsze zwycięża ciemna strona ich natury i w efekcie tego muszą przegrać swoje życie.

Tytułowy bohater dramatu “Hamlet” Williama Szekspira jest przede wszystkim idealistą, marzycielem, woli codziennie na nowo rozstrzygać dylemat “być albo nie być” niż uczestniczyć w dworskich konszachtach. Niemniej jednak jego uduchowiona natura chwilami ustępuje czysto ludzkim namiętnościom. Rozpacz po stracie ojca, zazdrość o matkę, która tak szybko uległa zalotom nowego władcy (nota bene mordercy jej poprzedniego męża), nienawiść wobec triumfu zabójcy stawiają bohatera w sytuacji wewnętrznego konfliktu z samym sobą. Potęguje go ponadto nakaz dokonania zemsty, której domaga się przybywający z zaświatów ojciec. Hamlet monologuje, rozmyśla, walczy ze sprzecznymi racjami, ale na definitywny akt zemsty nie jest w stanie się zdobyć. Sfera działań ujawnia ogromną przepaść między sferą myśli. W rezultacie Hamlet ginie ugodzony szpadą zdrajcy Laertesa. Przedtem w nagłym przypływie gniewu i nienawiści zabija władcę. Zbrodnia ta nie była zaplanowana a bezpośrednią jej przyczyną były nieoczekiwane emocje. Taka jest właśnie ludzka natura – zdaje się sugerować autor. W każdym z nas tkwi ukryta ciemna strona ludzkiej natury, która w określonych okolicznościach ujawnia się i prowadzi nas do klęski. Nasz los jest tragiczny, ponieważ pomimo świadomości o tragicznych konsekwencjach naszych decyzji powodowanych wewnętrznymi żądzami i ukrytymi pragnieniami, nie potrafimy się od nich uwolnić i w rezultacie zamiast piąć się na szczyt człowieczeństwa, każdy z nas coraz bardziej stacza się w otchłań

Podobne problemy i rozterki przeżywa tytułowy bohater innego dramatu elżbietańskiego (czyli szekspirowskiego, gdyż tworzył on za panowania w Anglii królowej Elżbiety) pod tytułem “Makbet”. Jego dzieje są świadectwem nieobliczalnych możliwości czynienia zła przez człowieka. Ani nie fatum, ani perfidnie sformułowana przepowiednia wiedźm, pomimo sugestii bohatera nie są przecież przyczyną jego zabójstw. Wina leży w nim samym, a właściwie w ciemnej stronie ludzkiej natury, która u każdego (u jednych tylko w mniejszym a u innych w większym stopniu) ujawni się w odpowiednim czasie. Makbet udowadnia, że każdy człowiek jest tylko więźniem własnych namiętności. Świadomość o dwóch możliwościach wyboru i swojej bezbronności przeciw ułomnej części natury ludzkiej, która ostatecznie ma bardzo często decydujący wpływ na podejmowane decyzje stanowi przyczynę tragizmu ludzkiego według Szekspira

Wyraz dramaturgiczny tragizmu w dramacie szekspirowskim jest dużo bogatszy niż w teatrze antycznym. Dzięki złamaniu klasycznej zasady trzech jedności umożliwia przedstawienie ewolucji poglądów oraz postawy bohatera, która to transformacja może trwać kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat, być związana z różnymi wątkami życia i wywołana wydarzeniami przebiegającymi w konkretnym miejscu. Dzięki złamaniu zasady decorum tragizm przedstawionej postaci ma charakter uniwersalny, głębszy i bardziej realistyczny co jest wynikiem zastosowania różnych stylów. Sceny zbiorowe, operowanie tłumem dodaje prawdziwości przedstawionej sytuacji tragicznej. Wprowadzenie scen krwawych i drastycznych potęguje odczucie tragizmu a nowatorska w teatrze szekspirowskim zmienność charakteru bohaterów, transformacje, popadanie w skrajne stany emocjonalne nadają tym dramatom życiowy charakter.

W romantyzmie dramat jako gatunek literacki jest bardzo ważny i dość popularny wśród ówczesnych twórców. Charakteryzuje się symbolizmem, występowaniem nadprzyrodzonych postaci a nawet całych fantastycznych scen. Jest bardzo “niesceniczny” czyli wyjątkowo trudny do wystawienia na scenie. Koncepcja tragizmu w dramacie romantycznym nie jest przedstawiona jasno i wyraziście. Bohaterzy cierpią, ponieważ pragną coś zrobić, ale nie pozwala im na to wszechogarniająca “hamletyczna” niemoc. Ich tragizm wynika również z wiary w prowidencjonalizm – pogląd, zakładający, iż świat w swoim kształcie został przez Boga wcześniej zaplanowany, a jego scenariusz misternie obmyślany, co wyklucza wolność jednostek i uniemożliwia ich jakikolwiek wpływ na bieg historii. Przyczyny tragizmu bohaterów romantycznych można również doszukiwać się w walce metafizycznego dobra ze złem we wnętrzu każdego z bohaterów. Według popularnej w czasach romantyzmu filozofii manichejskiej głoszącej dualizm świata właśnie człowiek jest igrzyskiem tej walki.

Konrad, bohater “Dziadów – części trzeciej” Adama Mickiewicza, poeta, samotnik, wielki indywidualista przekonany o swojej wyjątkowości i sile, jest bohaterem tragicznym, gdyż po chwilach uniesień i poczucia swojej wartości musi pogodzić się z Losem. Nie rozumie dlaczego Bóg sprowadza na naród polski tak wiele cierpienia, uważa, że nie jest on ani konieczne, ani nawet potrzebne. Bluźni twierdząc, że gdyby tylko miał tak wielką władzę jak Bóg, potrafiłby stworzyć świat dużo lepszy od tego, który istnieje. W rezultacie jednak musi pogodzić się z tym, iż nie jest Bogiem, że sam nie ma tak ogromnej mocy, aby zmienić cały świat. Przyjęcie tej prawdy staje się dla niego przeżyciem tragicznym.

Innym bohaterem dramatu romantycznego, o losach nacechowanych tragizmem, jest Kordian opisany przez Juliusza Słowackiego. Jego największym problemem staje się niemoc, gdy stojąc pod komnatą cara nie ma dość siły, żeby wejść i dokonać powierzonego mu czynu: zgładzić władcę. Jest rozdarty pomiędzy wolą działania, pragnieniem czynu a niemożnością spełnienia go. Niemoc, a może ukryte głęboko zasady honoru (królobójstwo jest czynem niehonorowym), powstrzymują go przed dokonaniem tej zbrodni. Jego tragizm spowodowany jest również tym, iż nie jest do końca wolny w swoich decyzjach: wydaje mu się tylko, że tworzy historię niczym i przez nikogo nie skrępowany, uwolniony od wszelkich zewnętrznych determinacji. Tymczasem jest w pewnym sensie opętany przez diabła – działa tak, jakby funkcjonował w zupełnie innym wymiarze, jakby był dotknięty obłędem i niezupełnie zdawał sobie sprawę z tego co czyni…

W romantyzmie środki wyrazu dramaturgicznego przypominają te używane w teatrze szekspirowskim. Nie są one jednak zbyt rozbudowane, gdyż utwory te nie są pisane do wystawiania na scenie. Dramat romantyczny zupełnie różni się natomiast od utworów antycznych – między innymi łamie regułę trzech jedności, wprowadza synkretyzm gatunkowy i rodzajowy, pozostawia otwartą budowę, zmuszającą do własnego kontynuowania losów bohatera.

Jak nietrudno się przekonać, w przeciągu ponad dwóch tysiącleci nastąpiła ogromna ewolucja dramatu i również koncepcji tragizmu w nim poruszanych. Jednak zarówno tragizm Antygony, jak i Hamleta, czy również Konrada, lub Kordiana jest wciąż aktualny. Któż bowiem nie boryka się z problemem wyboru pomiędzy dwiema równorzędnymi racjami, kto nie przeżywa tragedii widząc prawdziwe przyczyny swojego postępowania, któż nie odczuwa czasami niemocy, braku możliwości działania wobec otaczającej rzeczywistości?…