Portret inteligenta w literaturze polskiej


Literatura każdej epoki przedstawia określone wzorce osobowe, które reprezentują określone poglądy, sposób myślenia i zachowania. W literaturze średniowiecznej widzimy ideał rycerza oraz średniowiecznego ascetę. W epoce renesansu, pojawia się model życia szlachcica ziemianina, a także dworzanina. Barok i oświecenie przynoszą krytykę szlacheckiego sarmatyzmu, a romantyzm kreuje postać szlacheckiego rewolucjonisty, bojownika o wolność ojczyzny.

W epoce pozytywizmu, w literaturze polskiej, pojawia się postać inteligenta. To zapewne związane z podstawowym hasłem tej epoki, jakim było hasło pracy u podstaw. W roku 1873, Aleksander Świętochowski sformułował ten postulat na łamach „Przeglądu Tygodniowego”, rozumiejąc go jako obowiązek nawiązywania przez ziemiaństwo, księży i inteligencję kontaktów ze wsią, pomaganie w działaniu wiejskim samorządom oraz szerzenie oświaty przez zakładanie szkółek przy dworach. Poprzez podniesienie kultury umysłowej miała się podnieść świadomość narodu.

Hasło to znalazło odzwierciedlenie w literaturze epoki. W noweli Elizy Orzeszkowej „A.B.C”, Joanna Lipska, córka nieżyjącego już nauczyciela, mieszka w „wielkim mieście wielkich Niemiec”. Ojciec, uczestnik powstania styczniowego, po jego upadku został pozbawiony prawa wykonywania zawodu i wkrótce zmarł. Joanna pozostawała na utrzymaniu brata, skromnego urzędnika, toteż z radością przyjęła propozycję kilku robotniczych rodzin, aby zajęła się ich dziećmi. Z zapałem podjęła pracę, ale w niedługim czasie otrzymała wezwanie do sądu, oskarżona o to, że prowadzi szkołę bez pozwolenia władz. Uniknęła więzienia tylko dzięki kaucji wpłaconej przez brata. Najmniejsza z uczennic nie chciała zrozumieć, że musi odejść, a Joanna nie miała siły jej wyprosić. Znów rozbrzmiewały w jej małej izdebce słowa dziecka, które czytało: a.b.c.

Reprezentantem inteligencji można uznać jednego z bohaterów „Lalki” Juliana Ochockiego. Był to człowiek nieprzeciętnie zdolny, konstruktor i wynalazca, który pragnął, aby efekty jego badań naukowych służyły ogółowi ludzkości i dały początek nowej cywilizacji.

W literaturze każdej epoki pojawiają się pewne wzorce osobowe, reprezentujące określone poglądy, zachowania i style życia. Postacie literackie często stają się inspiracją dla czytelników, którzy chcą naśladować ich pozytywne cechy i ideały. W powieści „Nad Niemnem” autorstwa Elizy Orzeszkowej, reprezentantem młodej inteligencji jest Witold Korczyński, syn Benedykta, uczeń szkoły rolniczej. Wychowany w duchu pozytywizmu, Witold stara się zrealizować jego ideały, przekazując swoją wiedzę chłopom i broniąc rodzinę Bohatyrowiczów. Dzięki jego wysiłkom udaje mu się załagodzić konflikt ojca z zaściankiem i zaproponować demokratyczne zmiany w rolnictwie.

Jednak w epoce Młodej Polski pojawiła się krytyka inteligenckiego posłannictwa, które nie przynosiło oczekiwanych rezultatów. W noweli „Siłaczka” Stefana Żeromskiego autor ukazuje, że nawet jednostka tak szlachetna jak Stasia Bozowska, która nieustannie dążyła do celu i zachowała wierność swoim ideałom, może ponieść klęskę.

Na przełomie wieków XIX i XX powstała idea inteligenckiego prometeizmu, reprezentowana przez postać działacza-społecznika, który odrzucał dostatek i ciepło rodzinnego domu w imię służby społecznej. Przykładem takiej postaci jest doktor Tomasz Judym z powieści „Ludzie bezdomni” Stefana Żeromskiego, syn warszawskiego szewca pijaka. Pasjonując się pracą społeczną, marzył o poprawie życia biedoty i rozpoczął walkę z nędzą. Na warszawskim odczycie pragnął uświadomić lekarzom panującą nędzę i brak sprawiedliwości społecznej, atakując ich za ich związki z ludźmi bogatymi.

Postacie literackie nie tylko przedstawiają różne ideały i sposoby życia, ale również są ważnymi narzędziami do poznawania historii, kultury i społeczeństwa danego okresu. Czytanie dzieł literackich pozwala na lepsze zrozumienie przeszłości i odkrycie różnych punktów widzenia.

Zacznijmy od tego, że literatura każdej epoki wykreowuje pewne wzorce osobowe, które reprezentują określone poglądy, sposób myślenia i zachowania. Wśród tych wzorców można wymienić postacie, które reprezentują inteligencję. Jednym z przykładów jest Witold Korczyński z powieści „Nad Niemnem” autorstwa Elizy Orzeszkowej, który staje w obronie ideałów pozytywizmu i dąży do reformy rolnictwa oraz stosunków społecznych na wsi.

Jednakże epoka Młodej Polski przyniosła krytykę inteligenckiego posłannictwa, które nie przynosiło oczekiwanych rezultatów. Stefan Żeromski w noweli „Siłaczka” ukazał, że nawet jednostka, która jest szlachetna i uporczywie dąży do celu, tak jak Stasia Bozowska, może ponieść klęskę. Ponadto, w literaturze można odnaleźć postacie, które krytykują inteligencję, jak choćby Konstanty Ildefons Gałczyński w wierszu „Pisarze” czy Tadeusz Różewicz w dramacie „Kartoteka”.

Nie oznacza to jednak, że portret inteligenta w literaturze zawsze jest negatywny. Jednym z takich przykładów jest postać doktora Tomasza Judyma z powieści „Ludzie bezdomni” Stefana Żeromskiego, który odrzuca dostatek i ciepło rodzinnego domu w imię służby społecznej. Praca społeczna jest dla niego ważniejsza od szczęścia osobistego i założenia rodziny. Judym dąży do poprawy życia biedoty, atakuje nędzę, choroby, krzywdę i niesprawiedliwość społeczną. Jego bezkompromisowa postawa i wierność wyznawanym ideałom budzi podziw.

Z kolei w „Przedwiośniu” Stefana Żeromskiego przedstawiono negatywny portret inteligentów związanych z ruchem robotniczym. Bohaterka powieści, Ola Hanska, znała wielu działaczy socjalistycznych, którzy deklarowali walkę o prawa pracowników i wyzwolenie klas ubogich, ale w rzeczywistości dążyli do zdobycia władzy dla siebie. Wśród nich byli tacy, którzy w imię idei byli gotowi poświęcić innych, a nawet życie, ale nie mieli pojęcia o codziennych problemach robotników i nie byli w stanie zrozumieć ich rzeczywistości.

Literatura każdej epoki kreuje pewne wzorce osobowe i przedstawia postacie, które reprezentują określone poglądy i sposoby zachowania. Inteligenci w literaturze często byli przedstawiani jako osoby o szlachetnych ideałach i pasji służby społeczeństwu, ale równie często spotyka się krytykę tego środowiska, które lekceważyło chłopów, dążyło do władzy dla siebie, a nie zawsze było w stanie zrozumieć rzeczywistość innych warstw społecznych.

W „Weselu” Wyspiański przedstawia intelektualistów jako ludzi oddzielonych od rzeczywistości i pełnych pozorów i fałszu. Stosunek inteligencji do chłopstwa jest pełen niechęci i lekceważenia, co Gospodarz wyraża ostro atakując zebranych gości z miasta. Artyści, reprezentujący dekadencję lub ludomanię, nie są w stanie dać hasła, czego oczekują od nich chłopi, ani stanąć na czele walki o wolność. Zamiast tego, poruszają się sennie w rytm muzyki Chochoła, który śpiewa o złotym rogu i czapce z piórami, podczas gdy Jasiek próbuje wołać do walki, ale nikt go nie słyszy.

To wszystko pokazuje, że w polskiej literaturze istnieją różne wizerunki inteligencji, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Niektóre postaci reprezentują dążenie do ideałów i poświęcenie dla służby społecznej, podczas gdy inne ukazują skłonność do zdrady, korupcji i dwulicowości. Nie można więc mówić o jednoznacznym portrecie polskiej inteligencji, lecz o wielości jej wizerunków, które odzwierciedlają różnorodne cechy i zjawiska zachodzące w polskim społeczeństwie.

Podsumowując, portret inteligenta w literaturze może przybierać różne formy i kierunki, od pozytywnych do krytycznych. Jednakże każda epoka i każdy pisarz przedstawiają w swoich dziełach własne spojrzenie na tę postać, co daje nam możliwość zrozumienia różnych perspektyw na ten temat.

Dlaczego warto przeczytać Syzyfowe prace?


Syzyfowe Prace to klasyczna powieść, napisana przez Stefana Żeromskiego, która do dzisiaj jest powszechnie czytana i doceniana. Dlaczego warto przeczytać Syzyfowe Prace? Poniżej przedstawiam kilka powodów.

Po pierwsze, Syzyfowe Prace to arcydzieło polskiej literatury. Powieść ta należy do kanonu lektur szkolnych i zawsze była uznawana za jedno z najważniejszych dzieł polskiej literatury. Jej wartość artystyczna została doceniona nie tylko w Polsce, ale i za granicą. W 1925 roku powieść została uhonorowana nagrodą imienia Henryka Sienkiewicza, a w 1958 roku otrzymała nagrodę państwową I stopnia.

Po drugie, Syzyfowe Prace to uniwersalna opowieść o ludzkiej kondycji. Powieść porusza wiele ważnych tematów, takich jak walka o wolność, praca, miłość, rodzina, patriotyzm i solidarność. Wszystkie te tematy są nadal aktualne i mają ogromne znaczenie dla współczesnego społeczeństwa.

Po trzecie, Syzyfowe Prace to wciągająca i emocjonująca opowieść, która trzyma czytelnika w napięciu od pierwszej strony. Akcja toczy się w okresie powstania styczniowego i przedstawia historię młodego robotnika, Macieja Boryny, który walczy o wolność i godne życie dla siebie i swojej rodziny. Powieść łączy w sobie elementy dramatu, romansu i politycznego traktatu, co sprawia, że czytelnik nie może oderwać się od książki.

Po czwarte, Syzyfowe Prace to ważne źródło informacji na temat historii Polski. Powieść opowiada o jednym z najważniejszych wydarzeń w polskiej historii – powstaniu styczniowym. Dzięki lekturze Syzyfowych Prac czytelnik ma szansę lepiej poznać ten okres i zrozumieć, jakie wyzwania stawiała przed Polakami walka o wolność.

Książka ta zawiera wiele ciekawych zdarzeń i informacji, co sprawia, że czytanie jej jest bardzo interesujące. Porusza tematy młodzieńczej miłości i przyjaźni, które są uniwersalne i wciąż aktualne.

Przeczytanie „Syzyfowych prac” pozwala nam utożsamić się z uczniem, który mimo życia w innej epoce, zmagał się z problemami znacznie podobnymi do dzisiejszych. Dzięki temu książka ta jest niezwykle inspirująca i może pomóc nam w radzeniu sobie z naszymi własnymi trudnościami. Książka ta przedstawia ciekawe spojrzenie na życie w szkole. Dzięki temu pozwala nam inaczej spojrzeć na nauczycieli i dzisiejszy system edukacji.

Warto zauważyć, że wiele elementów opisanych w książce jest wciąż aktualnych. „Syzyfowe prace” to także ważne źródło wzmocnienia naszego poczucia patriotyzmu i pozwala na lepsze zrozumienie, dlaczego dbanie o nasz język i pamięć o naszej historii jest takie ważne. Książka ta ukazuje nam trudne czasy, jakie Polska musiała przetrwać, co sprawia, że lektura tej powieści może być inspirująca dla każdego Polaka. Książka ta pozwala nam poznać historię naszego kraju i dowiedzieć się więcej na temat procesu rusyfikacji. To ważna wiedza dla każdego Polaka, który chce lepiej zrozumieć naszą historię i kulturę.

Podsumowując, warto przeczytać Syzyfowe Prace ze względu na jej wartość artystyczną, uniwersalną tematykę, emocjonującą akcję i historyczne znaczenie. Powieść ta to arcydzieło polskiej literatury, które przetrwało próbę czasu i wciąż zachwyca czytelników swoją mądrością, pięknem i uniwersalnym przesłaniem.

Utrwalić siebie i swój czas; co to znaczyło w kulturze barokowej?


W kulturze barokowej, utrwalenie siebie i swojego czasu było ważnym tematem, który pojawiał się w wielu dziedzinach życia. Barok, który był epoką intensywnych zmian w sztuce, literaturze, filozofii i nauce, skupiał się na indywidualizmie i na dążeniu do realizacji potencjału jednostki.

W kontekście utrwalenia siebie, barokowi artyści często przedstawiali swoje autoportrety, które miały pokazać ich indywidualność i osobowość. Znani malarze, tak jak Diego Velázquez czy Rembrandt, malowali swoje autoportrety, w których ukazywali swoje cechy charakteru, emocje i stanowisko społeczne. Dzięki temu, twórcy ci zostali zapamiętani jako jednostki wyjątkowe, posiadające swoje własne wizje i ideały.

W kontekście utrwalenia swojego czasu, barokowi ludzie zaczęli coraz bardziej doceniać znaczenie czasu jako czynnika kształtującego ich życie. Wówczas pojawiła się koncepcja carpe diem, czyli „chwytaj dzień”, która zachęcała ludzi do cieszenia się każdą chwilą i korzystania z życia, ponieważ czas jest nieodwracalny i niepowtarzalny. Barokowi ludzie zaczęli także bardziej dbać o swoje codzienne życie, planując swoje zajęcia i korzystając z różnych narzędzi, takich jak zegary czy kalendarze.

Ponadto, w literaturze barokowej pojawiały się liczne utwory, które skupiały się na temacie utrwalenia siebie i swojego czasu. Na przykład, John Milton w swoim dziele „Raj utracony” opisywał człowieka, który poprzez wybory, które podejmuje w swoim życiu, może albo utrwalić swoją duszę i pamięć, albo zniweczyć swoje życie i zostawić po sobie tylko zniszczenie.

Zarówno badania astronomiczne, jak i biologiczne odegrały rolę w demaskowaniu idealizowanego obrazu człowieka i wszechświata, który był utrwalony w tradycji religijnej i antropologicznej.

Badania nad ciałem ludzkim i zwierzęcym również przyniosły rozczarowania. Od czasów starożytnej Grecji, utrwalił się pogląd na temat piękna i doskonałych proporcji ciała człowieka, jako centrum wszechświata. Jednak, pod mikroskopem, ciało ludzkie i zwierzęce ujawniło niepokojące podobieństwa w budowie tkanki mięśni, nerwów i krwi, które okazywały się wspólne dla wielu istot żywych. Taka odkryta podobieństwa wprowadzały zamęt do dotychczasowych pojęć i odzieranie człowieka z dotychczasowych złudzeń, w tym rozpadła się i ginęła idea piękna. Piękno przestawało być obiektywnie istniejącą wartością, rodząc subiektywizm w odczuciu piękna, a z czasem zaczynał się relatywizm w estetyce.

Już przed Spinozą, obiektywizm idei piękna był pod znakiem zapytania, a Giordano Bruno, wyznawca idei wszechświata nieskończonego, twierdził, że nic nie jest piękne w sposób absolutny. Każdy człowiek ocenia piękno zjawisk i rzeczy inaczej, a to, co dla jednego jest piękne, dla innych może być brzydkie. (J. Sokołowska, Dwie nieskończoności. Szkice o literaturze barokowej Europy, Warszawa 1978).

W sztuce baroku obserwuje się wyjątkowo ostre przeciwieństwa i gwałtowne kontrasty, czego dotąd nie widziano. Brak jednorodności w sztuce barokowej przyczynił się do pojawienia się indywidualizmu artystycznego, który był jeszcze bardziej widoczny niż w renesansie. W sztuce barokowej zjawiska te są nieporównywalne, co czyni porównanie dzieł Rubensa i Rembrandta, czy też kościołów św. Piotra i Pawła w Krakowie z wileńskimi świątyniami z XVIII wieku niełatwym.

W kulturze barokowej obserwuje się niezwykłą teatralność całego życia społecznego. Życie stało się wielkim teatrem, w którym sacrum i profanum wzajemnie się przenikały. Widowiska paraliturgiczne były ważnym elementem życia społecznego, nie tylko dla elity, ale również dla warstw uboższych. Ta teatralizacja życia stała się nierozłącznym elementem kultury barokowej, gdzie wszystko było widowiskiem, nawet pogrzeb, który był wyreżyserowany i przekształcał się w pompę funebris. W czasach baroku we Francji drukowano obszerne podręczniki dotyczące organizacji pogrzebów. (M. Rożek, Blaski i cienie baroku, Kraków 1992).

Podsumowując, utrwalenie siebie i swojego czasu było ważnym tematem w kulturze barokowej. Ludzie wówczas zaczęli bardziej doceniać indywidualizm i dążenie do realizacji swojego potencjału, a także zaczęli dostrzegać znaczenie czasu jako czynnika kształtującego ich życie. Dzięki temu, w sztuce, literaturze i filozofii barokowej pojawiały się liczne dzieła, które skupiały się na tych tematach i które wpłynęły na rozwój myśli i kultury w późniejszych epokach.

Porównaj relację Bóg – świat w utworach Jana Kochanowskiego, Franciszka Karpińskiego i Jana Twardowskiego


Napisz interpretację wybranych utworów Jana Kochanowskiego, Franciszka Karpińskiego i Jana Twardowskiego. Porównaj relację Bóg – świat. Przedstaw wizję Boga ukazaną w tych utworach

Wizja Boga w literaturze to temat rzeki. Poszczególne epoki wykształciły własne wierzenia, ale nawet w ciągu jednego okresu literackiego można znaleźć wiele różnic.

Pierwszym z utworów jest Pieśń XXV Jana Kochanowskiego, znana pod tytułem „Czego chcesz od nas Panie”. Jak sugeruje tytuł, jest to bezpośrednie odniesienie do Boga jako istoty nadrzędnej w stosunku do ludzi.

Pierwsze dwa wersety to pytania retoryczne skierowane do Najwyższego. Są próbą wyjaśnienia działań Boga, Jego dobroci i cudownego piękna. Pozostawienie pytań bez odpowiedzi podkreśla bezinteresowność działania twórcy, ukazując ogrom wykonanej przez niego pracy, leżącej poza wyobrażonymi granicami.

Inną parą wersetów jest podkreślenie powszechności Boga i ukazanie Jego wielkości w taki sposób, aby nawet „Kościół Ciebie [Boga] nie objął”. Cytowanie miejsc obecności Boga, zwłaszcza morza i ziemi, podkreśla nierozłączność świata przyrody i Jahwe. Ale Bóg jest najwyższą istotą, ponieważ jest stwórcą, życzliwym duchem natury.

Druga zwrotka zwraca uwagę na niematerialną moc Boga. Właściciel świata potrzebuje czegoś więcej, nie wdzięczności materialnej, ale duchowej, emocjonalnej. Według podmiotu lirycznego jest to najwyższa ofiara uznawana przez ludzi, ponieważ składa się z tego, co jest i było zawsze tylko przez nich posiadane. Możesz zobaczyć połączenia między duszą a sercem.

Zwrotki trzecia i czwarta to opis doskonałości natury i roli Stwórcy w powstawaniu przyrody. Bóg ukazany jest jako genialny stwórca i obrońca, „pan wszystkiego”. Twórca dba również o wygląd swojego dzieła, pokrywając „jej nagość licznymi ziołami”. To stwierdzenie można rozumieć jako uzasadnienie stworzenia natury, dodatek do planety. To dodatkowo podkreśla wyższość twórcy nad ludzkim światem i naturą.

Piąta strofa jest wyrazem wielkości Boga jako twórcy roślin i pór roku. To na chwałę Bożą „wiosna rodzi wiele kwiatów” i nie jest to zasługą człowieka. W przyrodzie pojawia się również motyw przemijania, który jednak ukazany jest jako etap w procesie nieskończonej boskiej chwały. Poszczególne pory roku wysławiają Boga na swój sposób, zapewniając mu wyższość nad światem naturalnym.

Z kolei strofa szósta ukazuje zależność człowieka od woli Bożej. Że „zagorzałe zboża deszcz ożywia snadnie” tylko od niego i jego chwilowego kaprysu. Fakt, że Stwórca w swojej hojności daje nam pożywienie jest powodem do radości i powodem do oddawania Mu czci.

Ostatni werset jest wyrazem nadziei, że nic się nie zmieni i Bóg nadal będzie dbał o ludzi na Ziemi. Kochanowski zauważa znikomość własnej egzystencji w porównaniu z jej boskim odpowiednikiem. Całą filozofię autora doskonale scharakteryzował cytat:

„Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny panie”.

Kochanowski czci Boga za jego dobroć i esthirsiness. Świat jest własnością Boga jako jego stwórcy. Jahwe ukazany jest jako nieomylny stwórca i władca, ale jednocześnie życzliwy ojciec, do którego można zwrócić się w jego sprawach. Stworzone przez niego imperium zapewnia mu wyjątkowość i wyjątkowość. Można zauważyć, że są to elementy charakterystyczne dla postawy franciszkańskiej, którą Kochanowski wyznawał w pewnym okresie swojego życia.

Utwór „Pieśń poranna” Franciszka Karpińskiego jest przykładem poezji sentymentalnej, którą można traktować jako modlitwę. Cały wiersz jest bezpośrednim zwróceniem się do Boga.

Pierwsza strofa ukazuje radość świata przyrody, która każdego ranka wraz ze wschodem słońca rozpoczyna pieśń uwielbienia ku czci Pana, dziękując za kolejny dzień życia. Natura rozpoznaje elektyczność twórcy, uznaje go za swego władcę.

Druga strofa przedstawia sytuację człowieka, który odwrócił się od Boga, nie pamięta łaski, która go spłynęła. Człowiek „bez miary, obsypany waszymi darami” nie pamięta, kto dał mu życie. Natomiast podmiot liryczny w trzeciej zwrotce docenia obecność Boga i każdego ranka dziękuje Mu za życie. Nie traktuje go jednak tylko jako istotę boską, ponieważ „szuka go obok siebie”, co oznacza, że ​​wierzy w swoją obecność na ziemi. Bóg staje się nie tylko odległym obserwatorem, ale także bezpośrednim uczestnikiem życia.
Ostatnia strofa jest ostrzeżeniem dla czytelników, by wierzyli w łaskę Bożą, bo tylko ci, którzy próbują zrozumieć Stwórcę, będą mogli się kiedykolwiek obudzić. Wszyscy „którzy zasnęli” już nie wstawali, nie mieli szansy wyrazić swojej adoracji.

W wierszu Bóg ukazany jest jako wspaniały twórca, któremu należy się szacunek i podziękowania. Świat jako dzieło boskie, jego dobrodziejstwo, powinien czcić swego stwórcę i cały czas mu dziękować. W porównaniu do „Pieśń XXV” Kochanowskiego, człowiek wyrósł w hierarchii, a raczej można powiedzieć, że przegrał Bóg, pozbywając się części swojej boskości poprzez przebywanie wśród ludzi.

„Na wsi” Jana Twardowskiego to wiersz celebrujący tereny leżące poza naszą cywilizacją betonu i stali, jako jedyne, na których naprawdę wiemy, kim jest Bóg. Autorka wymienia z kolei umiejętności nabyte na wsi, pokazuje, że tylko człowiek związany z naturą i próbujący ją zrozumieć może naprawdę dostrzec Stwórcę. Twardowski udowadnia, że ​​tak naprawdę Bóg jest nie tylko dla filozofów, ale także, a nawet przede wszystkim, dla ludzi prostych, żyjących według odwiecznych praw. Stwórca jest życiem i miłością, a nie rozumem, wiedza szybko się starzeje, a empiryzm jest zawsze na czasie.

Świat jest dziełem człowieka, ale przyroda nic Bogu nie jest winna, bo dla niego samo życie innych jest nagrodą za jego trud. Ludzkość spłaciła swój dług i powinna teraz, nie zapominając o swoich korzeniach, iść naprzód. Na wsi zachowana zostanie tradycja, która wraz ze swoją naturą będzie stanowiła przeciwwagę dla betonu i asfaltu. Z drugiej strony obraz Boga jest fałszowany przez naukę, która bez metafizyki chce wszystko udowodnić. Zacofanie wsi jest w tym momencie dla wszystkich ostatnią deską ratunku, rodzajem chłodni, która zachowa wartości moralne i wiarę dla potomnych. Filozofowie uważają prostego twórcę za „garbatego i krzywego”, co wskazuje, że potrzebują ideologii, nie mogą nic zrobić z czystego dobra. Natura w każdej chwili świadczy o boskim geniuszu i bliskości Boga. Mieszkańcy wsi wtapiają się w naturę, będąc cały czas bliżej Pana.

Trzy omówione powyżej dzieła ilustrują drogę, jaką osoba Boska obrała w literaturze. Od powszechnego zachwytu nad biciem i zaznaczaniem jego wspaniałości i wyjątkowości, przez uznanie go za coś zwyczajnego i obecnego na ziemi, po twierdzenie, że tylko prości ludzie bez ideologii mogą zrozumieć, bez ideologii, czyste dobro. Świat został podzielony na przyrodę i człowieka pod każdym względem. Natura była najbliżej Boga, była jego najważniejszym dzieckiem, najczystszym i pozbawionym zbędnych ideologii. Człowiek z kolei zniszczył zeznanie poprzez własne śledztwa. Nauka to nie wszystko, a w sumie idea wiary jest niezastąpiona.

Mistycyzm i mesjanizm Dziadów


„Dziady” Adama Mickiewicza

„Dziady Część IV”

To wielki monolog rozpaczy po stracie ukochanego Gustawa, wygłoszony w noc Wszystkich Świętych w mieszkaniu kapłana obrządku greckiego. Dzieło podzielone jest nie na sceny, ale na godziny: miłość, rozpacz i przestrogi (przedzielone zgaśnięciem 3 świec), które porządkują chaos przeżyć i przeżyć niezwykłego bohatera wyobcowanego z tego świata.

Uczucie miłości ukazane jest tutaj jako niepowtarzalne, kosmiczne i tragiczne, niszczące bohatera. Gustaw to człowiek samotny, wyobcowany ze społeczności (jak Goethe Werter), wyższy niż przeciętny, zbuntowany wobec otaczającej rzeczywistości, a jednocześnie mający poczucie misji odkrywania nieznanych mu tajemnic.

Przed Rozsądnym Ojcem Gustaw przedstawia swoją biografię, aby pokazać, jak zły jest świat, jak miłość prowadzi do nieszczęścia, że ​​istota rzeczy leży poza możliwościami racjonalnego poznania. Ta swoista spowiedź, czyli inscenizacja własnego życia, ma udowodnić, że starożytny rytuał „dziadków” jest sytuacją naturalną, pozwalającą na poznanie tajemnic i nawiązanie kontaktów między osobą samotną a wspólnotą, a wreszcie między żywym a śmiercią.

Gustaw jest pełen wewnętrznych sprzeczności. Przeciwstawiając swoje argumenty argumentom Ojca, stara się zdobyć przekonanie, pewność, że jako romantyczny indywidualista, pustelnik, szaleniec reprezentuje niezwykłe wartości humanistyczne i niepodważalną prawdę. Gustaw przeżywa swoje nieszczęście, samotność i zdradę normalnych ludzkich obowiązków jako tragiczną zbrodnię.

„Dziady część III”

Bohaterem jest Konrad, przechodzący drugą metamorfozę, od Widma (II) do Gustawa (IV), a teraz do Konrada (III). Jest wyjątkową i samotną postacią. Jego wyjątkowość podkreśla nadludzka skala wrażliwości, cierpienia i talentu poetyckiego. Daje poczucie wyższości i indywidualności, dodatkowo podkreślane przez klaustrofobiczną przestrzeń celi więziennej.

Konrad jest uosobieniem całego narodu, wszystkich jego cierpień i dawnych wolności.

Mała Improwizacja (scena I) – buntownicza pieśń zemsty śpiewana przez Konrada, dotknięta klęską sprawy narodowej i perspektywą zagłady. Współwięzień, ksiądz, nazywa piosenkę „szatańską”, a odkrywanie przyszłości poprzez poetycki geniusz okazuje się niemożliwe. Nie mogąc zrealizować swoich wizji, bohater przegrywa.

Wielka Improwizacja (scena II) – Konrad jako największy twórca na ziemi zawiera układ z Bogiem, który w imieniu cierpiącego narodu uosabia rozum. Konrad również przegrywa tę walkę. Ogarnia go zwątpienie w dobro Opatrzności, w sprawiedliwość historii, w możliwość zwycięstwa nad tyranią. Jego bunt okazuje się zbrodnią moralną, ponieważ bierze się z dumy. Bohatera opętał Szatan, który rzuca najgorsze bluźnierstwo: że Bóg jest carem.

Widząc Ojca Piotra (scena III) – Ojciec Piotr zajmuje się ratowaniem duszy Konrada, który kontrastuje prometeizm i bunt z chrześcijańską pokorą. Z pozycji wiary jest w stanie odsłonić tajemnice przyszłości i wyjaśnić sens historii narodowej. Poeta nadał mistycznej wizji dziejów cierpienia narodowego stylizację ewangelicko-apokaliptyczną. Miało to pokazać historię jako rzecz metafizyczną o szczególnym znaczeniu.

Według księdza Piotra historia Polski powtarza los Chrystusa, jest częścią wielkich planów Bożych. Naród polski, podobnie jak Chrystus, musiał umrzeć na krzyżu trzech zaborów, aby zmartwychwstać, odzyskać wolność i dać ją innym. Polska miała odegrać rolę Chrystusa narodów w dziejach ludzkości.

W ten sposób Mickiewicz starał się nadać sens cierpieniu i walce.

Mesjanizm (patrz Widzienie Ojca Piotra) to wiara w przyjście Mesjasza; mistyczna wiara w misję wybranego ludu Bożego w wypełnianiu jego zbawczej misji.

Mesjanizm III części Dziadów:

  1. wizja księdza Piotra
    • wygnanie
    • porównywanie Polski do Chrystusa
    • Męczeństwo narodu polskiego na tle cierpień Chrystusa na Golgocie (Galię – Francja, krzyż – Rosja, Prusy, Francja, Siepacz, kto będzie lepszy – Rosja)
    • wizja przyszłego wskrzesiciela „od obcej matki, jego krew to jego dawni bohaterowie, a imię ma czterdzieści cztery)
  2. prześladowanie młodzieży:
    • więźniowie zesłani na Syberię
    • Porównywanie Wasilewskiego do Chrystusa
    • krew młodości porównywana jest do krwi Chrystusa

„Polska Chrystusem narodów” – to stwierdzenie mówi, że cierpienia Polski, podobnie jak cierpienia Chrystusa, zbawią świat i pozbawią go tzw. Ciemnej Strony. Poświęcenie całego pokolenia zagubionego w rozwoju polskiej państwowości zwiększa szanse następnego pokolenia na życie w wolnej ojczyźnie; wpływ filozofii mesjanizmu

XXX

Wielka Improwizacja wyraża chęć walki przedstawiciela narodu, jakim jest Konrad. Jest świadectwem świadomości Jego twórczej mocy (w porównaniu z Bogiem), jest buntem przeciwko przemocy, złu i uciskowi, jest świadectwem prometeizmu. „Jestem mistrzem, wyciągam ręce”… Buntuje się przeciwko Bogu, uważanemu za synonim mądrości – ale głuchy na tragedię narodu polskiego. Dlatego wzywa Boga do walki z carem. Tu właśnie pojawia się zasada Lucyfera.

Mistyfikacja ludzkiej mocy – wiara w ludzką siłę, odrzucenie boskiej interwencji,
nawet bluźnierstwo i stwierdzenie „Ja i Ojczyzna to jedno”. Wymaga pojedynku i panowania nad naszymi duszami.

Dobre i złe moce kłócą się o dusze Konrada. Dusze Konrada ratuje ks. Piotrze, jego mesjanistycznym pomysłem jest zapowiedź zmartwychwstania narodu poprzez odzyskanie niepodległości. Ksiądz jest ucieleśnieniem pokory i ufności w Boże miłosierdzie (franciszkanizm – męczeństwo Chrystusa jest analogiczne do cierpienia Polaków).

Widzenie jest wyrazem idei mesjańskiej (teorii religijno-mistycznej, która przypisuje jednostce lub społeczności rolę zbawienia lub mesjasza) (przebóstwienie).
Widzenie to także uogólnienie martyrologii narodowej i nadanie jej znaczenia mesjańskiego. Strach przed niebezpieczeństwem osłabia wolę działania na rzecz niepodległości.

Chodziło o przeciwdziałanie upokorzeniu wynikającemu z klęski powstania listopadowego. Mesjanizm jednostki i narodu miał wypełnić misję ofiarowania innych. Indywidualna walka o dany pomysł. Cechami mesjanizmu są: prometeizm i tytanizm (Konrad i Kordian).

Postawa buntu wobec rzeczywistości


Literatura wyłania się z doświadczeń i dążeń człowieka, opisując jego działania, reakcje i postawy wobec rzeczywistości. Człowiek jest aktywny, silny i kształtujący swój świat, ale potrafi też być łagodny i biernie poddawać się presji otoczenia. Chociaż bunt leży w naturze człowieka, tylko nieliczni mogą się przed nim aktywnie bronić. Wzorem buntownika jest Prometeusz, Tytan, który ukradł bogom ogień i dał go ludziom. Został za to surowo ukarany. Zeus przykuł go do skały na Kaukazie, gdzie orzeł zjadł jego wątrobę. Prometeusz stał się symbolem oddania jednostki idei, ludzkości.

Motyw buntu przeciwko losowi, niezgody przeciwko złu, cierpienia i zniewolenia człowieka jest często tematycznie poruszany w literaturze. Problem ten uwidocznił się bardzo wyraźnie w utworach okresu romantyzmu, których cechą charakterystyczną był wieloaspektowy bunt przeciwko zastanej rzeczywistości. Romantyczny bohater zajął aktywną postawę. Jest niezwykłym, samotnym buntownikiem, oddanym doskonale przyjętej idei, a jednym z takich prometejskich buntowników jest Konrad z trzeciej części „Dziadów”. Pojawia się jako przedstawiciel uciśnionego narodu i jako wyraz życzeń całej ludzkości. Widząc cierpienie swojego ludu, Konrad obwinia Boga jako stwórcę i władcę świata. Niezwykła wrażliwość pozwala mu utożsamiać się z cierpieniami wszystkich Polaków. „Kocham cały naród” – mówi Konrad. Ponieważ piosenkarz jest równy Bogu, myśli, że może z nim walczyć. Konradem dominuje duma, dlatego przegrał pojedynek z Bogiem. Jedynym sposobem na uratowanie go przed całkowitym potępieniem jest miłość do swojego kraju.

Przeciwieństwem Konrada jest ojciec Piotr. Przede wszystkim jest pokornym sługą Bożym, gotowym przyjąć karę za winę Konrada. Jak Konrada określa bunt i duma, tak ks. Piotr opisuje pokorę, pragnienie służenia ludziom. Konrad gardzi ludźmi, jest arogancki. Ojciec Piotr kocha wszystkich. Dumny zbuntowany poeta przegrał, a dobry, łagodny i pokorny ksiądz wygrał.

Postawę prometejskiego buntu przeciw Bogu odnaleźć można także w „Hymnach” tworzącego w epoce młodą Polskę Jana Kasprowicza, którego przesłanki filozoficzno-estetyczne były bliskie romantyzmowi. Świat w „Hymnach” to „doła płaczu” stworzona przez Boga jako miejsce wiecznej ludzkiej potrzeby. Poeta dostrzega nieprawidłowości w wymiarze kosmicznym, widzi panowanie zła, grzechu. Nie rozumie znaczenia zła, krzywdy i cierpienia na świecie. Pyta: kto je stworzył? Dlaczego wszechmocny, dobrotliwy Bóg, kiedy wpisuje grzech w życie człowieka, później go za to karze?

Mówca skazanych, ksiądz – poeta, syn ziemi modli się, błaga i rozpacza. Gestem, który wznosi się na wyżyny boskiej mocy, Hiob ponownie wzywa Stwórcę do kontemplacji ludzkiej nędzy. W imieniu człowieka, w interesie człowieka, poeta występuje przeciwko Bogu.

Istnienie cierpienia, nędzy ludzkiej skłania bohaterów literackich do zmiany świata. Nie wszystkie noszą cechy prometeizmu, ale także walczą ze złem. Jednym z takich bohaterów walczących o ofiary jest dr Tomasz Judum z piosenki S. Żeromskiego „Bezdomni”. Jego nieustępliwa postawa doprowadziła do konfliktu z ludźmi, z którymi się zmagał. Gniew lub ta „namiętność do butów”, która ogarnęła go podczas buntu przeciwko światu przemocy, była powodem jego samotności. „Muszę rozwalić te śmierdzące dziury!” – czy to wezwanie nie mówi o działaniach rewolucyjnych?

Wiek XX obfitował w takie zjawiska jak: wojna, totalitaryzm, przemoc, zniewolenie człowieka, mamy więc również bunt przeciwko formułowaniu człowieka przez otaczającą rzeczywistość.

„Niech mój kształt narodzi się ze mnie, niech się ze mnie nie zrobi”. Te słowa pochodzą z „Ferdydurke” W. Gombrowicza. Główny bohater, Józio Kowalski, jest przeciwny jakiejkolwiek formie. Nie pozwala sobie na „ugryzienie”, ale jednocześnie nie może bez niego istnieć, bo z jego ust nie ma ucieczki. W swojej powieści Gombrowicz chce powiedzieć, że człowiek jest zależny od odbicia w duszy drugiego człowieka, jest zredukowany osobowościowo i zadowala się stereotypem. Ludzie są tylko funkcją innych ludzi, muszą być tym, kim inni ich widzą. Józio „zgwałcony i zniewolony” przez prof. Pimka znalazł się w szkole iw domu Młodziaków. Ten temat zniewolenia i gwałtu jest podstawą relacji międzyludzkich w „Ferdydurce”. Józio jest zbyt słaby, żeby się aktywnie buntować, więc robi to mimo wyśmiewania swojego ucznia, ciotki i wujka, ale nie łamie konwencji jak Miętus. Jednak mimo wszystko Gombrowicz broni ludzkiej wolności, wyraża sprzeciw wobec zastanych konwencji, stereotypów myślenia i formy.

Artur z „Tanga” S. Mrożka to młody, wściekły, buntujący się przeciwko skostniałym formom życia. Nie może żyć w świecie stworzonym przez starego. Uważa, że ​​to świat anarchii. Próbuje zmienić rzeczywistość, uporządkować chaos, odbudować system wartości. Jej celem jest powrót do tradycji, formy i obyczaju. Kiedy dochodzi do wniosku, że forma pozbawiona idei jest martwa, znajduje ideę: idea będzie syntezą ładu i siły. Niestety Artur nadrabia pozorne, sztuczne przejawy buntu iw efekcie jest bierny i słaby. Niebezpieczny, bezmyślny Edek wygrywa. Świat zostaje opanowany przez prymitywne siły. Zamiast rządów dusz pojawia się moc szynki.

Pisma M. Hłaski były krzykiem pokolenia, które nie chciało pogodzić się z otaczającą rzeczywistością. Wyrosła z socrealizmu. Do tej pory literatura socrealizmu zarzucała czytelnikom iluzoryczny obraz świata budów i fabryk, stachanistów i odważnych kobiet na traktorze. Z kolei Hłasko jako pierwszy najbardziej się temu sprzeciwił, udowadniając, że można o tym pisać bez pompki i lakieru. Zbiór opowiadań „Pierwszy krok w chmurach” jest artystycznym uprzedmiotowieniem młodzieńczych nadziei i przeżyć, jest książką ujawniającą liczne rozczarowania i rozczarowania, jakich doświadczał pisarz konfrontując swoje wyobrażenia z banalną rzeczywistością. Ludzie zawiedli, koncepcje i słowa, które jego zdaniem zawiodły w jego życiu, pozostały puste. Wartości zniszczone, często deptane w błocie, w opowieściach Hłaski nie są dewaluowane. Oprócz marzeń, do wartości tych należy miłość, rozumiana przez pisarza jako bunt przeciwko wszelkim niedoskonałościom współczesnego świata. Hłasko nie chce pozwolić, aby człowiek się zgodził i był bierny wobec zła.

Również Tadeusz Konwicki w swojej „Małej apokalipsie” wyraża przerażenie rzeczywistością, w której człowiek nic nie znaczy, ao wszystkim decyduje urząd, ideologia czy system. W Warszawie, gdzie toczy się akcja, panuje reżim totalitarny, podobnie jak reszta kraju. Nie ma ucieczki, wszyscy są zniewoleni. Cała rzeczywistość została poddana kontroli państwa. Wszędzie są agenci i wszystko widzą. Ludzie zniewoleni nakazami i zakazami zdecydowanie boją się przeciwstawić złu, w takim świecie bunt jest albo pozorny, albo podejrzany. Prawie nikt się tak naprawdę nie buntuje – głównie konformizm. Główny bohater został wyznaczony przez antytotalitarną opozycję do dokonania publicznego samospalenia na Placu Defilad przed gmachem partii. To desperacki akt protestu przeciwko utracie polskiej wolności i tożsamości narodowej. To także prowokacja do przebudzenia zamrożonego w letargu narodu. „Mała Apokalipsa” to nie tylko potępienie systemu totalitarnego, protest przeciwko zniewoleniu jednostki, ale także ostrzeżenie przed złem tkwiącym w każdym człowieku.

Współczesny świat, ze swoim złem i cierpieniem, nie pozwala na beznamiętny i neutralny stosunek do otaczającej rzeczywistości.

Albert Camus w swoim eseju „Człowiek buntowniczy” pisze: „Buntuję się, więc jesteśmy”. Uświadomienie sobie tragicznej prawdy o własnym istnieniu staje się źródłem heroicznego wysiłku. Bunt – podstawowa, elementarna reakcja na świat to wartość, która łączy ludzi. Solidarność w obliczu zła staje się taką wartością w „Dżumie”. Główny bohater powieści, dr Rieux, wie, że nie zdoła pokonać epidemii, a mimo to postanawia walczyć, staje po stronie słabszych, chorych. Lekarz nie waha się, jest przekonany o właściwym wyborze i potrzebie pomocy potrzebującym. Podobnie Tarrou uczynił walkę ze złem celem swojego życia, zawsze stawał po stronie ofiar i twierdził, że człowiek może zmienić swoje nastawienie na lepsze. Był przekonany, że każdy człowiek jest zarażony zarazą, ale powinien cały czas uważać, aby nie stawiać jej przed drugim człowiekiem. Plaga jest symbolem zła, z którym należy walczyć, bez względu na to, jaką przybierze formę. Brak sprzeciwu, zaakceptowanie swojego losu może tylko pogłębić zło.

Bunt i wysiłek każdego dnia pozostają jedynym sposobem na ocalenie własnego człowieczeństwa. W człowieku godna uwagi nie jest rozpacz i poddanie się losowi, ale zmaganie się z nim, pokonywanie strachu i niepokoju. Poczucie honoru i samodzielność skłania ludzi do odrzucenia upokorzenia, a tym samym do buntu.

Jan Kochanowski jako obywatel, myśliciel, artysta


Największym polskim poetą renesansu był Jan Kochanowski. Mówił na wszystkie tematy, poruszał wiele zagadnień, które zajmowały jego współczesnych. Świadczą o tym oczywiście jego bardzo osobiste wiersze, z których w lekturze wyłania się wątek liryczny, świadczą o tym osoby mówiące, mądre, wykształcone, czytane, głęboko wrażliwe i cierpiące. Można więc śmiało powiedzieć, że jego praca jest rodzajem lirycznego dziennika. Wypowiadał się jako wielki patriota, zaangażowany w życie polityczne kraju, a jednocześnie człowiek renesansu, głoszący hasła epoki i głoszący humanistyczne ideały i filozofię. Humanistyczny charakter utworów pisarza to przede wszystkim epickie i pieśni. Fraszki wyróżniają się niezwykłym bogactwem tematów, odzwierciedlają renesansowy humor poety, jego uczucia miłości, podziw dla natury, przekonanie o własnej poetyckiej wielkości, jest w nich wesoły, pogodny, lubi się śmiać, bawić się, kpi z siebie i swoich przyjaciół, z księży, z ludzkich przywar. Kochanowski wiele eposów poświęca refleksji nad naturą Boga, życia i człowieka. W filozoficznych epitetach przyjmuje postawę obserwatora wobec świata i ludzkich działań, kontemplującego ze stoickim spokojem sprzeczności, namiętności i iluzje tkwiące w każdym człowieku. Swoją postawę podkreśla, pisząc w fraszki: „Niech inni mijają głowy, a ja się dziwię” (O życiu ludzkim).

Przemyślane i filozoficzne fraszki Kochanowskiego wyrażają spojrzenie na świat i człowieka, renesansowego poety humanisty, dostrzegającego dwoistość świata; jego ulotność, ale także piękno. Fraszki powstały z bogatych doświadczeń i refleksji artysty, który dostrzega złożoność rzeczy i potrafi ze stoickim dystansem obserwować otaczającą rzeczywistość, nie zapominając o efemeryczności. Podmiotem lirycznym tych wierszy jest artysta i pisząc odsłania nam tajemnice swojej duszy, tak bogatej, niezgłębionej, a tak ludzkiej i bliskiej nam nawet po wieczności.

W pieśniach można jednak odnaleźć ślady filozofii epikurejsko-stoickiej. Kochanowski zaleca rozsądne posługiwanie się joie de vivre, a za najważniejsze skarby uważa umiar, męstwo, cnotę i czyste sumienie. Piosenki głoszą afirmację życia, zachęcają do zabawy i biesiadowania, a także odnoszą się do utrzymywania duchowej równowagi w szczęściu i rozpaczy. Poeta głosi zasadę „złotego środka”, uważa, że ​​prawem człowieka jest dążenie do szczęścia poprzez umiejętne korzystanie z radości życia. Wskazuje jednak, że powinniśmy zadowolić się małym, cieszyć się „stabilnym” szczęściem, znosić na chłodno i rozsądnie wszelkie koleje losu. Powszechnie wiadomo, że „szczęście toczy się w kółko”, że „wszystko dziwnie się splata, w tym bezsensownym świecie tutaj”.

Jan Kochanowski od początku swojej pracy wykazywał patriotyzm i zaangażowanie obywatelskie. Troska o kraj kończy się krytyką szlachty, która zajęła się handlem i zaniedbała obronę państwa. Przykładem takich utworów jest „Pieśń o zniszczeniu Podola”. W tej pieśni, będącej apelem do rodaków, poeta nawiązuje do napaści Tatarów na Polskę w 1575 r., podczas której zaborcy porwali około 50 000 jeńców. Wyraża rozpacz i żal z powodu losu zhańbionych Polaków i wzywa do obrony państwa. Apeluje o męstwo, odwagę i wzrost wydatków wojskowych: „Zróbmy talerze za talary, wykuwajmy i gotujmy dla żołnierza”. Jednocześnie przestrzega poetę przed powtarzaniem starych błędów i krytykuje nieumiejętność wyciągania wniosków z opowieści.

„Pieśń o spustoszeniu Podola” wywodzi się z głębokich uczuć patriotycznych Jana Kochanowskiego wobec Rzeczypospolitej, ale wnioski, jakie wyciąga z tej opowieści, są przejmująco smutne: Polak „głupi przed i po zniszczeniach”. Dziełem, które demonstruje burżuazyjną postawę Kochanowskiego, jest Odprawa posłów greckich. Tragedia ta ma wymiar ponadczasowy, dotyczy relacji między indywidualnym prawem jednostki a zasadami państwa, a także odpowiedzialnością obywateli za losy ojczyzny, przedstawia sytuację państwa w kryzysie, rozdartym przez konflikty wewnętrzne. W dziele tym poeta wyrzuca szesnastowieczną Polskę, potępiając brak ładu i porządku oraz panujące przekupstwo i niesprawiedliwość. Krytykuje nieodpowiedzialną młodzież, która prowadzi hulaszczy, próżny oraz leniwy tryb życia.

Poemat filozoficzny, który porusza kwestie moralne, religijne i ideologiczne, to Treny. Bezpośrednim powodem napisania Trenów była osobista tragedia Kochanowskiego – śmierć ukochanej córki Urszuli. Te wspaniałe wiersze cechuje głęboki realizm psychologiczny. Wyrażają ból poety, współczesnego ojca – po śmierci ukochanego dziecka pokazują wreszcie triumf humanistycznych ideałów. Po długim cierpieniu, utracie wiary w cnoty i mądrość, po zapomnieniu w rozpaczy i bluźnierstwie przychodzi chwila wyciszenia i pojednania z losem. Do tej pory nie było dzieła literackiego, które mówiłoby tak dużo o ludzkich uczuciach, o wewnętrznym zamęcie, o walce z przeciwnościami losu, o tym, jak wali się świat i jak się z niego wydostać. Uważam, że skarby Kochanowskiego to szczyt humanizmu. Wszystko, co ludzkie, jest tutaj. To jest dusza myślącego i czującego człowieka. Ten utwór ukazuje wielkość i godność człowieka. To także świetna, piękna poezja.

Kochanowski był wybitnym poetą na skalę europejską. Przyczynił się do rozwoju literatury i języka polskiego. Jego prace były bogate tematycznie: portretowanie wewnętrznych przeżyć człowieka, zainteresowanie życiem codziennym i polityką. Jego poezja była ściśle związana z dawnymi tradycjami głęboko zakorzenionymi w renesansowej kulturze europejskiego humanizmu. Jako największy poeta polski i słowiański swoich czasów Kochanowski nazywany był „ojcem poezji polskiej”.