Archiwa tagu: Co z dorobku literatury staropolskiej godne jest ocalenia?

Co z dorobku literatury staropolskiej godne jest ocalenia?


bardzo dobre wypracowanie

Literatura epoki staropolskiej rzadko przyciąga czytelników. Najczęściej są nimi uczniowie czy studenci, którzy z racji swojej edukacji muszą się z nią zapoznać bądź badacze historii literatury, którzy sięgają po nią z powodu fascynacji tym okresem.

Nie ulega jednak wątpliwości, że literatura staropolska jest skarbem, który powinien i istnieć i do którego powinno się sięgać. Dzieła tego okresu godne są utrwalenia, ponieważ informują o kulturze, obyczajach i historii minionych czasów, zawierają głębokie myśli naszych przodków, uniwersalne prawdy, bez których my ludzie współcześni również nie moglibyśmy żyć. Wreszcie posiadają walory estetyczne, które zwracają uwagę na to co jest piękne, a co niegodne naśladowania.

Swoje rozważania rozpocznę od średniowiecza. Na uwagę zasługuje tu utwór „Rozmowa Mistrza Polikara ze śmiercią” i choć jeżyk tego utworu nie jest wzorem literackiej wypowiedzi, to zawarta w nim przestroga: „memento mori” oraz uświadomienie, że przed obliczem śmierci wszyscy ludzie są równi, jest godne uwagi. Stwierdzenie takie ukazuje nam ponadczasową mądrość. Zmusza do zadumy i refleksji nad własnym życiem. Nakazuje na chwilę zatrzymać się i pomyśleć o śmierci, o tym iż jest ona równie aktualna dziś jak i wczoraj. Przedstawiony w średniowiecznym dyskursie Mistrz Poilkarp był tylko pretekstem do przytoczenia motywu „dance macabre” tańca śmierci, który porywa w swój wir wszystkich bez wyjątku i względu na stan czy pochodzenie.

Nie można pominąć też kronik, które są ważnym świadectwem przeszłości narodowej, cennym materiałem dla historyków. Ukazują bowiem panoramę obyczajów, wydarzeń, mentalności ludzi. Kroniki nie zawsze są obiektywne, ale ich wartość, o której wcześniej wspomniałem, tę niedoskonałość usprawiedliwia. „Kronika polska” Galla Anonima ukazuje czytelnikowi obraz trzech Bolesławów, mimo wyidealizowania władców posiada ona wartość historyczną, rzetelnie relacjonuje niektóre fakty, chociażby obronę Głogowa, ale przede wszystkim jest mistrzowsko napisana pod względem stylistycznym. Najbardziej rzetelna pod względem historycznym jest kronika Jana Długosza. Czytając zaś dzieło Kadłubka z przymrużeniem oka podchodzimy do relacjonowanych tam zdarzeń, mimo iż samo obcowanie z utworem jest niezwykle przyjemne.

Średniowieczną perłą poezji religijnej jest „Bogurodzica”. Powinna ona ulec ocaleniu, choćby ze względu na to, że była pierwszym hymnem Polski. „Żale Matki Bożej pod krzyżem”, „Legenda o świętym Aleksym” to utwory, o których nie powinno się zapomnieć ze względu na ich, szczególnie w przypadku pierwszego utworu, ponadczasową wymowę. Płacz matki nad cierpieniem syna w każdej epoce znajduje swe odbicie: w czasach wojny i obecnie. Legenda należąca do hagiografii może irytować naiwnością poglądów, ale jest interesująca ze względu na mentalność ówczesnych ludzi i ukazanie wzorca, który tym ludziom przyświecał.

Renesans jest epoką bliższą czytelnikowi jeżeli chodzi o ukazane problemy i ich sposób prezentacji. Z pewnością zachwycają utwory Kochanowskiego, ziemiańskie obyczaje utrwalone przez Mikołaja Reja w „Żywocie człowieka poczciwego”, zmusza do refleksji obraz wsi w „Żeńcach” Szymonowica.

Nie ulega wątpliwości, że mistrzem pióra był w tej epoce Jan Kochanowski. Jego fraszki: „O koźle”, „O doktorze Hiszpanie”, „Na lipę” uderzają humorem, „Na dom w Czarnolesie”, „O żywocie ludzkim”, „Do gór i lasów” podkreślają jak trafnie Kochanowski odbiera otaczający świat i na podstawie jego obserwacji formułuje prawdy moralne i filozoficzne.

Przyrównanie człowieka do marionetki, która wypuszczona z mieszka odgrywa swoją rolę po to, by za chwilę znowu zostać zamkniętą, trafnie charakteryzuje życie człowieka, sugeruje stwierdzenie, że świat jest teatrem, a człowiek aktorem odgrywającym w nim swoją rolę życia.

Ładunkiem filozoficznym i patriotycznym przepełnione są pieśni Jana Kochanowskiego. Możemy w nich odnaleźć zachętę do korzystania z uroków życia słynne epikurejskie „carpe diem” – chwytaj dzień, chwytaj chwilę występujące w pieśni „Chcemy sobie być radzi”.

Postawa stoickiego spokoju, który nakazuje przyjąć i zaakceptować jednako radości i smutki pojawia się w pieśni XIX. Nacechowana żarliwym patriotyzmem jest pieśń „O spustoszeniu Podola”, w której autor uświadamia, że trzeba zrewidować swe dotychczasowe postępowanie i myśleć o losach ojczyzny poświęcając na ten szczytny cel swe finanse. Myślę, że wspomniane utwory są ważne ze względu na ukazanie piękna świata oraz zawarte wskazówki jak z uroku otaczającej nas rzeczywistości korzystać.

Nie sposób pominąć „Trenów”, które uważane są za wyżynę kunsztu poetyckiego. Ukazują one cierpienie ojca po stracie ukochanego dziecka, dowodzą, że cios jaki dotknął Kochanowskiego może „rzucić w gruzy” cały dotychczasowy uformowany światopogląd. Dopiero tren XIX „Sen” zapowiada powrót równowagi duchowej. Treny mogą być wzorem, który ukazuje poszczególne stadia cierpienia w związku z odejściem szczególnie bliskiej osoby.

Poezja Kochanowskiego to piękna karta naszej literatury, ukazuje rozległy obraz świata, bogactwo myśli filozoficznej, misterność kompozycji. Niezwykle interesujący jest utwór „Pieśń Świętojańska o Sobótce”, który swym czarem propagującym zalety wsi oddziaływuje nawet na wybrednego czytelnika.

Pragnąłbym kilka uwag poświęcić Mikołajowi Sępowi Szarzyńskiemu. Poeta ten określany jest mianem „zachodzącego słońca renesansu”, bowiem utwory jego zapowiadają barok. Na kartach sonetów uwidacznia się podmiot liryczny, który jest człowiekiem skazanym na walkę z pokusami świata, szatana i ciała. Walka ta doprowadza do tego, iż podmiot liryczny jest niepewny, rozdwojony w sobie, słaby wewnętrznie, posiadający mnóstwo dylematów typu „i niemiłować ciężko i miłować nędzna pociecha”. Refleksje Szarzyńskiego skłaniają współczesnego człowieka, który często ulega tak silnemu zmaterializowaniu do zastanowienia się nad własnym życiem.

Przechodząc do baroku uważam, że należy wspomnieć o pamiętnikach Paska, będących świętym zapisem obyczajów szlacheckiego sarmaty. Czytając utwory z jednej strony podziwiamy przedstawionych w nich bohaterów, z drugiej zaś denerwuje nas chełpliwość, pyszałkowatość, kłótliwość sarmcka ukazanych na kartach postaci.

Interesującym dziwactwem wydają się być wiersze Morsztyna, polskiego marynisty, które bawią, śmieszą, są pełne sytuacji absurdalnych, nierzeczywistych.

Mnóstwo przemyśleń filozoficznych zawiera poezja Daniela Naborowskiego. W stwierdzeniu „był przodek, byłeś ty sam, potomek się rodzi” możemy odnaleźć śrredniowieczną myśl o przemijaniu, kruchości życia ludzkiego, zawartego w filozofii Pascala czy też Księdze Koheleta.

Wielkim moralistą, który uczy współczesnego człowieka patriotyzmu, tolerancji, poszanowania historii jest Wacłąw Potocki. Jego twórczość, a szczególnie utwory takie jak „Pospolite ruszenie”, „Nierządem Polska stoi” są przesycone dydaktyzmem, czymś co być może nuży dzisiejszego czytelnika, dlatego też osobiście nie są mi one bliskie.

Twórcą, który odegrał najistotniejszą rolę w oświeceniu jest „książę poetów polskich” biskup Warmiński Ignacy Krasicki. Jego twórczość jest bogata, piękna, mądra, a co się z tym ściśle wiąże ponadczasowa. Bajki ukazują przywary i realne cechy ludzi, które są ciągle aktualne. Uniwersalnością mogą się poszczycić też satyry, bowiem nie brak dziś alkoholików („Pijaństwo”), rozkapryszonych kobiet („Żona modna”), czy krytyków władzy („Do króla”). Krasicki więc okiem mistrza dostrzegł i zarejestrował prawdę o człowieku wszechczasów/

Oczywiście nie tylko Krasicki jest reprezentantem epoki oświecenia. Na uwagę zasługują również publicyści tacy jak Staszic czy Kołłątaj, którzy w swych traktatach i mowach na przykład „Anonimów listów kilka” lub „Przestrogi dla Polski” proponują pakiet reform, który w dużej mierze, poza sprawami społecznymi, do dziś jest aktualny.

Komedia polityczna „Powrót posła” jest natomiast mimo swych patriotycznych tematów bardzo nużąca i schematyczna. Autor operuje kontrastem, ukazując szablony patriotów, kosmopolitów, idealnych kobiet i tzw. kobiet idiotek. Myślę, że lista utworów, które pragnąłbym ocalić jest długa. Starałem się wybrać te utwory, które moim zdaniem są najwartościowsze i wnoszą w życie współczesnego człowieka ważne treści. Utwory te osobiście znam i one na codzień pomagają mi w postrzeganiu świata.