Archiwa tagu: Franciszka Karpińskiego i Jana Twardowskiego. Porównaj relację Bóg – świat. Przedstaw wizję Boga ukazaną w tych utworach.

Porównaj relację Bóg – świat w utworach Jana Kochanowskiego, Franciszka Karpińskiego i Jana Twardowskiego


Napisz interpretację wybranych utworów Jana Kochanowskiego, Franciszka Karpińskiego i Jana Twardowskiego. Porównaj relację Bóg – świat. Przedstaw wizję Boga ukazaną w tych utworach

Wizja Boga w literaturze to temat rzeki. Poszczególne epoki wykształciły własne wierzenia, ale nawet w ciągu jednego okresu literackiego można znaleźć wiele różnic.

Pierwszym z utworów jest Pieśń XXV Jana Kochanowskiego, znana pod tytułem „Czego chcesz od nas Panie”. Jak sugeruje tytuł, jest to bezpośrednie odniesienie do Boga jako istoty nadrzędnej w stosunku do ludzi.

Pierwsze dwa wersety to pytania retoryczne skierowane do Najwyższego. Są próbą wyjaśnienia działań Boga, Jego dobroci i cudownego piękna. Pozostawienie pytań bez odpowiedzi podkreśla bezinteresowność działania twórcy, ukazując ogrom wykonanej przez niego pracy, leżącej poza wyobrażonymi granicami.

Inną parą wersetów jest podkreślenie powszechności Boga i ukazanie Jego wielkości w taki sposób, aby nawet „Kościół Ciebie [Boga] nie objął”. Cytowanie miejsc obecności Boga, zwłaszcza morza i ziemi, podkreśla nierozłączność świata przyrody i Jahwe. Ale Bóg jest najwyższą istotą, ponieważ jest stwórcą, życzliwym duchem natury.

Druga zwrotka zwraca uwagę na niematerialną moc Boga. Właściciel świata potrzebuje czegoś więcej, nie wdzięczności materialnej, ale duchowej, emocjonalnej. Według podmiotu lirycznego jest to najwyższa ofiara uznawana przez ludzi, ponieważ składa się z tego, co jest i było zawsze tylko przez nich posiadane. Możesz zobaczyć połączenia między duszą a sercem.

Zwrotki trzecia i czwarta to opis doskonałości natury i roli Stwórcy w powstawaniu przyrody. Bóg ukazany jest jako genialny stwórca i obrońca, „pan wszystkiego”. Twórca dba również o wygląd swojego dzieła, pokrywając „jej nagość licznymi ziołami”. To stwierdzenie można rozumieć jako uzasadnienie stworzenia natury, dodatek do planety. To dodatkowo podkreśla wyższość twórcy nad ludzkim światem i naturą.

Piąta strofa jest wyrazem wielkości Boga jako twórcy roślin i pór roku. To na chwałę Bożą „wiosna rodzi wiele kwiatów” i nie jest to zasługą człowieka. W przyrodzie pojawia się również motyw przemijania, który jednak ukazany jest jako etap w procesie nieskończonej boskiej chwały. Poszczególne pory roku wysławiają Boga na swój sposób, zapewniając mu wyższość nad światem naturalnym.

Z kolei strofa szósta ukazuje zależność człowieka od woli Bożej. Że „zagorzałe zboża deszcz ożywia snadnie” tylko od niego i jego chwilowego kaprysu. Fakt, że Stwórca w swojej hojności daje nam pożywienie jest powodem do radości i powodem do oddawania Mu czci.

Ostatni werset jest wyrazem nadziei, że nic się nie zmieni i Bóg nadal będzie dbał o ludzi na Ziemi. Kochanowski zauważa znikomość własnej egzystencji w porównaniu z jej boskim odpowiednikiem. Całą filozofię autora doskonale scharakteryzował cytat:

„Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny panie”.

Kochanowski czci Boga za jego dobroć i esthirsiness. Świat jest własnością Boga jako jego stwórcy. Jahwe ukazany jest jako nieomylny stwórca i władca, ale jednocześnie życzliwy ojciec, do którego można zwrócić się w jego sprawach. Stworzone przez niego imperium zapewnia mu wyjątkowość i wyjątkowość. Można zauważyć, że są to elementy charakterystyczne dla postawy franciszkańskiej, którą Kochanowski wyznawał w pewnym okresie swojego życia.

Utwór „Pieśń poranna” Franciszka Karpińskiego jest przykładem poezji sentymentalnej, którą można traktować jako modlitwę. Cały wiersz jest bezpośrednim zwróceniem się do Boga.

Pierwsza strofa ukazuje radość świata przyrody, która każdego ranka wraz ze wschodem słońca rozpoczyna pieśń uwielbienia ku czci Pana, dziękując za kolejny dzień życia. Natura rozpoznaje elektyczność twórcy, uznaje go za swego władcę.

Druga strofa przedstawia sytuację człowieka, który odwrócił się od Boga, nie pamięta łaski, która go spłynęła. Człowiek „bez miary, obsypany waszymi darami” nie pamięta, kto dał mu życie. Natomiast podmiot liryczny w trzeciej zwrotce docenia obecność Boga i każdego ranka dziękuje Mu za życie. Nie traktuje go jednak tylko jako istotę boską, ponieważ „szuka go obok siebie”, co oznacza, że ​​wierzy w swoją obecność na ziemi. Bóg staje się nie tylko odległym obserwatorem, ale także bezpośrednim uczestnikiem życia.
Ostatnia strofa jest ostrzeżeniem dla czytelników, by wierzyli w łaskę Bożą, bo tylko ci, którzy próbują zrozumieć Stwórcę, będą mogli się kiedykolwiek obudzić. Wszyscy „którzy zasnęli” już nie wstawali, nie mieli szansy wyrazić swojej adoracji.

W wierszu Bóg ukazany jest jako wspaniały twórca, któremu należy się szacunek i podziękowania. Świat jako dzieło boskie, jego dobrodziejstwo, powinien czcić swego stwórcę i cały czas mu dziękować. W porównaniu do „Pieśń XXV” Kochanowskiego, człowiek wyrósł w hierarchii, a raczej można powiedzieć, że przegrał Bóg, pozbywając się części swojej boskości poprzez przebywanie wśród ludzi.

„Na wsi” Jana Twardowskiego to wiersz celebrujący tereny leżące poza naszą cywilizacją betonu i stali, jako jedyne, na których naprawdę wiemy, kim jest Bóg. Autorka wymienia z kolei umiejętności nabyte na wsi, pokazuje, że tylko człowiek związany z naturą i próbujący ją zrozumieć może naprawdę dostrzec Stwórcę. Twardowski udowadnia, że ​​tak naprawdę Bóg jest nie tylko dla filozofów, ale także, a nawet przede wszystkim, dla ludzi prostych, żyjących według odwiecznych praw. Stwórca jest życiem i miłością, a nie rozumem, wiedza szybko się starzeje, a empiryzm jest zawsze na czasie.

Świat jest dziełem człowieka, ale przyroda nic Bogu nie jest winna, bo dla niego samo życie innych jest nagrodą za jego trud. Ludzkość spłaciła swój dług i powinna teraz, nie zapominając o swoich korzeniach, iść naprzód. Na wsi zachowana zostanie tradycja, która wraz ze swoją naturą będzie stanowiła przeciwwagę dla betonu i asfaltu. Z drugiej strony obraz Boga jest fałszowany przez naukę, która bez metafizyki chce wszystko udowodnić. Zacofanie wsi jest w tym momencie dla wszystkich ostatnią deską ratunku, rodzajem chłodni, która zachowa wartości moralne i wiarę dla potomnych. Filozofowie uważają prostego twórcę za „garbatego i krzywego”, co wskazuje, że potrzebują ideologii, nie mogą nic zrobić z czystego dobra. Natura w każdej chwili świadczy o boskim geniuszu i bliskości Boga. Mieszkańcy wsi wtapiają się w naturę, będąc cały czas bliżej Pana.

Trzy omówione powyżej dzieła ilustrują drogę, jaką osoba Boska obrała w literaturze. Od powszechnego zachwytu nad biciem i zaznaczaniem jego wspaniałości i wyjątkowości, przez uznanie go za coś zwyczajnego i obecnego na ziemi, po twierdzenie, że tylko prości ludzie bez ideologii mogą zrozumieć, bez ideologii, czyste dobro. Świat został podzielony na przyrodę i człowieka pod każdym względem. Natura była najbliżej Boga, była jego najważniejszym dzieckiem, najczystszym i pozbawionym zbędnych ideologii. Człowiek z kolei zniszczył zeznanie poprzez własne śledztwa. Nauka to nie wszystko, a w sumie idea wiary jest niezastąpiona.