Archiwum kategorii: wypracowania

wypracowania szkolne

Czy warto zajmować się sztuką współczesną?


Stawiający takie pytanie liczy prawdopodobnie na odpowiedz jednoznaczną czyli tak lub nie (ewentualnie raczej tak, raczej nie lub zdecydowanie nie, i tak i nie, zdecydowanie tak, trudno powiedzieć, etc. – to pozostałości po niedawno rozwiązywanych ankietach). Odpowiedz, moim zdaniem, jest jedna. Tak. Sztuka współczesna to wszystek tego co dookoła nas jest, żyje, czym my żyjemy, czego dotykamy, co oglądamy. Jak można byłoby „przejść” obok Niej nie zwracając uwagi?

Przygotowując się do napisania pracy przeczytałem wstęp do dziesiątego tomu „Sztuki Świata” wydawnictwa Arkady. Po czym zacząłem czytać i przeglądać kolejne rozdziały bogato ilustrowane przykładami różnych dzieł. Począwszy od „Gmatwaniny białych linii” Marka Tobeya przez „Elektryczny budzik firmy Braun” zaprojektowany przez Dietera Ramsa, aż po Wielki Łuk inżyniera Otto Josepha von Spreckelsena wybudowany w nowoczesnej dzielnicy La Defense w Paryżu. Publikacja ta wydaje się być jedną z najpoważniejszych i zarazem najlepiej tego typu opracowanym dziełem dostępnym na polskim rynku (szczególnie pod względem graficznym). Dlatego, szczerze przyznaję, zaskoczyło mnie zdjęcie budzika firmy Braun (na całą stronę) w jednym z rozdziałów. Budzik – Sztuka (przez duże „Sz”, jak śpiewa jeden z popularnych piosenkarzy rockowych…) trochę mi nie pasowało. Postanowiłem napisać o tym co mnie pasjonuje, a zarazem bardzo cieszy. Od razu przyznaję – do zawężenia tematu natchnął mnie (a zarazem usprawiedliwia) …budzik firmy Braun w „Sztuce Świata”.

Twórczość ludzi współczesnych można uznać za sztukę we wszystkich jej przejawach (z wyjątkiem MacGyvera i reklam proszków do prania). Natomiast mnie osobiście fascynuje inne zagadnienie. Może nie będę zbyt oryginalny, kiedy napiszę, że chodzi mi o Internet a może raczej o jego część…

W jednym z miesięczników dla maniaków komputerowych przeczytałem ostatnio obszerny artykuł zatytułowany „Świątynia nieskrępowanej komunikacji”. Pozwolę sobie na zacytowanie pierwszego akapitu:

„Burzliwy rozwój techniki komputerowej zapoczątkowany pod koniec lat sześćdziesiątych ma swój epilog we wszystkich aspektach życia człowieka. Korzystają z niej również artyści. Może zresztą właśnie oni pierwsi uchwycili jej polimorfizm i nie zwracając uwagi na aspekt wykorzystania przestrzeni cyfrowej, nie dopuszczają do odhumanizowania komunikacji międzyludzkiej.”

Pół roku temu zainstalowałem (własnymi siłami) w domu Internet. W tej chwili mam praktycznie nieograniczony dostęp do każdej informacji opublikowanej w jakimkolwiek z mediów a część z nich jest dostępna tylko i wyłącznie w sieci. W tej „Świątyni nieskrępowanej komunikacji” jest niestety mnóstwo nikomu niepotrzebnych śmieci (np. streszczenia ostatnich i zapowiedzi nowych odcinków MacGyvera lub projekty nowych opakowań proszków do prania). Wiele nocy poświęcam na wędrowanie po cyberprzestrzeni. Wiele rzeczy przeczytałem, mnóstwa wysłuchałem, najwięcej obejrzałem. Z satysfakcją stwierdzam, że największą przyjemność sprawia mi oglądanie „graficznej” twórczości ludzi „niezależnych”. Dzisiaj każdy może (naprawdę za darmo) stworzyć swoją stronę w Internecie, na której może zamieścić to co mu się rzewnie podoba (filmy, obrazki, zdjęcia, teksty lub dźwięki). W ten sposób miliony ludzi z całego globu na swoich prywatnych komputerach może obejrzeć np. film z moich urodzin, lub zdjęcie mojej dziewczyny albo posłuchać szczekania psa mego sąsiada…

Jeżeli chodzi o „graficzną twórczość ludzi niezależnych”, której oglądanie daje mi tak wiele przyjemności…Czasami można napotkać na naprawdę niesamowite rzeczy. Jest to Sztuka (najbardziej) Współczesna ! W cybergalerii Państwa Donajskich, która nosi nazwę Centrum Sztuki Współczesnej, jest mnóstwo kompozycji…niesamowitych, zaskakujących dzieł artystów, którzy publikują tylko w tego rodzaju galeriach. Jedną z kompozycji, którą najlepiej zapamiętałem jest obraz Ulay’a i Abramovicia pt. „The world is my country: The sex Life of Flowers”. Niestety nie mogłem zamieścić żadnego z opisywanych dzieł, ponieważ we wszystkich galeriach autorzy proszą, aby ich prace nie „opuszczały” pamięci komputera. Natomiast zadaniem bezcelowym byłoby opisywanie tych tworów za pomocą tekstu. Trudno też byłoby przenieść na kartkę „wideoinstalacje” publikowane w sieci przez Chrisa Dodge’a, jednego z najbardziej znanych animatorów cybersztuki.

Uważam, że sztuka elektroniczna swe podłoże ma w buncie przeciwko układom mecenackim i polityce słynnych galerii, nie dopuszczających do głosu młodych twórców i tworzących pewnego rodzaju rankingi artystów, których „warto” wystawiać.

Mechanizmy udostępniane artystom przez technikę komputerową dają im nieograniczone możliwości samorealizacji. Przede wszystkim dzięki symulacji nie istniejących światów. Takie możliwości rozbudzają wyobraźnię młodych ludzi. Galerie, strony gdzie można oglądać twórczość niezależnych artystów są wielkim krokiem w dziedzinie upowszechniania sztuki. Dzięki temu istnieje możliwość odkrywania talentów, które same nie potrafiłyby się przebić przez szczelną skorupę układów mecenackich.

W czasie wakacji mam zamiar razem z kilkoma kolegami z różnych stron Polski (poznałem ich za pomocą poczty elektronicznej – jednej z gałęzi Internetu) stworzyć stronę. Jest grafik, muzyk mamy mnóstwo pomysłów, kontaktów z innymi ludźmi, podobnie jak my myślącymi. Chcemy stworzyć coś niezależnego, pokazać światu co myślimy, jaki mamy stosunek do MacGyvera i reklam proszków do prania…

Czy warto zajmować się Sztuką Współczesną? Dla każdego z nas przedstawia Ona coś innego. Dlatego, że żyjemy „razem z Nią”, nie jesteśmy w tej komfortowej sytuacji i nie możemy oceniać Jej z perspektywy czasu. Dla mnie Sztuką Współczesną są zarówno obrazy, rzeźby „wziętych” artystów wystawiane na Manhattanie, jak i grafitti tworzone w „nocnym pośpiechu” na murach, czy na stacjach metra. Ale najbliższą mi formą (przede wszystkim z powodu moich zainteresowań i możliwości dostępu) jest „wirtualna sztuka”.

Tam, w świecie cyfrowym mogę znaleźć wszystkie te dzieła. W jednej chwili przenieść się z Luwru, czy Montparnasse na Dolny Manhattan lub Cedar Tavern w międzyczasie zahaczając o wystawę grafitti ze stacji metra w Londynie (swoją drogą te londyńskie są, brzydko mówiąc, prymitywnymi rysuneczkami w porównaniu z warszawskimi, naprawdę, dziełami sztuki).

Niektórzy twierdzą, że nie należy się zajmować „tymi nowymi pseudo artystami”. Mówią: pociapa taki płótno farbą i wystawiają go w galerii” (proponuję stanąć przy wystawie Awangardy we Wrocławiu i posłuchać wypowiedzi przypadkowych przechodniów…) Osobiście też nie przepadam za studium np. „faktury czarnej farby olejnej w artystycznym nieładzie”. Może tego nie rozumiem…

” Wszyscy chcą zrozumieć malarstwo – dlaczego nie próbują
zrozumieć śpiewu ptaków ? „
Picasso

Bo to jest trudniejsze…

Czy cierpienie ma sens? – Rozważ problem przywołując wybrane utwory literackie


W wypracowaniu tym chciałbym odpowiedzieć na dość trudne pytanie, które jak sądzę wielu ludzi sobie zadaje: czy cierpienie ludzkie ma sens? Opierając się na wybranych utworach literackich postaram się rozważyć problem cierpienia, czy jest ono nieodzownym zjawiskiem towarzyszącym człowiekowi, czy jesteśmy od niego uzależnieni? A może sami świadomie wybieramy drogę trudniejszą, wypełnioną, bólem i cierpieniem w imię wzniosłej idei, poświęcenia się dla innych.

Cierpienie można podzielić na dwie kategorie: cierpienie ciała-inaczej cierpienie fizyczne oraz cierpienie duszy-psychiczne. W pojęciu cierpienia ciała mieści się ból fizyczny, który może być wywołany chorobą bądź urazem. Cierpienie duszy to cierpienie wewnętrzne człowieka, które może odcisnąć piętno na psychice człowieka. Ludzie wewnętrznie zamknięci, skryci nie mogą poradzić sobie z własnymi problemami Cierpienie niszczy człowieka, wkrada się w jego duszę i rani ją. Razi zawsze celnie i skutecznie w momencie, w którym człowiek najmniej się go spodziewa.

Każdy w życiu musi doświadczyć cierpienia : ci, którzy dobrowolnie, świadomie skazują się na męki poświęcając się ideom oraz ci, którzy pragną przejść przez życie

Doświadczając jedynie uciech, radości i szczęścia. Życie jest ciężką  próbą przetrwania, w którym tylko najsilniejsi, wytrwali, odporni na ból są w stanie stanąć oko w oko z cierpieniem i rzucić mu wyznanie.

Inaczej jest, kiedy wiemy, iż  wybierając tą a nie inną drogę skazujemy siebie na cierpienie. Tacy ludzie są zazwyczaj silni, mocni, potężni. Nie brakuję im również  odwagi, gdy poświęcają dobro i szczęście osobiste na rzecz innych lub ku dobru ojczyzny.         

W „Księdze Hioba” tytułowy bohater zostaje poddany przez Boga ciężkiej próbie. Musi on dowieść, iż miłość człowieka do stwórcy nie jest uczuciem za dobra jakie otrzymuje od Niego ( bogactwo, zdrowie, szczęście), lecz jest miłością szczerą, pochodzącą z głębi serca. Hiob traci bogactwo i bliskich. Nie odwraca się jednak od Boga, a wprost przeciwnie utrwala się w wierze słowami „Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał „Pan”. Nawet w przypadku, kiedy dotyka go choroba trądu jest nieugięty i pozostaje wierny Bogu. W chwilach największego cierpienia duchowego z powodu utraty najbliższych jak i cierpienia fizycznego uwarunkowanego chorobą, bohater nie użala się na swój los. Nie ma najmniejszych pretensji do Boga, że tak pokierował jego życiem. Jedyne zastrzeżenie bohatera dotyczy jego własnej osoby. Hiob zastanawia się, czy za życia nie był grzesznikiem, czy był dostatecznie prawy i sprawiedliwy, czy nikomu nie wyrządził krzywdy. Jedynie to zajmuje myśli bohatera. Cierpienie jest tutaj dowodem wielkiego poświęcenia się i miłości do Boga.

Problem cierpienia duszy człowieka w piekle, po jego śmierci pojawia się w „ Boskiej  Komedii” Dantego. Tak okrutną karę wymierza człowiekowi grzech, który towarzyszy mu za życia. Ci, którzy zasługują na potępienie zaznają wiekuistej męki i cierpienia. Nieobcy im będzie płacz i lament, utrapienie jakie panuje w piekle. Każdego grzesznika dosięgnie sprawiedliwa ręka boska i wymierzy mu karę. Człowiek skazany będzie wołał o pomoc, ale nikt go nie usłyszy. Będzie sam, oko w oko z wiecznym cierpieniem.

W III. cz. „Dziadów” Adam Mickiewicz  przywołuje obraz martyrologii młodzieży polskiej w latach 1823-1824 za jej chodźby najmniejsze przejawy patriotyzmu. Dowodem zbrodni i okrucieństwa popełnionych na młodzieży wileńskiej są zeznania więźniów. Z opowiadań  wynika, iż ludzie ci byli bezprawnie więzieni i przesłuchiwani. Byli morzeni głodem, prześladowani, torturowani i zastraszani. Ludzie radośni, uśmiechnięci po przesłuchaniach stawali się bojaźliwi, nieufni a nawet popadali w choroby psychiczne. Takie męki zarówno psychiczne jak i fizyczne mogli wytrzymać tylko nieliczni, ci najsilniejsi, którzy nie poddali się cierpieniu, a wprost przeciwnie stawili mu czoła.

Cierpi również Jan Joachim Goriot, którego miłość ojcowska jest nieodwzajemniona. Po śmierci żony przelewa on całe swoje uczucie na córki Anastazję i Delfinę. Spełnia ich wszelkie zachcianki i kaprysy. Pragnie, by niczego im nie brakowało. Jednak miłość ta, która jest wyidealizowanym uczuciem nie może gwarantować rozwoju duchowego i emocjonalnego córek, lecz kształci w nich pragnienia przelotne, przyziemne jakimi są pieniądz i tytuł. Pieniądz jest wszystkim dla Anastazji i Delfiny, ma większe znaczenie niż uczciwość, lojalność, miłość do ojca. Goriot cierpi, ubolewa nad tym, że córki nie chcą się z nim spotkać, wstydzą się go. Stara się jednak nie dopuszczać myśli, że mogą go nie kochać. Ta myśl zabiłaby go. Cierpi ale usprawiedliwia postępowanie córek. Bohater ten myli się i na próżno wyczekuje przybycia córek w chwili umierania.

Cierpienie Raskolnikowa w powieści Fiodora Dostojewskiego to motyw kary za popełnioną zbrodnię. Raskolnikow morduje starą lichwiarkę Alonę i jej siostrę. Dopuszcza się tego czynu z dwóch powodów: w celu rabunkowym oraz w celu pomocy innym ludziom- kalekom finansowym, na których żeruje w mniemaniu bohatera stara lichwiarka. Nie dostrzega on jednak tego dobrego w postępowaniu lichwiarki: gdyby nie jej pieniądze dawane pod zastaw, wielu ludzi nie zdołałoby się utrzymać, wyżyć w tamtejszym świecie. Roskolnikow czuje się jednak jednostką wybitną, której nie dotyczą marne, ziemskie kategorie dobra i zła, prawa i kary. Czuje się uprawniony do mordu. Nie może on jednak decydować o losie drugiego człowieka, nie ma prawa odbierać mu życia. W konsekwencji musi za ten czyn ponieść karę. W tym przypadku karą jaka spotyka bohatera jest cierpienie uwarunkowane wyrzutami sumienia. Roskolnikow cały czas ma przed oczami straszny, pełny grozy obraz zbrodni. Ta myśl nie opuszcza go ani na chwilę. Nie może jeść, pić, nie może normalnie funkcjonować. Czuje się chory i osłabiony. Nie może pozbierać myśli, skupić się. Zbrodnia jakiej się dopuścił przerasta jego możliwości i powoduje, że dusza wypełniona jest cierpieniem i udręką.

W duszy romantycznego bohatera Konrada Wallenroda toczy się nieustanna walka pomiędzy wartościami moralnymi wpajanymi mu w procesie wychowawczym a koniecznościami określającymi cel jego życia. Musi on dokonać wyboru pomiędzy szczęściem osobistym a dobrem narodu. Dokonując wyboru bohater przedkłada miłość do ojczyzny ponad miłość do kobiety- Aldony. Czyni to wbrew prawidłom moralnym i nakazom estetycznym, wbrew własnemu sercu. Jego decyzja jest umotywowana poświęceniem się dla dobra ogółu ( walka w obronie Polski z Krzyżakami pod przybranym nazwiskiem Konrada Wallenroda). Wywołuje to u niego głębokie cierpienie, wypełnia ono jego serce i duszę, blokuje jego myśli. Konrad wie jednak, że droga, która prowadzi do odrodzenia narodu prowadzi przez jego własne cierpienie.

Wielkie poświęcenie reprezentuje również doktor Tomasz Judym, bohater  „Ludzi bezdomnych” S. Żeromskiego. Czuje on potrzebę działania, poświęcania się dla ogółu: leczenia w imię idei społecznikowskiej. Podejmuje się trudnej, niemal heroicznej pracy lekarskiej wśród tych, którzy jej najbardziej potrzebują. Rezygnuje ze wszystkiego, co mogłoby go od niej oderwać. Odrzuca nawet miłość Joasi, bo uważa, że nie jest w stanie pogodzić własnych pragnień z pracą ku dobru społecznemu. Skazuje siebie na samotność, a tym samym na cierpienie, bo nie może się pogodzić z istniejącą sytuacją społeczną, w której biedota jest warstwą upośledzoną. Jest zbyt ambitny, by zrezygnować z postawionego sobie celu niesienia pomocy. Cierpienie Judyma mieści się w dwóch aspektach; w  wymiarze osobistym i społecznym. Judym cierpi, gdyż nie może pogodzić szczęścia osobistego z karierą, która wymaga od niego nieustannej pracy i wielkiego nakładu środków. Nie może się dzielić z kobietą miłością do drugiego człowieka. Całe swe uczucie musi przelać na chory proletariat. Jednak i tu wkrada się w duszę Judyma cierpienie; cierpi on, ponieważ sam nie jest w stanie zwyciężyć z nawarstwionym upośledzeniem społecznym proletariatu.

Cierpienie wewnętrzne często jest determinowane niespełnioną miłością. Zawód miłosny może posunąć człowieka nawet do samobójstwa. Cierpienie wywołane przez miłość jest bardzo silne: spycha człowieka na moralne dno i niszczy go. Przykładem tegoż cierpienia może być Stanisław Wokulski z „ Lalki” B. Prusa. Przełomowym momentem w życiu bohatera jest miłość do zubożałej arystokratki – Izabeli Łęckiej. Ona  zasłania mu cały świat, nie daje żyć. Bohater chcąc przypodobać się wybrance wyjeżdża na wojnę by tam dorobić się fortuny. Kiedy powraca do Warszawy odchodzi od dotychczasowych wartości, idei pozytywistycznych na rzecz miłości do Izabeli.Robi wszystko, by przełamać barierę dzielącą jego- kupca i ją – arystokratkę. Chce się przypodobać rozrzucając wokół Izabeli mnóstwo pieniędzy. To jednak gubi go, gdyż Izabela odbiera ten gest jako próbę przekupstwa i w efekcie uprzedza się do niego. Bohater zapominając się w miłości zupełnie zatraca swoją osobowość: dotąd gardząc próżniactwem i arystokracją, teraz staje się jednym z nich. Zapomina o ludziach niegdyś mu bliskich (np. Rzeckim), stając się zupełnie innym człowiekiem, biernym wobec ojczyzny. Kiedy spostrzega, że uczucie jakim darzy Izabelę Łęcką jest nieodwzajemnione i pozostaje sam, załamuje się i próbuje targnąć na własne życie. Cierpienie Wokulskiego mieści się w kryterium cierpienia duchowego. Niespełniona miłość i zawód miłosny są jego przyczyną. Cierpienie zmienia ludzi, pozwala otworzyć oczy naprawdę, zmienić stosunek do siebie i świata. Ukazuje rzeczywistość w sposób bardziej wyrazisty. Dzięki cierpieniu życie człowieka nabiera sensu, to właśnie cierpienie pozwala ustosunkować się do własnych czynów. Dzięki niemu człowiek odbiera w pełni rzeczywistość. Cierpienie jest orężem w ręku losu, razi zawsze celnie, mocno i skutecznie.

Antyk i Biblia w twórczości Herberta


ZBIGNIEW HERBERT ur. 29 października 1924 we Lwowie, po eta, dramaturg, eseista. W czasie wojny uczestnik tajnych kompletów gimnazjalnych i uniwersyteckich w konspiracyjnym Uniwersytecie Jana Kazimierza, brał udział w ruchu oporu we lwowskiej AK. Po wojnie mieszkał w Krakowie, Sopocie, Toruniu i Warszawie. Nie brał udziału w oficjalnym życiu kulturalnym czasów socrealizmu. Jego zbiory wierszy: Struna światła, Hermes, pies i gwiazda, Studium przedmiotu, Pan Cogito, Elegia na odejście.

Poezja Zbigniewa Herberta reprezentuje w polskiej liryce współczesnej nurt neoklasycyzmu. Odnawianiu gatunków klasycznych i starożytnych reguł konstrukcji poetyckiej towarzyszyła problematyka kulturowych uniwersaliów, poszukiwania w przeszłości trwałych znaczeń egzystencjalnych i metafizycznych. Tematyka antyczna w wierszach Herberta stanowi znakomitą płaszczyznę dialogu ze współczesnością. W swych utworach poeta odwołuje się do mitów, powszechnie znanych postaci, które zwykle są doskonałym nośnikiem uniwersalnych treści. Odwoływanie się do antyku przypomina swoistą polemikę, a nawet dyskusję pisarza z mitami, jak również służy bezpośrednio ukazaniu doświadczeń całej generacji autora, ludzi, którzy przeżyli wojnę i narodziny ustroju socjalistycznego.

Wiersz „ APOLLO I MARSJASZ” to doskonałe odwołanie się Herberta do uniwersalistycznej treści mitów. Walka dwóch mitycznych bohaterów Marsjasza i orędownika sztuki Apolla została już z góry przesądzona.   W utworze na plan pierwszy wysuwa się krzyk Marsjasza jako symbol nowej sztuki, sztuki całkowicie odmiennej od klasycznego, akademickiego, nienaturalnego i pozbawione go uczuć modelu, który w wierszu prezentuje Apollo. Rodząca się nowa „ konkretna sztuka „ powinna emanować uczuciem, realizmem, prawdą i naturalnością. Również Apollo wstrząśnięty potęgą krzyku Marsjasza zaczyna zauważać jego wielkość i jednoznaczne zwycięstwo. Sztuka Marsjasza to „ łyse góry wątroby, pokarmów białe wąwozy, szumiące lasy płuc itd. „, czyli wszystko to co oddaje całą jej naturalność i więź z odbiorcą. Symbolem upadającej sztuki klasycznej jest słowik, który skamieniały ugina się pod ogromem nowych wartości, przekonań i za sad. Zbigniew Herbert jako przedstawiciel trendu neoklasycznego nie neguje klasycznej tradycji, stara się tylko wnieść nowe elementy polegające na połączeniu sztuki i piękna, piękna i prawdy, czy estetyki i wartości estetycznych.                                              

„ NIKE KTÓRA SĘ WAHA „ to kolejne odwołanie do tematyki mitologicznej. Obraz jaki został ukazany w tym utworze możemy porównać do poezji K.K.Baczyńskiego, czy utworu S. Żeromskiego „ Rozdziobią nas kruki i wrony „. Na plan pierwszy w wierszu wysuwają się dwa obrazy: bogini zwycięstwa Nike, ukazana jako zmartwiona kobieta, wahająca się czy pocałować młodzieńca idącego na pewną śmierć, oraz młody chłopiec i tragedia związana z jego losem. Tło utworu stanowi ponury, smutny, wręcz katastrofalny pejzaż. Młodzieniec pomimo wielu niepewności wie, że musi zginąć za ojczyznę, że musi do końca pozostać wierny określonym wartościom. Staje się on w utworze Herberta swoistym symbolem pokolenia Kolumbów i Winrychów. Symbolem trwania przy wyznaczonych ideach, poświęcenia, bohaterstwa i tragizmu młodych pokoleń ludzi, dla których nagrodą stała się śmierć. Ważne przesłanie utworu stanowią ideały i obrane wartości, które poprzez ich nadużywanie straciły to co świadczyło o ich istocie i wartości, nastąpiło ich zdewaluowanie. Herbert nie neguje odwiecznych wartości patriotycznych, które w imię honoru pociągają na śmierć miliony młodych ludzi, pragnie jedynie w niezwykle szerokiej wymowie nadać mu charakter pacyfistyczny, aby zwrócić ukształtowanym w kulturze wieków wartościom moralnym i symbolicznym ich wielkość i podniosły charakter.                                    „ PRZESŁANIE PANA COGITO „ pochodzi z cyklu „ PAN COGITO „ (1974). Utwór ten reprezentuje lirykę apelu (wyraźny zwrot do „TY” lirycznego, druga osoba liczby pojedynczej trybu rozkazującego czasowników), charakteryzuje się podniosłą tonacją i zasadniczym, poważnym traktowaniem nakazów. Zauważyć również można stylizację biblijną (dystychy, motywy wędrowca, charakterystyczne słownictwo, autor nie poprzestaje jednak na odwołaniach do tradycji chrześcijańskiej, prezentowane nakazy wyrastają z wielości doświadczeń kultury śródziemnomorskiej, sumeryjskiej, antycznej). Niechrześcijańskimi wartościami są przyzwolenie na gniew i pogardę, a także dezaprobata dla przebaczenia. Gilgamesz, Hektor i Roland to bohaterowie , do których dołączy ten, kto przejdzie przez życie z godnością odważnie dając świadectwo człowieczeństwa, będzie skromny i wrażliwy gardząc jednocześnie ludźmi małymi. Herbert nie ogranicza się do ukazania je dynie moralnego dekalogu, wskazuje również na to, że walka ze światem zła będzie trudna i pozbawiona wielkiej nagrody. Przytoczone wezwania nie są skierowane do zbiorowości, lecz do jednostki, co nasunąć może interpretację, iż podmiot liryczny poszukuje choć jednej osoby, która przyjmie głoszone wyzwania

„Literatura prawdy, pamięci i ocalenia?”. Rozważania młodego człowieka o literaturze XX wieku


Wiek dwudziesty przyniósł wydarzenia, które wywarły nieodwracalne piętno na ludzkości. Żyjemy w wieku, który przez nasze dzieci będzie określany jako najbardziej okrutny i odhumanizmowany w dotychczasowej historii. Zbrodnie, które zostały już dokonane, nie są niczym nowym w dziejach ludzkości, ale ich wymiar jakościowy, środki, jakie temu towarzyszyły wzbudzają przerażenie w człowieku z końca wieku, człowieku o wysokiej świadomości „siebie” i  świata go otaczającego. Ta świadomość jest jednak zdominowana przez nastroje katastroficzne, tak silne, jak nigdy dotąd. Przyczyn trzeba szukać w zmianach, które dokonały się na przestrzeni naszego wieku i wieku go poprzedzającego.

Zmiany te dotyczyły płaszczyzny ekonomicznej, technicznej, a także najważniejszej z nich – płaszczyzny światopoglądowej i psychologicznej. Zmiany mentalności polegały przede wszystkim na wzroście nihilizmu we wszystkich dziedzinach życia. Układ interacyjny, jaki stanowi nasz świat, wydaje się dążyć do coraz większego napięcia wewnętrznego, którego punktem kulminacyjnym będzie apokalipsa. Najbardziej zastanawia świadomość tego zagrożenia u człowieka, który jest głównym czynnikiem sprawczym, przyspieszającym zagładę Ziemi, jej śmierć fizyczną jako ciała niebieskiego. Dopiero wymiar kosmiczny uświadamia nam dystans, jaki powinniśmy żywić do milionowej części sekundy, jaką jest nasze życie na zegarze ziemi, jak i do jego absolutnej relatywności.

Pisarz dwudziestego wieku żyje w absurdalnej rzeczywistości, wśród nie ustających konfliktów, pociągających za sobą tysiące istnień ludzkich co dnia. Żyje w świecie kreującym skrajny materializm i zniewolenie jednostki w imię idei, które opierają się na zaprzeczeniu naturalnych wartości etycznych i praw. Pisarz nie może pozostać obojętnym, musi przypominać, podkreślać oczywiste prawdy życia, które zatarły się w trybach historii, musi tworzyć optymistyczną wizję świata, rozumianą nie jako utopia, wizję, w której obok absurdu znajdują się cele, znajdzie się sens życia.

Już w starożytności istniała doktryna sceptycznego ujmowania świata. Życia w świecie „sprzeczności”, do których należy podchodzić z dystansem i żyć dalej, starając się samemu zrealizować.

Pisarze tacy jak: George Orewll, Gustaw Herling- Grudziński, Zofia Nałkowska, Albert Camus, Aleksander Wat, Tadeusz Konwicki czy poeta- moralista Zbigniew Herbert ostro zareagowali na degradację człowieka, pisząc utwory, których celem stało się zachowanie prawd życia w naszej świadomości i ocalenie ich od pogrążenia się w bezkresnym oceanie nihilizmu.

George Orwell w swoich powieściach zdemaskował ustrój totalitarny, zarówno komunistyczny, jak i faszystowski. Opisał i zanalizował ustrój komunistyczny w „Folwarku zwierzęcym”, budując świat zwierzęcej rewolucji, czerpiąc pomysł z antyku, z bajek Ezopa. Świat przedstawiony zyskuje dzięki zwierzęcej masce wymiar odrealniony, bliższy absurdowi Związku Sowieckiego. Doskonale podkreśla mechanizm działania rewolucji, który można ująć w słowa Gombrowicza: „antyforma rodzi formę”. Z tym, że koszty tego eksperymentu ponoszą zwierzęta, dla których i przez które jest realizowany.

Bieg wypadków zatacza koło, sytuacja zwierząt pozornie się nie zmienia, lecz autorytety, które zostały przy okazji obalone, są zastępowane przez antyautorytety. Prawdziwe wartości, jak na przykład życie, przestają się liczyć. Największym paradoksem jest odchodzenie od idei, w imię których dokonała się rewolucja. Jest to proces o największej szkodliwości, proces, w wyniku którego rodzi się poczucie bezsensu życia. Uniwersalny charakter „Folwarku zwierzęcego” jest ostrzeżeniem dla ludzkości przed bezsensowną ideą rewolucji proponującą zniewolenie zamiast wolności.

„Rok 1984” Georga Orwella wybiega bardziej w przyszłość, prezentując wizję ostrzegającą przyszłe pokolenia przed wszelkimi formami totalitarnego zniewolenia. Przedstawia społeczeństwo całkowicie zdominowane przez Wielkiego Brata, społeczeństwo, w którym nie ma miejsca dla jednostki, w którym istnieje tylko szara masa dająca sobą sterować bez ograniczeń. Możliwe jest to dzięki całkowitemu pozbawieniu człowieka sfery intymnej, obserwowaniu z monitora każdej sekundy jego życia. Zmieniana jest historia, aby utrwalić fałszywą rzeczywistość. Całą struktura państwa jest podporządkowana jednej idei, idei państwa dla samego państwa.

Państwo w ustroju totalitarnym staje się celem, a przestaje być środkiem dla realizacji człowieka. Posuwa się nawet dalej, wszystkie ministerstwa państwa mają na celu niszczyć istotę życia. Apoteoza przywódcy, właściwa wszystkim systemom totalitarnym, staje się celem nadrzędnym, który w dużej mierze bywa wykorzystywany, aby usprawiedliwić swoje czyny, staje się motorem wszelkich działań i przekracza sferę fizyczną, stając się samoistnym symbolem, fetyszem psychologicznym.

Historia bohatera, żyjącego w tym systemie, tworzącego jego skomplikowany mechanizm, jako jeden z jego trybików, kończy się całkowitą klęską. Zarzuceniem wszystkich wartości, jakie zdołał w sobie odrodzić, pisząc dziennik i znajdują okruch intymności. Miłość do kobiety, wartość, która dawała nadzieję na wyrwanie się z systemu, okazała się wątłym kwiatem, który z łatwością zniszczony ręką totalitarnego ogrodnika. Pozwolił on cebulce rozwinąć się, nie dając żadnych szans na zapylenie kwiatu. Bohater odkrył, że wszystko, co robił, było prowokacją od samego początku, że ten system nie robi wyjątków dla nikogo.

Zniszczył jego miłość do kobiety, używając jego lęku wewnętrznego przed szczurami. Spustoszenie, jakie się dokonało w jego psychice, było tak wielkie, że idąc na śmierć, uwierzył w Wielkiego Brata.

Orwell, tworząc fikcję literacką, oparł się na realiach istniejących systemów, zawarł w niej absurdalną prawdę, będącą ostrzeżeniem dla ludzkości przed przyjmowaniem totalitaryzmu. Jego powieść przez ukazanie niszczącego wpływu totalitaryzmu na człowieka, przez ukazanie, że człowiek nie ma szans w walce, wskazuje jedyną drogę ocalenia, jaką jest całkowite odrzucenie tego systemu.

Gustaw Herling- Gudziński w powieści „Inny świat” podjął próbę zdemaskowania prawdziwego oblicza ustroju komunistycznego. Jego powieść jest tym cenniejsza, że zawarł w analizę opartą na własnych doświadczeniach z więzień sowieckich i łagrów. Rozdział po rozdziale opisuje mechanizm degradacji człowieczeństwa u obywateli „Republiki Łagrowej”.

Człowiek zaprzęgnięty do pracy ponad siły przy wyrębie lasu w Jercewie podporządkowuje się w coraz większym stopniu swojej fizjologii i regułom władzy obozowej. Człowiek staje się zwierzęciem, traci wymiar ludzki w tak nieludzkich warunkach. Są jednak wyjątki, jak na przykład Kostylew, który sam się okalecza, aby nie pracować dla systemu. Skazuje sam siebie na pewną śmierć w trupiarni, po to jednak, by zachować „siebie”.

Gustaw opuścił łagier z przeświadczeniem, że trzeba ratować swoje człowieczeństwo. Nie można jednak oceniać człowieka z tak nieludzkich czasów kategoriami czasów normalności. Ta parafraza zadania z „Innego świata” pozostawia czytelnikowi nadzieję.

Aleksander Wat w książce „Mój wiek” zawarł podobne przemyślenia, wpływające także z zetknięcia się z systemem łagrów. Rodzina, która została rozbita w trakcie zsyłki, po przebyciu wieloletniej rozłąki spotyka się powtórnie pomimo wszelkich okrucieństw totalitaryzmu, przez które przeszła.

Dwugłos Alberta Camusa, który możemy znaleźć w dwóch jego powieściach „Obcy” i „Dżuma” można rozszerzyć na cały charakter naszej epoki. W „Obcym” pisarz zanegował sens życia , ukazując jego absurd. Bohater odnajduje siebie, swoja wolność, zabijając drugiego człowieka. Zaprzeczając sensowi życia w najjaskrawszy z możliwych sposobów, nie widział żadnego wyjścia z absurdu tego świata.

Camus odszedł jednak od takiego spojrzenia na świat w drugiej powieści, w „Dżumie”. Przesłanie tej powieści oddają słowa Camusa: „W człowieku więcej zasługuje na podziw niźli na pogardę”.

Parabola opisująca zarazę w Oranie zawieszona w „bezczasie” podkreśla sens życia. Człowiek może zrealizować się w pomocy jak Torrau czy dr Rieux, dla którego praca stanowi jedyną drogę ocalenia. Postać Cottarda stanowi dla nas przestrogę, antywzór. Pozytywny wydźwięk tej powieścistanowi latarnię dla ludzi wśród takich powieści jak: „Speranza” Svena Deblanca czy „Palcie ryż każdego dnia” Marka Hłaski.

Sven Deblanc używa maski historycznej, aby wyrazić całkowite zwątpienie w istotę ludzką. Mortiz, główny bohater, porzuca ideały rewolucji francuskiej, wpojone mu w rodzinnym mieście na statku niewolniczym „Speranza”. Początkowy bunt zostaje stłumiony przez nieuchronność zdarzeń i przez miłość do czarnej kobiety Ewy. Traci swoje dotychczasowe, całe dzieciństwo, w miarę jak przekracza kolejne granice etyczne. Stacza się w zwierzęcą namiętność i zbrodnię. Po buncie, który miał dać wolność niewolnikom, a w którego stłumieniu wziął udział, zatraca się całkowicie. Wszystko, co robi, robi w imię „Speranzy”, pozostawiając wszystkie wartości w zapomnianym dzieciństwie.

Naturalizm tej powieści i głęboka analiza psychologiczna człowieka dążącego do samozniszczenia nadają jej szczególnego wydźwięku. Sven Deblanc zmusza nas swą kreacją powieściową do zadumy nad drogą i sensem życia, jakie obieramy w wieku młodzieńczym.

Marek Hłasko tworzy świat, który całkowicie pozbawiony jest celów, wyższej płaszczyzny naszego istnienia. Jest to przekaz całkowicie zdominowany przez naturalizm, pozbawiony refleksji nad życiem. Jest to kreacja charakterystyczna nie tylko dla powieści „Palcie ryż każdego dnia”, ale dla wszystkich jego utworów. Świat, który kreuje, powinien nam uświadomić grożącą nam pustkę. Nie proponuje nam rozwiązania w swoich utworach. Pozostawia świat niepełny, nie komentuje jego istoty i zagrożeń.

Literatura XX wieku pełna jest utworów ostrzegających przed samozagładą, zatraceniem tradycyjnych wartości moralnych i i praw. Ukazują one prawdę o życiu, któremu nie przyświeca żaden cel lub cel ten jest świadomie niszczony przez ustrój. Oprócz tej prawdy literatura proponuje drogi prowadzące do odkrycia sensu życia i ocalenia, jak „Dżuma” czy „Przesłanie Pana Cogito” Z. Herberta. „Literatura prawdy, pamięci i ocalenia” jest reakcją na naszą rzeczywistość, reakcją na ogólny nihilizm i absurd; jest propozycją, by ocalić siebie, innych i w ten sposób się zrealizować.

Polaków wyobrażenia o godności, honorze i powinnościach wobec kraju. Rozwijając temat odwołaj się do wybranych utworów literackich dawnej i współczesnej


„Jam miłość, szczęście, jam niebo za młodu umiał poświęcić dla sprawy narodu (…).” Adam Mickiewicz

Godność, honor i powinność wobec kraju, są jednym z głównych haseł Polski, Polaków, narodu polskiego. Z tak historią, tak bogatą w przeróżne wojny, powstania i zabory, Polacy można powiedzieć mają we krwi te chęć obrony państwa przed najeźdźcami ze wszystkich stron. Owe powinności wobec kraju zwane są inaczej postawą patriotyczną. Dla nas powinnością jest walka o wolny, wyzwolony z jakiejkolwiek niewoli kraj, wprowadzanie zmian do metod rządzenia, aby je ulepszyć, udoskonalić. Godność, to szacunek wobec kraju. Patriotyzm, jest jednym z najbardziej charakterystycznych tematów polskiej literatury. Literatura polska jest prawdziwą szkołą uczuć patriotycznych, bo niemal od początku swego istnienia wyrażała głęboką troskę o losy ojczyzny, tworzyła wzorce osobowe prawdziwego patrioty i obywatela.

Zmiany wprowadzać chciano głównie w dobie Renesansu, kiedy to Mikołaj Rej pisze:

„A niechaj narodowie wżdy postronni znają, Iż Polacy nie gęsi, i swój język mają.”

Autor krytykował wadliwą gospodarkę finansową, rozpusty i pijaństwa szlachty, przekupstwa w sądach, nieudolności sejmów, kler zaniedbujący swe obowiązki duszpasterskie. („Krótka rozprawa między trzema osobami Panem, Wójtem a Plebanem”). Ojczyzna, patriotyzm, sprawy kraju zajmowały w twórczości Jana Kochanowskiego bardzo ważne miejsce. Odzwierciedlone jest to w wielu utworach tego wybitnego człowieka epoki Odrodzenia. Wśród fraszek możemy odnaleźć fraszkę „Na sokalskie mogiły”, w której tekst wygłaszany jest przez duchy bohaterów, walka o ojczyznę powinna być obowiązkiem każdego obywatela, poeta ustami obrońców kraju wyraża pogląd, iż umrzeć za Ojczyznę to śmierć najbardziej szczytna i mężna. Wśród pieśni, natomiast możemy wyróżnić Pieśń V (O spustoszeniu Podola)” i Pieśń XII. Ta pierwsza pieśń zawiera skargę i lament po klęsce Polaków poniesionej podczas napadu Tatarów na Polskę w 1575 r., obrazy tej klęski to: zrabowana ziemia i ludzie (kobiety i dzieci) uprowadzeni przez wroga. Poeta odwołuje się do tych, którzy czują jeszcze miłość do ojczyzny, żądając zemsty, rozwagi w działaniu i przygotowaniu finansów dla wojsk. Należy myśleć o kraju, a nie o prywacie. Pieśń kończy się ostrzeżeniem:

„Cieszy mie ten rym: ‚Polak mądr po szkodzie’ Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie, Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że i przed szkodą i po szkodzie głupi.”

Pieśń XII” jest pieśnią opiewającą cnotę i prawość człowieka, który swoje życie poświęca ojczyźnie. Takich ludzi, którzy są patriotami nagradzać będzie po śmierci Bóg. Słynny cytat z tej pieśni powiada:

„A jeśli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą ojczyźnie!”

W „Odprawie posłów greckich” Jan Kochanowski posłużył się kostiumem literackim. Akcja tragedii rozgrywa się w starożytnej Troi, lecz problemy w niej poruszane są aktualne dla czasów pisarza. Bohaterowie dramatu przeżywają dylemat czy oddać Helenę posłom i uchronić ojczyznę od krwawej wojny, czy pozostawić ją w Troi i narazić ojczyznę na wojnę. Autor ukazuje uniwersalny problem przedstawiania interesów prywatnych nad sprawy kraju. Wymowne mogą być słowa jednego z posłów greckich:

„O nieszczęsne królestwo i zginienia bliskie, gdzie ani prawa waza, ani sprawiedliwość ma miejsce, ale wszystko złotem kupić można.”

Można tu dostrzec wiele podobieństw między starożytnym państwem, a XVI wieczną Polską. Np. król Priam wykazuje podobieństwo do Zygmunta Augusta (jest jak i on chwiejny w decyzjach), rada królewska obraduje na wzór polskiego sejmu, także tu marszałkowie stukają laskami o ziemię, Troje jest przenośnią Rzeczpospolitej. Andrzej Frycz Modrzewski w pięciu księgach swego dzieła O poprawie Rzeczypospolitej” daje obraz proponowanych reform, jakie powinny objąć Rzeczpospolitą, aby zapanował ład. Obyczaje podstawą praworządnego kraju, państwo jako dobrowolna organizacja społeczna powstała dla zapewnienia członkom spokojnego i szczęśliwego życia. Król elekcyjny (wybierany również przez chłopów), urzędy nie dziedziczne, awans ze względu na umiejętności. Reforma sądownictwa dotyczyłaby m.in. równości wszystkich wobec prawa (tak jak równi wobec Boga). A także uniezależnienie państwa od papiestwa, które reprezentuje obce krajowi interesy, reforma szkolnictwa, wojskowości. Jednym z najpopularniejszych patriotycznych dzieł jest Hymn do miłości ojczyzny” Ignacego Krasickiego, w którym autor nakazuje czcić i kochać ojczyznę, cz powinno przejawiać się w gotowości do bezgranicznych poświęceń.

„Święta miłości kochanej ojczyzny, Czują cię tylko umysły poczciwe (…) Byle cię można wspomóc, byle wspierać, Nie żal żyć w nędzy, nie żal umierać”

Tytułowy bohater „Konrada Wallenroda” Adama Mickiewicza zmuszony jest kroczyć drogą podstępu i zdrady dla ratowania Litwy. Posuwa się nawet do zabicia prawdziwego Konrada Wallenroda, bo wie, że w otwartej walce Litwini nie mają szans z Krzyżakami. W tym przypadku cel uświęcał środki i Konrad stał się wzorem do naśladowania dla uczestników powstań narodowych. Główny bohater Dziadów” cz.III jest wzorem patrioty, bo jak Prometeusz jest gotów zginąć za ojczyznę i swój lud.

„Ja kocham cały naród (…) Chcę go dźwignąć, uszczęśliwić, Chcę nim cały świat zadziwić.

Kordian tytułowy bohater utworu Juliusza Słowackiego po okresie młodzieńczych poszukiwań, wahań i rozterek staje się romantycznym kochankiem i bojownikiem o wolność narodu. Autor jednak bardziej krytycznie patrzy na naród polski niż Mickiewicz i nie pozwala swemu bohaterowi osiągnąć celu (morderstwo cara), gdyż Kordian jest zbyt słaby psychicznie (nie umniejsza to jednak jego patriotyzmu). Poza tym nie można zbrukać polskiego tronu krwią. W „Grobie Agamemnona” Słowacki mówi, że Polacy nie mają prawa stanąć nad grobem Spartan pod Termopilami, bo nie zginęli w walce lecz pozwolili sobie założyć kajdany. Krytyka szlachty i wiara w powstanie nowej, silnej Polski. Treścią utwór przypomina poetę- Słowackiego oraz losy Polski. Podróżny poeta wstępuje do grobu Agamemnona. Duma tam o historii swojego narodu, istocie powołania poetyckiego. Chciałby móc, niczym Homer, pisać wierszem bohaterskim o chwale swego narodu, ale nie może, gdyż jest poetą narodu ujarzmionego. Jego losem jest siadać na grobowcach, do nich bowiem należą losy narodu. Jest twórcą niezrozumianym, porzuconym, wygnańcem. By oczyścić swą duszę, by zdobyć się na wielkość przedstawia się jako jeźdźca, rycerza. Odkrywa z bólem, że nie jest godzien zatrzymać swego konia na Termopilach – symbolu chwały dawnej Grecji. Symbolem upadku jest natomiast Cheronea, przypomina o niechwalebnych momentach jej historii. Poeta odkrywa, że nie może utożsamiać się z chwałą Grecji, lecz z jej niewolą. Mamy tu wyraźną aluzję do uczestników powstania listopadowego – walczyli jak Grecy pod Cheroneą. Te dwa wydarzenia łączy poeta z dwoma wyobrażeniami ojczyzny – realnym – utożsamianym przez Cheroneę i idealnym – Termopile. Symbolem realnym jest „czerep rubaszny” – symbol tradycji sarmackiej. Póki ojczyzna będzie miała związek z kulturą sarmacką, póty nie odzyska niepodległości. Ojczyzna oczyszczona z tej tradycji wybije się i osiągnie upragniony cel. Poeta oskarża realną ojczyznę za jej służalczość. Do tej ojczyzny poeta się zwraca, tą osądza – pragnie być krytykiem narodu, pragnie mówić prawdę i ma świadomość, że mówi rzeczy niepochlebne, bolesne, tragiczne, lecz ojczyzna niewolnicza nie ma moralnej siły sądzić swego syna. Ojczyźnie zbywa nie wielkości serca, lecz rozumu. Pamiętnik z powstania warszawskiego” Mirona Białoszewskiego to bodaj jedyna książka o tym wydarzeniu napisana przez cywila, nie biorącego bezpośrednio udziału w walkach partyzanckich na terenie miasta. Na tym polega szczególność tego dzieła i odpowiedzialność autora. Musiał on ukazać „najprawdziwszą prawdę” po to, by nie zostać posądzonym o degradowanie heroicznego czynu. „Wybór” Krzysztofa Kamila Baczyńskiego przedstawia obraz walki, ludzie dokonując wyboru walki biorą także na siebie jej ciężar moralny. Deklaracja postawy czynnej, poczucie patriotycznego obowiązku. Sam autor nie był człowiekiem czynu, ale podnosi karabin, wie, że musi walczyć, tym samym marnując swoje życie. W „Z głową na karabinie” – stworzył oryginalną poezję, która zapowiadała wielki talent poetycki, lecz wybrał inną drogę życiową, pragnął walczyć i zginął. Dramatyczny spór z losem, dialog z samym sobą. W czasie swej młodości poeta zamiast żyć będzie musiał walczyć.

„A ja prześpię czas wielkiej rzeźby z głową ciężką na karabinie”

Przed katastrofą wrześniową (początek II wojny światowej), która wydawała się nieuchronna, Broniewski wystosował apel do narodu w wierszu „Bagnet na broń”.

„Kiedy przyjdą podpalić dom, ten, w którym mieszkasz – Polskę, Kiedy rzucą przed siebie grom, Kiedy runą żelaznym wojskiem i pod drzwiami staną, i nocą kolbami w drzwi załomocą – ty ze snu podnosząc skroń, stań u drzwi. Bagnet na broń! Trzeba krwi!”

Obowiązek walki ma każdy obywatel – nawet poeta powinien rzucić pióro i chwycić za broń. Ten apel podjęło także wielu poetów młodego pokolenia, którzy ginęli na barykadach powstańczej Warszawy. Wśród nich był Krzysztof Kamil Baczyński, który zginął 4 sierpnia w okolicach pałacu Blanka. W tym samym nurcie mieści się wiersz „Mazowsze”. W czasie wojny i zaniku wszelkich norm moralnych jedyną szansę ocalenia człowieczeństwa upatrywał poeta w postawie patriotycznej. Mówi o tym wyraźnie w wierszu „Wiatr”. Baczyński czynem potwierdził słuszność idei, o których pisał. Należałoby także wspomnieć o Julianie Ursynie Niemcewiczu, który bawiąc odbiorców swą polityczną komedią „Powrót posła” miał bardzo konkretne cele. Jego utwór był wydany na krótko przed planowanymi wyborami do sejmu i Niemcewicz chciał wpłynąć na opinię publiczną by poparła zwolenników radykalnych reform. A także o bajkach i satyrach Krasickiego np. satyra „Do Króla” jest mistrzowską formą obrony Stanisława Augusta i krytyką jego przeciwników. Gdyby pokolenia wcześniejsze nie myślały o powinnościach wobec narodu, o godności, honorze to nie wiadomo, czy nasz kraj, nasz naród w ogóle by istniał. W tym, że tu teraz jesteśmy, że mówimy w naszym pięknym języku, bez wątpienia jest też po części zasługą wszystkich pisarzy, artystów, którzy ten temat podejmowali, nie bali się wzywać ludzi w walki. Ogromną zasługę mają także nasi dziadkowie, ich ojcowie, ojcowie ich ojców, którzy jednak wysłuchali apeli zawartych w licznych utworach literackich.

Dramat i poezja Młodej Polski wobec tendencji ideowych i artystycznych końca XIX wieku


Literatura Młodej Polski rozwijała się jako odpowiedź na sytuację ideowo-filozoficzną z końca XIX wieku. Poglądy A.Schopenhauera, F.Nietzchego i H.Bergsona miały poważny wpływ  na europejską i polską literaturę modernistyczną, ponieważ w sposób radykalny przeciwstawiały się pozytywistycznemu racjonalizmowi oraz całemu dotychczasowemu porządkowi społeczno- -moralnemu. Zakwestionowano pozytywistyczny optymizm poznawczy, koncepcję harmonijnego rozwoju świata i społeczeństwa. Mł. Polska to era wyjątkowo intensywnego rozwoju poezji, gdyż to poeci młodo polscy najwcześniej przyswoili sobie zdobycze zachodnioeuropejskiej sztuki. Dzięki tłumaczeniom z francuskiego  twórcy młodej polski przejęli owe kierunki literackie jak: symbolizm, parnasizm, impresjonizm, ekspresjonizm, naturalizm.

Teorię i założenia symbolizmu sformułował M.Maeterlinck, który twierdził, że otaczająca nas rzeczywistość ma dwoistą naturę – składa się z materii i ducha. Zadaniem sztuki powinno być odzwierciedlenie owej duchowej sfery ludzkiej egzystencji. Dlatego to, co nieuchwytne można przedstawić przy pomocy języka symbolów, który dopuszcza możliwość wielu interpretacji.

Impresjonizm głosił, że zadaniem sztuki jest przedstawienie przelotnych wrażeń, gdyż nie ma możliwości dotarcia do obiektywnej prawdy do rzeczywistości. Wyrósł on bezpośrednio z malarstwa impresjonistów, którzy świadomie zacierali kontury, stosowali technikę jasnych barwnych plam, światła i cieni. Program parnasizmu wywodził się z hasła „Sztuka dla sztuki”, którego głosicielem był T.Gautier. Parnasiści dążyli do doskonałości formy, objawiającej się kunsztowną budową strof, wyszukanymi rymami, nawiązywali do motywów antyku, egzotyki, wiedzy o sztuce i filozofii. Ekspresjonizm wyraża się użyciem wzmocnionych środków wyrazu w celu oddania takich uczyć jak cierpienie, bunt, ból, przerażenie, rozpacz. Środki wyrazy artystycznego , jakie zastosowani poeci w wyżej wymienionych utworach ulegają hiperbolizacji, co jest charakterystyczne dla ekspresjonizmu. Kierunek ten w poezji wyraża się używaniem intensywnych kolorów: czerwieni, czerni, bieli, barw krwi, ognia. Wszystko to jest połączone gwałtownym ruchem oraz porażającymi dźwiękami.

Twórcą naturalizmu był E.Zola. Ujęcie rzeczywistości w naturalizmie polega na fotograficznej wierności szczegółów, drobiazgów. Pisarz musi w sposób dokumentalny ukazać obraz świata, eliminując fikcję i wyobraźnię twórczą.

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych technik poetyckich w okresie Młodej polski był symbolizm. Symbolizm łączy się z obrazowaniem impresjonistycznym oraz melodyjnością, co stwarza określoną nastrojowość. Przykłady tego możemy odnaleźć w twórczości najznakomitszych poetów młodopolskich: Kazimierza Przerwy – Tetmajera, Jana Kasprowicza, Leopolda Staffa. Np. w wierszu Tetmajera „Anioł Pański” na tle krajobrazu, namalowanego przez impresjonistę, pełnego szarej mgły zacierającej kontury, snujących się dymów „idzie samotna dusza”, która jest symbolem człowieka błądzącego po ścieżkach życia nie wiadomo dokąd i po co. W tak smutnym, melancholijnym nastroju utrzymywany jest utwór L.Staffa „Deszcz jesienny”. Tło wiersza stanowi szarość dnia, świat spowity mgłą, szklany jęk bezustannie padającego deszczu. Wszystko skazane na zatracenie, na rozpacz. Szatan, symbol zła, sam w końcu przeraził się ogromem zniszczenia, trwogi, nieszczęść, które zgotował ludziom. Do najważniejszych utworów symbolicznych J.Kasprowicza należą „Hymny”. W hymnie „Święty Boże” zwraca uwagę powtarzający się motyw „samotnego grobu”, do którego zdąża świat, ludzie i przyroda. Nawet w Bogu człowiek nie znajduje oparcia. W takiej sytuacji triumfuje Szatan, którego radują ludzkie łzy, powszechna wędrówka do mogiły.

W cyklu sonetów „Krzak dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach” Kasprowicz piórem impresjonisty maluje piękno górskiego krajobrazu, na tle którego rozgrywa się mały dramat o symbolicznym charakterze. Krzak dzikiej róży tuli się do ściany skalnej, a tuż obok leży próchniejąca limba. Obraz ten można odczytać jako symbol ludzkiego bytu. Róża walczy o przetrwanie, stara limba dowodzi jak szybko mija czas.

Górskie pejzaże malowane techniką impresjonisty odnajdujemy w utworze Tetmajera pt. „Widok ze Świdnicy do Doliny Wierch cichej” obraz doliny pełnej spokoju i ciszy, gór osnutych przeźroczystą mgłą, senna zieleń lasu służy jako tło do wypowiedzenia subiektywnych doznań, uczuć tęsknoty i żalu. Także w wierszu „Melodia mgieł nocnych” zrealizowana została zasada psychizacji krajobrazu, zarysowanego w pastelowych, niepewnych kolorach, śpiewnych dźwiękach i impresjonistycznym świetle. Wymienione wiersze Tetmajera mogą stanowić przykład impresjonistycznego rozmazania konturu, próby oddania przelotnych wrażeń, uczuć i obrazów.

Typowym technikom poetyckim towarzyszył zespół ulubionych tematów i motywów, takich jak deklaracje zwątpienia i niewiary, pesymizmu i poczucia rozpaczy, ucieczka w życie zmysłowe, erotykę, nirwanę, wyrazy uwielbienia dla sztuki. Poczucie kryzysu wartości i braku oparcia w doktrynach filozoficznych, religijnych oraz naukowych znalazło wyraz w utworach Tetmajera pt. „Koniec wieku XIX”, „Nie wierzę w nic” czy Z.Przesmyckiego „W co wierzyć?”.

Koniec wieku XIX nazwano manifestem pokolenia, gdyż poeta zarysował sylwetkę dekadenta przekonanego o bezskuteczności jakiegokolwiek czynu, bo:

„czyż mrówka rzucona na szyny

może walczyć z pociągiem

nadchodzącym w pędzie?”.

W liryce młodopolskiej odnaleźć możemy także przejście od dekandyckiej niewiary do tęsknot o potędze i mocy. Objawiło się to z dużą wyrazistością w poezji L.Staffa. W sonecie pt.”Kowal” podmiot liryczny wyraża tęsknotę do siły, kowal jest symbolem człowieka kształtującego swój charakter, potęgę swojego ducha. Późniejsze wiersze L.Staffa (z tomu „Gałąź kwitnąca”) wyrażają zachętę do harmonii i pojednania z rzeczywistością, afirmacją życia, brak elementów buntu.

Natomiast traktowanie świata jako terenu nieustannego ścierania się dobra i zła, duszy i ciała spotykamy w twórczości T.Micińskiego i w „Hymnach” J.Kasprowicza. Obrazy ludzkich nieszczęść zawarte w „Dies irae” lub „Święty Boże” Kasprowicza prowadziły do manifestacji postawy prometejskiej i wadzenia się z Bogiem. W utworach „Lucyfer” czy ” Ananke” Micińskiego podmiot liryczny staje się bliski człowiekowi poprzez niezgodę wobec świata, poprzez postawę buntu.

Przykład wyrażania koncepcji filozoficznych na temat człowieka i świata za pomocą symbolu lub alegorii możemy znaleźć w twórczości B.Leśmiana. Bohater liryczny wierszy z tomu „Sad rozstajny” zmierza do zespolenia z naturą, jako swym praźródłem, dlatego swych początków poszukuje w legendach i mitach.

Nazwiska Tetmajera, Kasprowicza, Staffa, Leśmiana wyznaczają obszary najciekawszych i najoryginalniejszych zjawisk w poezji Młodej Polski.

W dziejach dramatu okres Młodej Polski posiada szczególne znaczenie ze względu na równoległość rozwoju literatury i teatru. Dla dramaturgii, podobnie jak i dla liryki, charakterystycznym jest ścieranie się poetyk naturalizmu, symbolizmu, ekspresjonizmu i neoromantyzmu.

Najwcześniej pojawia się dramat naturalistyczny, który stara się ukazać na scenie możliwie wiernie odbicie różnych środowisk społecznych. Najbardziej wszechstronną reprezentantką tej epoki była Gabriela Zapolska. Jej twórczość jest zróżnicowana tematycznie i artystycznie. Najbardziej znane są te utwory, w których przeprowadziła bezkompromisową rozprawę  ze znienawidzoną mentalnością mieszczaństwa, z jej wewnętrznym załamaniem „podwójną moralnością”, obłudą, skąpstwem, kołtunerią. Krytyczną i wszechstronną analizę mieszczaństwa podejmuje Zapolska w „Moralności pani Dulskiej”.

Fabuła i konflikt sztuki są bardzo proste:”panicz” uwodzi służącą, która zachodzi w ciążę. Matka wiedziała o romansie syna z Hanką, niespodzianką jest dla niej ciążą służącej  i reakcja Zbyszka. W pierwszym porywie postanawia się ożenić się z dziewczyną, jednak na skutek perswazji sprytnej Juliasiewiczowej rezygnuje z tego zamiaru i przestaje walczyć z dulszczyzną, będzie Dulskim. Po opuszczeniu domu przez Hankę wszystko wraca do normy, a pani Dulska z ulgą stwierdza:”będzie znów można żyć po bożemu”. Wartość sztuki wynika nie z prostego, wręcz banalnego konfliktu, lecz z niezwykle trafnej charakterystyki postaci, przenikliwej analizy psychologicznej. Pasja do naturalistycznej prawdy o człowieku i społeczeństwie dramacie Zapolskiej prowadzi do obdarzenia bohaterów odrażającymi cechami jak obłuda, prymitywizm umysłowy, wewnętrzne zakłamanie, brak gustu, głupota, czyli kołtuństwo. Zgodnie z konwencją naturalistyczną autorka podkreśla biologiczne motywacje postępowania ludzi, np: Zbyszek nosi „dziedzictwo” dulszczyzny. W dramacie tym wszystko jest prawdopodobne. Didaskalia zawierają szczegółowe wskazówki dotyczące scenerii, stroju, wyglądu i zachowań postaci.

Na tle całego okresu dominuje osobowość twórcza Stanisława Wyspiańskiego, łączącego w swoich utworach tradycję ze śmiałym nowatorstwem. W dramacie pt. „Wesele” ujawnia się charakterystyczna dla artystów Młodej Polski cechą, łączenia różnych poetyk. Odnajdujemy tu elementy symbolizmu, realizmu, impresjonizmu oraz nawiązanie do romantycznej ideologii i poetyki. Realistyczne sceny aktu I oparte zostały na autentycznych przeżyciach i obserwacjach Wyspiańskiego obecnego na weselu Lucjana Rydla i Jadwigi Mikołajczykówny. Na scenie obserwujemy chatę weselną, a w niej połączoną wspólną zabawą przedstawicieli dwu warstw: chłopów i inteligencji. Wzajemne rozmowy gości dotyczą spraw bardzo poważnych  i błahych, polityki  i codzienności. Wyspiański ukazał ogromną przepaść między obu warstwami społecznymi. „Wesele” obfite w wiele takich momentów, kiedy inteligenci w konfrontacji z warstwą chłopską dostrzegającą swoje nieprzystosowanie do rzeczywistości; wielkie słowa nie poparte czynem, życie pełne złudzeń. Z chwilą wkroczenia w akcie II Chochoła odgłosy hucznej zabawy zastępuje nastrój niepokoju i refleksji. Następnie pojawiają się postacie fantastyczne –

– „osoby dramatu”, symbolizujące wewnętrzne lęki, kompleksy i rozterki osób realnych. Zestawienie bohaterów z „osobami dramatu” wzbogaca ich charakterystykę, pozwala dotrzeć do najgłębszych ich myśli i pragnień. Fantastyczne wydarzenie dramatu, symboliczne przedmioty złoty róg, czapka z pawimi piórami oraz postać Chochoła i jego tragiczny koniec sprawiają, że chata bronowicka – to symbol Polski, stającej w obliczu najważniejszej kwestii – walki o wolność. Źródłem tragedii narodu w „Weselu” jest niedojrzałość historyczna pokolenia. Inteligenci marzą o wielkim czynie, ale nie mają nic prócz słów, żadnej koncepcji, nie są zdolni do objęcia przywództwa. Chłopstwo jest gotowe do czynu, silne, ale nieświadome wagi „chwili osobliwej”. Chocholi taniec symbolizuje uśpienie, niemoc społeczeństwa polskiego, jednak w symbolice róży okrytej słomianej pałubą zawarta jest nadzieja – naród się obudzi i Polska odzyska niepodległość.

Wizyjność, symbolika i nastrojowość to istotne elementy dramatu Wyspiańskiego. Ważną cechą „Wesela” jest łączenie środków wyrazu charakterystycznych dla różnych dziedzin sztuki  jak malarstwo, muzyka, silne zespolenie z tekstem.

Dramat Wyspiańskiego cechuje wielki repertuar dramaturgii romantycznej i klasycznej, sięganie do nowoczesnych koncepcji teatru zachodnioeuropejskiego.

Rozmachem wyobraźni, łączeniem realizmu i fantastyki, gwałtownością słowa wyróżnia się ekspresjonistyczny dramat T. Micińskiego. Tematyka społeczna utworu pt: „Kniaź Patiomkin” podporządkowana została manichejskiej koncepcji, według której w dziejach świata przejawiła się walką Lucyfera z Chrystusem. Ten pierwszy jest symbolem zła, ale zarazem buntu i dążenia do wolności. Miejscem, z którego głosić można było wartościowe idee, prezentować nowoczesne tendencje w sztuce była scena teatralna. Dzięki wielkiemu entuzjaście sztuki scenicznej, Tadeuszowi Pawlikowskiemu dyrektorowi sceny krakowskiej, a następnie lwowskiej prezentowano repertuar klasyczny obcy i polski, a przede wszystkim modernistów takich jak: Ibsena, Hauptmanna, Maeterlincka reprezentujących dramat współczesny od naturalistycznego po symboliczny.

Dlaczego mówimy że poezja Kochanowskiego jest uniwersalna


Jan Kochanowski to najwybitniejszy pisarz polski XVI w. Jego poezja jest uniwersalna i utwory tego poety czytam najchetniej.

Kochanowski w swych utworach krytykował i ganił szlachtę i magnatów. W wyrazisty sposób przedstawił umiłowanie do ojczystej przyrody i ludowych obyczajów. Moim zdaniem Kochanowski był twórcą pieknej, wspaniałej literatury i języka literackiego. Używał wielu środków stylistycznych, porównań, przenośni, epitetów, zdrobnień. Pierwszy zaczął pisać wierszem sylabicznym, nieregularnym czyli wolnym. Na jego twórczość składają się różne gatunki literackie: fraszki, pieśni, treny. Kochanowski wiele lat spędził na dworze królewskim, doskonale władał łaciną – językiem dworu, kościoła, nauki, jednak sam zdecydował się pisać po polsku, rozwijać polszczyznę i uczynić ją równą łacinie. Był to śmiały i odważny krok jak na ówczesną epokę. Aby bardziej przybliżyć piękno ojczystej mowy, poeta przucił karierę dworską i osiadł się w kochanym Czarnolesie, gdyż bezpośrednie obcowanie z naturą było źródłem natchnienia twórczego.

Wśród wielu form literackich spuścizny poety są między innymi fraszki. Liczą one ponad 400 lat, a ich polszczyzna jest nadal żywa, zrozumiała i barwna.

Fraszka „O Koźle” oparta jest na pomyśle podwójnego znaczenia słowa „Kozioł”. To nazwisko człowieka pijanego, pytającego o północy o drogę, jak również nazwa zwierzęcia. Zwierzę zasypia w chlewiku, na który również zasługuje pijany człowiek.

Fraszka „O doktorze Hiszpanie” należy do grupy o tematyce dworskiej. Jej bohaterem jest lekarz, prawnik i poeta, spolonizowany Hiszpan. Doktorowi przydarzyła się niemiła przygoda, gdy to jego kompani od kielicha nie pozwolili mu spać. Wyłamali drzwi i zmusili do wypica dzbana wina. Doktor, który szedł spać trzeźwy – obudził się nazajutrz pijany. Obie fraszki są krytyką pijaństwa uczestników ówczesnych biesiad dworskich.

„Na lipę” to utwór opiewajacy uroki letniego dnia na wsi. Piękna lipa słowami poety przemawia do wędrowca:”Gościu, siądź pod mym liściem…”. Zachęca do harmonijnego współżycia z naturą. Poeta podsumowuje zalety wspaniałego drzewa, które jest bardziej cenne od tych, które zdolne są rodzić złote jabłka.

„Na dom w Czarnolesie” to wiersz – apostrofa, której adrestem jest Bóg. Poeta w formie modlitwy dziękuje Stwórcy za błogosławieństwo przy pracy, czego owocem jest dom i majątek czarnoleski. Ów dom więcej dla niego znaczy niż murowany pałac zdobiony złotem. Chce żyć w zdrowiu i z czystym sumieniem, prosząc jednocześnie o dalszą pomoc i błogosławieństwo przy pracy.

Bardzo mądre są fraszki dwuwierszowe:

„Na Młodość”-młodzi mają prawo do radowania się życiem.

„Na Nabożną”- często spowiada się ktoś, kto dużo grzeszy.

„Na Konrata”- kto został zaproszony na posiłek niech podtrzymuje rozmowę.

„Do Jakuba”- Jakub gani zbyt krótkie fraszki Kochanowskiego, a sam takich nie potrafi pisać.

Każda z wymienionych fraszek to utwór o żartobliwej treści, w których nie brak satyry. Najczęściej zakończone są dowcipną, zaskakującą pointą, z których wskazówki i dla nas są wciąż aktualne.

Poezja Kochanowskiego jest uniwersalna, przesycona humanizmem, czego dowodem są pieśni. Poeta bardzo kochał polską ziemię, przyrodę i umiał o niej pisać.

„Pieśń świętojańska o sobótce” ma charakter obyczajowy. Utwór ten jest pochwałą życia na wsi. Wieś jest miejscem, gdzie można spokojnie i wesoło spędzać czas. Można tam żyć uczciwie dzięki swoim staraniom i pracy, która daje dostatek. Przy pomocy pięknych porównań opisuje piękne ogrody, sady, pszczoły, zagrody oraz dochody i korzyści jakie można uzyskać na wsi. Ukazuje obrzęd sobótkowy, wtedy gdy dzień jest równy nocy. Kochanowski pokazał, że oprócz korzyści materialnych wieś daje też korzyści moralne jak bezpieczne, uczciwe i pobożne życie, harmonia małżeńska i szacunek wobec starszych.

„Czego chcesz od nas Panie” to utwór, który słusznie nazwano „Hymnem do Boga”. Ludzie pytają Pana, co mają mu dać w zamian za jego dobrodziejstwa. Wiedzą, że jest on wszędzie i nie pragnie złota, a oni dziękują z całego serca za to, co posiadają. Uważają Boga za pana świata, ponieważ on noc rozjaśnił gwiazdami, ziemię przyozdobił ziołami, kwiatami, drzewami. Dziękują Bogu za pory roku, plony, deszcze, śniegi, rosę. Chwalą go i proszą o łaskę, aby chronił ich pod swoimi skrzydłami. Hymn J.Kochanowskiego nazywany był „manifestem renesansowym humanizmu”. Bóg jak gdyby został „uczłowieczony”, nie ma dystansu między nim, a osobą zwraającą się do niego. Uważam, że autor wiedział o czym myślą wierzący w Boga, toteż z całą umiejętnością i pięknie dobranymi słowami przelał to na karty papieru.

Piekny i opisowy charakter ma wiersz „Serce roście”, w którym poeta przedstawia nadejście wiosny. To pojawienie się wiosny jednakowo wzrusza czytelnika dziś i 400 lat temu. Radować będzie z pewnością również za kilkaset lat. Poeta wysuwa reflksje, że nadejście tej pory roku raduje cały świat, raduje tych, którzy mają czyste sumienie. Czyste sumienie to fundament radości w życiu. Jeśli się to posiada, wówczas można radować się przyrodą, śpiewem ptaków, zielenią i kwitnącymi łąkami. Te właśnie słowa to moral dla ludzi, pouczenie dla nastepnych pokoleń.

 Moim zdaniem najpiękniejsze, najbardziej emocjonalne wiersze, wywołujące w nas wzruszenie, a nawet łzy są treny. Nic dziwnego, że są one tak smutne i bije z nich tyle bólu i goryczy. Powstały przecież po stracie ukochanej córki, Urszulki. Przybierają one formę monologu lirycznego.

W Trenie VII Kochanowski ubolewa nad zwłokami Urszulki. Motywem centralnym są przedmioty, drobiazgi, ubranka dziewczynki. Każdy z tych przedmiotów przypomina rodzicom o zmarłej. Nie może pogodzić się z tym, że najdroższa córka już nigdy nie włoży opisywanych rzeczy, bo zasnęła żelaznym, twardym snem. Poeta mówi po cóż te wszystkie ubranka, skoro teraz leży ona w trumnie otulona tylko białą koszulką z lichej tkaniny i główkę jej zdobi wianuszek. Autor nie może rozstać się z ukochaną córeczką, bo przecież ona miała być pierwsza poetką Polski. Porównuje ją do posągu, dlatego, że posąg jest trwały, a jego milość jest i będzie trwała wieki, nigdy nie wygaśnie.

W Trenie VIII przewodnim motywem jest pustka, którą odczuwa poeta. Cisza panuje w domu. Poeta zwraca się do córki, dlaczego tak wcześnie go opuściła. Mówi, że nikt nie zastąpi tej najbliższej jego sercu duszyczki. Nadchodzą go wspomnienia, kiedy Urszulka biegała po izbach i wszędzie było słychać jej śpiew i rozmowy. Przypomina, że była grzeczna, nie czyniąc rodzicom zmartwień. Swym śpiewem rozweselała i zabawiała domowników. Po chwili miłych wspomień nastała okrutna rzeczywistość. Kochanowski zdaje sobie sprawę, że to wszystko ucichło, że nastała pustka i ciemność. Treny to dopełnienie pięknej, wzniosłej twórczości Kochanowskiego. Tylko on tak pięknie umiał dobrać słowa, aby stworzyć utwory budzące w nas tyle smutku i współczucia. Czytając Treny czjemy jakby słowa pisane na papierze wydobywały się z płynących łez, a strofy są dziełem kochającej osoby. Kochanowski to najwybitniejszy poeta Odrodzenia, wielki humanista, jego poezja jest uniwersalna, utwory tego poety czytam chętnie, bo po dzień dzisiejszy jest aktualna i nigdy nie straci na swojej wartości.